16.11.2023, 10:37 ✶
Rodolphus podniósł brew, całkiem zresztą bezwiednie. Nie ten kierunek badań? Miękkim krokiem podszedł do stołu, by sięgnąć po jeden ze zwojów. Rozwinął go ostrożnie, niemal z namaszczeniem, i zaczął przesuwać wzrokiem po literach. Miał ładne pismo, od dzieciństwa jego rodzice starali się, by Rolph reprezentował sobą jak najwięcej. Oczytany, dobrze wychowany, czysty i ułożony, trochę przeciwieństwo swojego brata, szczególnie jeśli chodzi o pracę. Ale w gruncie rzeczy ich serca biły jednym rytmem, a Lestrange czuł, że przy nim i Trix może zrzucać tę idealną maskę.
- Bo szły w innym kierunku - powiedział w końcu, odnotowując w pamięci Slughorna. Czytał jego prace, ale nie wydały mu się szczególnie odkrywcze. Miał wrażenie, że były pełne banałów i podstawowej wiedzy. Szare oczy przesunęły się z pergaminu na Roberta. - Pamiętasz, Robercie, że wraz z odejściem z Ministerstwa zniknęły wszystkie twe badania, wnioski i plany?
Zwinął pergamin i odłożył go na stół. Oparł się o niego biodrem, krzyżując jednocześnie ręce na klatce piersiowej. Dłonie miał jednak luźne, opierające się na przedramionach. Nie była to postawa zamknięta, wręcz przeciwnie - świadczyła o pewności siebie, ale jednocześnie o byciu otwartym na dialog. I ewentualne wytknięcie błędów.
- Nie wiemy więc, w którym kierunku poszły twoje badania. Oczywiście badam układ limbiczny, nie porzuciłem tego tematu. To jest finisz, o którym wspominałem. Wisienka na torcie, creme de la creme całego eksperymentu. Proszę - Rolph sięgnął po kolejny zwój, inny niż trzymał przed chwilą. Bez wahania podał go Robertowi. - Nie ma tu nic odkrywczego, lecz spójrz na koniec.
Na końcu pergaminu znajdowały się śmiałe wnioski na temat tego, że układ limbiczny mugoli, odpowiedzialny za kierowanie zachowaniem popędowo-emocjonalnym, znacznie różni się wielkością od układu czarodziejów. Na pergaminie znajdowały się odniesienia do rysunków, które jednak nie były dołączone do tej pracy.
Czy drażnienie struktur podkorowych powoduje zmiany w zachowaniu czarodziejów? W przypadku mugoli efekt jest jednoznaczny - w sześciu na sześć przypadkach część przysadkowa zaczyna gwałtownie produkować znaczną ilość hormonów, wpływającą na agresję i pierwotne zachowania, głęboko zakorzenione u mugoli. W przypadku czarodziejów produkcja hormonów z przysadki nawet podczas silnych i gwałtownych bodźców nie jest tak wysoka, jak w przypadku mugoli, pozwalając im zachować rozsądek i umożliwić logiczne działania, co świadczy o znacznie wyższym stopniu ewolucyjnym.
- Bo szły w innym kierunku - powiedział w końcu, odnotowując w pamięci Slughorna. Czytał jego prace, ale nie wydały mu się szczególnie odkrywcze. Miał wrażenie, że były pełne banałów i podstawowej wiedzy. Szare oczy przesunęły się z pergaminu na Roberta. - Pamiętasz, Robercie, że wraz z odejściem z Ministerstwa zniknęły wszystkie twe badania, wnioski i plany?
Zwinął pergamin i odłożył go na stół. Oparł się o niego biodrem, krzyżując jednocześnie ręce na klatce piersiowej. Dłonie miał jednak luźne, opierające się na przedramionach. Nie była to postawa zamknięta, wręcz przeciwnie - świadczyła o pewności siebie, ale jednocześnie o byciu otwartym na dialog. I ewentualne wytknięcie błędów.
- Nie wiemy więc, w którym kierunku poszły twoje badania. Oczywiście badam układ limbiczny, nie porzuciłem tego tematu. To jest finisz, o którym wspominałem. Wisienka na torcie, creme de la creme całego eksperymentu. Proszę - Rolph sięgnął po kolejny zwój, inny niż trzymał przed chwilą. Bez wahania podał go Robertowi. - Nie ma tu nic odkrywczego, lecz spójrz na koniec.
Na końcu pergaminu znajdowały się śmiałe wnioski na temat tego, że układ limbiczny mugoli, odpowiedzialny za kierowanie zachowaniem popędowo-emocjonalnym, znacznie różni się wielkością od układu czarodziejów. Na pergaminie znajdowały się odniesienia do rysunków, które jednak nie były dołączone do tej pracy.
Czy drażnienie struktur podkorowych powoduje zmiany w zachowaniu czarodziejów? W przypadku mugoli efekt jest jednoznaczny - w sześciu na sześć przypadkach część przysadkowa zaczyna gwałtownie produkować znaczną ilość hormonów, wpływającą na agresję i pierwotne zachowania, głęboko zakorzenione u mugoli. W przypadku czarodziejów produkcja hormonów z przysadki nawet podczas silnych i gwałtownych bodźców nie jest tak wysoka, jak w przypadku mugoli, pozwalając im zachować rozsądek i umożliwić logiczne działania, co świadczy o znacznie wyższym stopniu ewolucyjnym.