• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?

[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?
Pomiot z Piekła rodem
I wish I could save you
Wish I could have you grip my hands
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dwumetrowy koleś z nieco przekrzywionym nosem to ja. Z reguły się garbię, bo niskie sufity i przejścia pokonują mnie. Niby normalnie chodzę ubrany, ale lubię mieć ostre żelastwo przy sobie. Poza tym moje ciało znaczą mniejsze i większe blizny, ale nic nadzwyczajnego. I to musiałbym się rozebrać, a rzadko chodzę nagi, a jak już to głównie przy żonie.

Hades McKinnon
#8
12.11.2023, 23:56  ✶  
Parsknąłem sobie srogo, kiedy przyrównała mnie do greckiego boga świata zmarłych, mojego zresztą imiennika, Hadesa. Nie powiem, trochę mi to schlebiało, nawet bardzo, bo jednak koleś musiał mieć potęgę, styl, ogólnie obycie jak mało kto... Zresztą była wśród ksiąg spisana ta historia, w której porwał Persephonę, tę córkę Demeter i samego boga Zeusa, a ten to już w ogóle musiał mieć moc-sztos, a jeszcze mu ten Hades podpadał. I Demeter. Miał jaja facet... Ale parsknąłem sobie, by moja towarzyszka niedoli nie wiedziała, że mi tu schlebiała czy coś, choć właśnie tak było.
- Obawiam się, że w moim przypadku to bardziej bóg dziwek i tarapatów - zaśmiałem się sam z siebie, z własnego wewnętrznego żartu, bo chociażby Persephona nie mogła wiedzieć, że moja rodzina prowadziła w podziemiach jednej z najgorszych uliczek w Londynie Kościany Zamtuz, że byłem chłopakiem ulicy, a nie atłasów... A z tymi kłopotami to już zasłynąłem w szkole, więc to mogło jej akurat nie zaskoczyć, aczkolwiek większą tendencję do bycia niegrzecznym miałem na początku swojej edukacji, aniżeli później. Później trochę się ogarnąłem, trochę mi pomagał Otto, a czasami wręcz przeciwnie.
Swoją drogą, to tak bardziej mi się ta Persephona przyglądała. Czemu ona się we mnie tak wpatrywała...? Może też powinienem wbijać w nią spojrzenie i ją nim świdrować. Może dzięki temu dowiem się czegoś ciekawego? Może jednak spłynie mi jakaś kropla tajemnicy? Trochę tak chyba pękała w tej mojej obecności, bo coś chciała więcej powiedzieć, ale ewidentnie z tym walczyła. Właściwie, to ze sobą walczyła. Zabawne. Nie zamierzałem jej pospieszać. Prędzej czy później i tak ciekawość, wścibskość czy co to tam było weźmie górę i przegra tę swoją walkę w głowie.
Długo też nie musiałem czekać. Uśmiechnąłem się cwanie. I zaraz ten uśmiech cwany jeszcze bardziej mi się rozszerzył, bo plan B, mój jebany plan B opisał Homer w swoich śmiesznych wersach całe tysiąclecia temu, kurwa! Hades porwie jebaną Persephonę. Nie dość, że będzie epicko, wkurwię ostro Otto, to jeszcze dziewczyna pozna smak jakże egzotycznego kraju, jakim była Anglia. Ten egzotyczny smak to zapewne smak czarnej herbaty, więc mogła się srogo rozczarować, ale najważniejsze, że ja będę zadowolony jak diabli. Diabli, hehe.
- Dziękuję za łaskawość, księżniczko - odparłem jeszcze w odpowiedzi na jej słowa, że mogę pozostać. Przetarłem twarz i westchnąłem niby to na typowego mnie, co nie? Wzruszyłem nawet ramionami, ale właściwie to akurat było szczere, bo co mogłem powiedzieć o Anglii i Londynie? - Anglia jest podobna do Szwecji, choć mamy królową zamiast króla, też jest mokro z reguły, ale my Anglicy... mamy fioła. Totalnego fioła na punkcie herbat, więc obawiam się, że twoja nie spełni moich podniebieniowych wymagań - stwierdziłem, właściwie podrywając się nieco z fotela by sięgnąć z ciekawości po nalaną herbatę. Nie chciałem jej robić jakiejś przykrości albo coś, ale właściwie byłem ciekawy, co też zaparzyła. Łyknąłem i... Cóż, to nie były angielskie gusta.
- Nie jest zła, ale... Masz może cukier? Z cukrem może być w porządku... Albo jakąś wkładkę. W sensie whisky? - zapytałem ją niezwykle niewinnie, jak gdybym serio miał w planach tutaj spożywać, kosztować herbatki. Tak naprawdę to robiłem w jednym celu - by wilk mógł upolować owcę. A właściwie ją porwać. Jak tylko zniknie z moich oczu, wleję jej zawartość eliksiru usypiającego do filiżanki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hades McKinnon (11409), Persephona Degenhardt (10716)




Wiadomości w tym wątku
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:37
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 00:33
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 01:29
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 22:27
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 23:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 00:44
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 22:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 23:02
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 23:42
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 14.11.2023, 14:39
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 14.11.2023, 21:26
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 17.11.2023, 14:18
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 18.11.2023, 17:46
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 01:14
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 14:48
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 20:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 22:51
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 21.11.2023, 00:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 21.11.2023, 17:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 22.11.2023, 22:17
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 26.11.2023, 21:08
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 27.11.2023, 18:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.12.2023, 19:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 07.12.2023, 21:50
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.12.2023, 19:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.12.2023, 21:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 04.01.2024, 20:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 05.01.2024, 23:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.01.2024, 21:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 08.01.2024, 00:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.01.2024, 19:24
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 01:34
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 20.01.2024, 20:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 22:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa