16.11.2023, 23:01 ✶
Całe szczęście, że Bellatrix wykazała się rozsądkiem i szybkim myśleniem. Czar się powiódł, a Trix wślizgnęła się do umysłu Petera, powodując chwilowe zawieszenie mężczyzny w połowie wykonywanej czynności. Nikt nie był przyzwyczajony do grzebania mu w głowie, było to dezorientujące i nieprzyjemne.
Bellatrix ujrzała prawy brzeg Tamizy, pod mostem. Kupę gałganów i wejście do kartonu. Wiedziała, gdzie to - w mugolskiej części Londynu. Tam się ukrywał złodziejaszek, najpewniej próbując uciec przed sprawiedliwością z rąk czarodziejów. Miejsce było dość charakterystyczne, nie zapomni go.
Połączenie zostało przerwane dość szybko, jakby różdżka nie chciała jej słuchać. W tym czasie do Petera doskoczył Rolph i pochwycił go jak kocię za kark, mocno wbijając paznokcie w jego skórę. Drugą ręką trzymał różdżkę, którą przytknął mężczyźnie do gardła.
- Masz? - zapytał tylko, zerkając na narzeczoną. Znał tę minę - minę zadowolonego kota, który dostał cały talerz śmietanki.
Bellatrix ujrzała prawy brzeg Tamizy, pod mostem. Kupę gałganów i wejście do kartonu. Wiedziała, gdzie to - w mugolskiej części Londynu. Tam się ukrywał złodziejaszek, najpewniej próbując uciec przed sprawiedliwością z rąk czarodziejów. Miejsce było dość charakterystyczne, nie zapomni go.
Połączenie zostało przerwane dość szybko, jakby różdżka nie chciała jej słuchać. W tym czasie do Petera doskoczył Rolph i pochwycił go jak kocię za kark, mocno wbijając paznokcie w jego skórę. Drugą ręką trzymał różdżkę, którą przytknął mężczyźnie do gardła.
- Masz? - zapytał tylko, zerkając na narzeczoną. Znał tę minę - minę zadowolonego kota, który dostał cały talerz śmietanki.