• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?

[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?
Pomiot z Piekła rodem
I wish I could save you
Wish I could have you grip my hands
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dwumetrowy koleś z nieco przekrzywionym nosem to ja. Z reguły się garbię, bo niskie sufity i przejścia pokonują mnie. Niby normalnie chodzę ubrany, ale lubię mieć ostre żelastwo przy sobie. Poza tym moje ciało znaczą mniejsze i większe blizny, ale nic nadzwyczajnego. I to musiałbym się rozebrać, a rzadko chodzę nagi, a jak już to głównie przy żonie.

Hades McKinnon
#10
13.11.2023, 22:40  ✶  
Hahaha. Było uważać, o czym się marzy - tak bym jej powiedział, gdybym tylko znał jej myśli, jej pragnienia. Baby już takie były, że zadowalały jej jakieś mrzonki z romansideł, ohhy i ahhy, wielkie dramaty i jeszcze większe romantyzmy, a wszystko po to by sobie pomarzyć o Księciu z Bajki, który tak na dobrą sprawę nie istniał. Przynajmniej się uśmiechała, co już widziałem i mogłem zapamiętać. Może taka drętwa kukła to z niej jednak nie była, więc może nie zanudzimy się w swoim towarzystwie.
- Przyznam, że się nie pomyliłaś. Preferuję mocniejsze trunki - przyznałem pewny siebie, w najlepsze rozbawiony. Musiała mieć mnie naprawdę za niezłą mendę, skoro sypiałem z dziwkami, piłem bimbry od podejrzanych typów i co jeszcze...? Tak, to mnie bawiło. Ciekaw byłem, czy wie, że nie skończyłem jako angielski menel, tylko miałem całkiem w porządku, ciepłą posadkę w Brytyjskim Ministerstwie Magii. Znając życie, Otto raczej się nie chwalił cudzymi sukcesami. To był wąż jadowity, aż zdążyłem zapomnieć, co tu robiłem, po co tu przybyłem. Czy ja się... zagadałem? No proszę. Może bardziej zamyśliłem, tak na swoją obronę.
I nie omieszkałem jej tam nalać obficie tego eliksiru, choć z opóźnieniem się skapnąłem, właściwie to jak już wracała z cukrem i... och, whisky, że była taka drobna, chuda, koścista wręcz. Miałem aby nadzieję, że ta dawka jej nie zabije. Czy to było możliwe...? Gorzej, jeśli wpadnie w jakiś sen stuletni. Skoro okazała się być już moją księżniczką, to kto ją tam wiedział.
- Postarałaś się - zauważyłem, bo tak naprawdę nie oczekiwałem mocnego alkoholu. Złapałem za butelkę i napiłem się z gwinta. Tak na rozluźnienie, bo jak tylko sobie Persephona łyknie herbatki, to trzeba będzie ruszyć trybiki misji specjalnego Hadesa Mckinnona do ruchu. Miałem co prawda wszystko obgadane i opłacone, stąd mi się spieszyło, zależało mi bardzo na czasie, ale... plany nieco się zmieniły. Zamiast planu A mieliśmy plan B, ale Persephona o żadnym z nich nie wiedziała. Cudownie, doskonale. Nawet się nie domyślała.
Poderwałem się ze swojego miejsca, obserwując ją uważnie. Nie musiała nic mówić, bo widać było po niej, że coś jej nie grało, że czuła się jakoś inaczej. Doskonale! - tak z jednej strony, bo z drugiej to się obawiałem, że to mogła być dla niej na serio za mocna dawka. Brałem pod uwagę, że będę zwalał z nóg tego konia Otto, a nie jego drobniutką siostrę. Cóż, raz się żyło.
Zrobiłem tych kilka kroków za nią, jakby asekurując, by w końcu pochwycić ją całkiem sprawnie, nad wyraz sprawnie w ramiona. Teraz, kiedy spała, to już z czystym sercem mogłem powiedzieć, że tak jej było najlepiej. Piękna dzierlatka, bez żadnych nadętych min i takie tam. Dla pewności zweryfikowałem, czy aby na pewno żyje, sprawdzając jej puls. Gitara grała, więc zostawiłem tylko drobną wiadomość Otto, że wybrałem się z Persephoną na upragnione wakacje.

Jakbym wykrakał, bo statkiem miotało cholernie. Jak nic sztorm, ale za bardzo nie znałem się na żegludze, to nie oceniałem tego głośno, nie chcąc wyjść na jakiegoś panikarza albo co. Trochę przysypiałem zmęczony, ale trwałem po prostu z przymkniętymi oczami, regenerując siły. Nie pierwsza i nie ostatnia nieprzespana noc w moim życiu, no nie? Szczególnie w ostatnim czasie, kiedy dużo czasu spędzałem nad lekturą do tej przeklętej książki. Już miałem jej powyżej uszu i czasami pierdoliłem temat, ale byłem uparty, więc wciąż do tego gówna wracałem.
Trochę regenerowałem siły, trochę wpatrywałem się w Persephonę śpiącą na małżeńskim łożu, zastanawiając się nad tą zagadką swojego życia - co ona w sobie takiego miała, że tak kompletnie pochłania Otto? Z chęcią wykradłbym jej to COŚ, co zatrzymywało jego uwagę, sto procent jego uwagi. A potem znowu zapadałem w pozorny sen, siedząc w kącie naprzeciwległej ściany. Nie naruszałem zanadto jej prywatności. Przecież preferowałem dziwki, hehe.
- Spokojnie, księżniczko - szepnąłem delikatnie, nieco odchrząkując, bo aż zachrypłem od tych cudownych warunków atmosferycznych. Znajdowaliśmy się w wynajętej przeze mnie kajucie małżeńskiej, totalne luksusy, hehe. Poderwałem się z podłogi by podać jej manierkę z wodą. Zapewne cholernie chciało jej się pić, a przy okazji zamierzałem obserwować jej reakcje. Potrzebowałem się z nią dogadać, a przynajmniej takie miałem założenie na tym etapie naszej podróży. Jeśli się nie uda, to przełożymy to dogadanie się na później.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hades McKinnon (11409), Persephona Degenhardt (10716)




Wiadomości w tym wątku
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:37
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 00:33
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 01:29
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 22:27
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 23:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 00:44
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 22:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 23:02
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 23:42
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 14.11.2023, 14:39
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 14.11.2023, 21:26
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 17.11.2023, 14:18
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 18.11.2023, 17:46
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 01:14
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 14:48
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 20:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 22:51
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 21.11.2023, 00:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 21.11.2023, 17:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 22.11.2023, 22:17
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 26.11.2023, 21:08
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 27.11.2023, 18:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.12.2023, 19:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 07.12.2023, 21:50
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.12.2023, 19:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.12.2023, 21:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 04.01.2024, 20:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 05.01.2024, 23:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.01.2024, 21:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 08.01.2024, 00:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.01.2024, 19:24
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 01:34
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 20.01.2024, 20:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 22:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa