Przedstawienie trwało. Norka uważnie słuchała tego, co miała jej do powiedzenia prowadząca. Miała wrażenie, że powoli zbliżają się do końca, ileż bowiem może trwać to wszystko.
Słuchała odpowiedzi poszczególnych kandydatów na jej przemyślenia. Zastanawiała się, czy dowie się czegoś nowego, co pomogłoby jej ułatwić wybór. Musiała przecież podjąć jakąś decyzję, póki co nie do końca wiedziała na którego z nich się zdecydować, bo żaden nie wydawał się być do końca tym, czego szukała w życiu. No nic, będzie musiała nagiąć swoje wysokie standardy.
Nie wiedziała, co powinna odpowiedzieć na komentarz pana numer dwa. Nieco ją onieśmielił sugestią o podgryzieniach, Figg nie należała do osób, które głośno mówiły o swoich upodobaniach. Wbiła wzrok w swoje stopy, które wydawały jej się być teraz najbardziej interesującą rzeczą na świecie. - Rozumiem. - Skomentowała krótko.
Nie umknął jej wybuch śmiechu kandydata numer trzy. Najwyraźniej dobrze jej się wydawało, że coś z tym pokojem było nie tak. Intuicja jej nie zawiodła. Uśmiechnęła się do siebie, bo poczuła dziwną satysfakcję. Nie wiedziała kim była Maeve, ani jakie miała cyce, musiały jednak zrobić wrażenie na tym osobniku skoro opowiadał o nich publicznie. Widać doceniał kobiece piękno. Po dłużej chwili do niej dotarło, że mówi o królowej Maeve, była tak zamyślona, że nie docierały do niej najprostsze skojarzenia. Niestety nie usłyszała do końca jego wypowiedzi, bo coś przerwało. - Problemy techniczne? - Zapytała prowadzącej. - Szkoda, byłam ciekawa dalszej części wypowiedzi. - W jej głosie można było usłyszeć rozczarowanie. Dobrze jednak, że odniósł się do noża, przynajmniej wiedziała, że ma o nim takie samo zdanie jak i ona.
- Szkoda, że dopiero teraz wspomina pan o wypiekach, skupiłabym się bardziej na tym temacie. - Odpowiedziała jeszcze ostatniemu kandydatowi.
- Można tak powiedzieć, chyba wiem. - Ta odpowiedź była zdecydowanie łatwiejsza od tej ostatecznej, bo łatwo jej było odrzucić każdego z kandydatów, jednak z wybraniem tego jedynego mogła mieć problem.
Figg przenosiła wzrok w stronę publiki, aby zobaczyć, co o tym wszystkim myślą obserwatorzy. Oczywiście spojrzała też na Erika, sprawcę tego całego zamieszanie, może on jej podpowie co ma zrobić?