12.11.2023, 23:13 ✶
Kiedy Avelina odchodziła, Flynn parsknął głośno. Była naprawdę uparta w tym, że miała mu się za to odpłacić, ale to przecież on odpłacał się jej. Niech jej będzie, pomyślał, odchodząc w swoim kierunku, ostatecznie obie rzeczy były nieporównywalne jeżeli chodziło o wagę.
Umowy dotrzymał w każdym jej calu. Obserwował budynek z zewnątrz, co szczególnie ciężkie nie było, bo Mikstury Ravena mieściły się w centrum czarodziejskich dzielnic - ktoś często przesiadujący nieopodal nie wzbudzał większych podejrzeń... o ile nie szukałeś go celowo wzrokiem. Bandyci nachodzący sklep raczej nie spodziewali się tego, że drobna i niewinna Avelina wpadnie na pomysł nasłania na nich jeszcze gorszego zbira, on natomiast wiedział, żeby wypatrywać całej trójki.
Sama Paxton widziała go raz. Kiedy została w pracy po godzinach i mieszała rzeczy w kotle, Crow wszedł do środka przez uchylone na piętrze okno i bez słowa (nawet takiego, żeby się przywitać), zaczął zakładać na drzwi... nitkę? Żyłkę? Było tak ciężko ją dostrzec, szczególnie w tej cholernej ciemności... Wbił we framugę kilka miniaturowych gwoździ, o które pozaczepiał jej jeszcze więcej, a kiedy rozłożył to wszystko, wyszedł w taki sam sposób, jak wszedł. Zeskoczył na dół z gracją jak na taką wysokość, ale widać było, że tego pożałował.
Krótka notatka znalazła się w poczcie. Mówiła, że Raven jest niewidomy, nie spodziewał się więc, że przeczyta ją ktokolwiek inny niż ona. Nie zapowiedział wszem wobec swojej wizyty, ale szło się chyba domyślić - pojawi się, kiedy trójka zbirów znajdzie się w środku. A to czy będzie tam Raven, czy ona było jej decyzją. Mogła się przecież pracodawcy ze środka pozbyć, przejmując jego zmianę.
~ ✶ ~
Umowy dotrzymał w każdym jej calu. Obserwował budynek z zewnątrz, co szczególnie ciężkie nie było, bo Mikstury Ravena mieściły się w centrum czarodziejskich dzielnic - ktoś często przesiadujący nieopodal nie wzbudzał większych podejrzeń... o ile nie szukałeś go celowo wzrokiem. Bandyci nachodzący sklep raczej nie spodziewali się tego, że drobna i niewinna Avelina wpadnie na pomysł nasłania na nich jeszcze gorszego zbira, on natomiast wiedział, żeby wypatrywać całej trójki.
Sama Paxton widziała go raz. Kiedy została w pracy po godzinach i mieszała rzeczy w kotle, Crow wszedł do środka przez uchylone na piętrze okno i bez słowa (nawet takiego, żeby się przywitać), zaczął zakładać na drzwi... nitkę? Żyłkę? Było tak ciężko ją dostrzec, szczególnie w tej cholernej ciemności... Wbił we framugę kilka miniaturowych gwoździ, o które pozaczepiał jej jeszcze więcej, a kiedy rozłożył to wszystko, wyszedł w taki sam sposób, jak wszedł. Zeskoczył na dół z gracją jak na taką wysokość, ale widać było, że tego pożałował.
~ ✶ ~
Wczoraj byli u waszego sąsiada. Dzisiaj przyjdą do was.
Krótka notatka znalazła się w poczcie. Mówiła, że Raven jest niewidomy, nie spodziewał się więc, że przeczyta ją ktokolwiek inny niż ona. Nie zapowiedział wszem wobec swojej wizyty, ale szło się chyba domyślić - pojawi się, kiedy trójka zbirów znajdzie się w środku. A to czy będzie tam Raven, czy ona było jej decyzją. Mogła się przecież pracodawcy ze środka pozbyć, przejmując jego zmianę.
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.