• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie

[27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
07.11.2023, 21:13  ✶  
Odruchowo podtrzymała mężczyznę, gdy ten zwiotczał. Przyjęła na siebie ciężar niewymownego, ramieniem podpierając się o ścianę i nie pozwalając, aby człowiek opadł na ziemię. Puściła dopiero, kiedy sięgnęło go zaklęcie Lestrange'a i uniosło na magicznych noszach.
- Bycie młodszą siostrą mobilizuje. Musiałam nadążyć za bratem - rzuciła lekko. Nawet prawda, z czasów zamierzchłej młodości, bo dość szybko to Erik i cała reszta zaczęli mieć problem z nadążeniem za nią. Dostrzegła, że Lestrange przeszedł na ty, ale i zupełnie się tym nie przejęła, bo większość świata i okolic nazywała ją Brenną, siostrą Erika, ewentualnie wołało "ej ty" albo "ty wariatko", a ona żadnym z tych określeń się nie przejmowała. - Coś odwracalnego, mam nadzieję? - spytała, nie próbując nawet dociekać szczegółów. Departament Tajemnic rządził się swoimi prawami. Zsunęła za to z ramion marynarkę, wyciągnęła z kieszeni cały stosik rzeczy - w tym jakieś pudełko, czekoladową żabę i kajdanki - a potem narzuciła na nieprzytomnego mężczyznę. Oczywiście, ze swoją paranoją planowała zgłosić, gdzie i przy kim się tego elementu munduru pozbyła, gdy poprosi o nową. (Drugi raz w tym tygodniu, bo ta też była świeżo z przydziału...) Jakoś tak... nie sądziła, by temu człowiekowi, kiedy dojdzie do siebie, pasowało, że noszono go nagiego po Ministerstwie.
A dla niej krew nie miała znaczenia. Każda była jednako czerwona. Zrobiłaby to samo, nieważne, kto by tutaj leżał.
I chociaż nie zamierzała domagać się odpowiedzi, czym zajmował się Niewymowny, to już dowiedzieć się jutro, czy wezwano Szefa Izby - owszem.
- Naprawdę? I nie musiałam nawet zjeść dziesięciu pączków ani wypić bez skrzywienia kawy sprzed trzech dni, żeby udowodnić swoje kompetencje? - zakpiła, przenosząc spojrzenie na młodego Lestrange'a. Czy dostrzegła, że jego uśmiech nie sięgał oczu? Być może. Ale nijak nie dala tego po sobie poznać. A kiedy ona się uśmiechała, to śmiały się i jej oczy, i nie było w tym uśmiechu fałszu, chociaż Brenna wcale nie była jakoś straszliwie wesoła, bo martwił ją stan nieprzytomnego pracownika. Po prawdzie Brenna ogólnie wyglądała mało grożnie, a brązowe oczy odziedziczone po Potterach nie wyglądałyby zimno nawet gdyby bardzo się wściekała. - Właśnie podziękowałeś. I podziękowania przyjęte. Brygada Uderzeniowa zawsze gotowa do akcji, pomoc panu to nasz obowiązek i takie tam - powiedziała i nawet zasalutowała przy tym żartobliwie. - Rozumiem, że mam zostawić tego pana w twoich troskliwych rękach? Czy może będę tu jeszcze potrzebna?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1798), Rodolphus Lestrange (1677)




Wiadomości w tym wątku
[27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Brenna Longbottom - 07.11.2023, 14:08
RE: [27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Rodolphus Lestrange - 07.11.2023, 16:20
RE: [27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Brenna Longbottom - 07.11.2023, 16:54
RE: [27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Rodolphus Lestrange - 07.11.2023, 17:07
RE: [27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Brenna Longbottom - 07.11.2023, 17:29
RE: [27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Rodolphus Lestrange - 07.11.2023, 19:59
RE: [27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Brenna Longbottom - 07.11.2023, 21:13
RE: [27.06.72, wczesny wieczór] Twój kolega zgubił spodnie - przez Rodolphus Lestrange - 07.11.2023, 21:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa