16.11.2023, 14:27 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.11.2023, 14:28 przez Rodolphus Lestrange.)
Peter zbladł, gdy Bellatrix wyciągnęła różdżkę. Cofnął się i wpadł na stół, odruchowo zasłaniając rękami. Ale nic się nie stało, zaklęcie nie zadziałało. Możliwe że Bellatrix miała pecha, a możliwe że w powietrzu unosiła się aura jakiegoś zaklęcia ochronnego. Rolph westchnął.
- Naprawdę nie lubię tego robić - powiedział, szybkim krokiem podchodząc do Petera.
Mężczyzna zapiszczał jak dziecko, a potem uniknął ręki, chcącej pochwycić go za kark. Wpadł pod stół i zaczął czołgać się do wyjścia.
- Nie pozwól mu wyjść! - krzyknął do Trix, obracając się na pięcie. Nie miał zamiaru bawić się w nurkowanie pod stołem i tarzanie się po ziemi razem z Peterem. On był ponad tym - nie będzie za szczurami biegał.
- Naprawdę nie lubię tego robić - powiedział, szybkim krokiem podchodząc do Petera.
Rzut N 1d100 - 32
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Mężczyzna zapiszczał jak dziecko, a potem uniknął ręki, chcącej pochwycić go za kark. Wpadł pod stół i zaczął czołgać się do wyjścia.
- Nie pozwól mu wyjść! - krzyknął do Trix, obracając się na pięcie. Nie miał zamiaru bawić się w nurkowanie pod stołem i tarzanie się po ziemi razem z Peterem. On był ponad tym - nie będzie za szczurami biegał.