Jackie odwróciła się, słysząc nadejście kolejnej osoby. Nie było to spowodowane tym, że na kogoś czekała - po prostu naturalny instynkt osoby, która musi przez większość czasu dbać sama o siebie, sprawiał, że nie lubiła nie wiedzieć co dzieje się za jej plecami. Widząc dziewczynę - całą przemokniętą - zmarszczyła nieco brwi. Nie wyglądała na kogoś kto tu mieszkał - brakowało jej gumowych butów i ciężkiej, zielonej lub żółtej, peleryny przeciwdeszczowej. Wręcz przeciwnie - wyglądała jak ktoś kogo szkocka ulewa zupełnie zaskoczyła.
Nowo-przybyła bez oporów podeszła do baru, zupełnie jak ona sama przed chwilą. Zdawała się być wkurzona na pogodę, co rudowłosej wcale nie dziwiło. Taki deszcz niemal każdego mógłby wyprowadzić z równowagi - oprócz szkotów. Oni w takim deszczu żyli najlepiej, zaś każda temperatura powyżej dwudziestu stopni była dla nich skwierczącym upałem.
Jackie uśmiechnęła się lekko, kiedy dziewczyna skomentowała pogodę i ostrzeżenia o niej. Czyżby nie oglądała mugolskich prognoz? I/lub pierwszy raz odwiedzała Szkocję o tej porze roku? Co mogła tutaj robić? Czy była aspirującą pisarką, w poszukiwaniu natchnienia na powieść? A może chciała wykupić niedaleko ziemię i zamienić ją w atrakcję turystyczną, dla podobnych jej, żądnych wrażeń "południowców"? Dopiero kiedy poprosiła o to samo co piła Jackie, ta zrozumiała, że ma do czynienia z czarownicą.
- Pierwszy raz w tych stronach? - zagaiła. - Myślę, że ktokolwiek stworzył recepturę Piwa Kremowego, musiał być szkotem. - dodała, uśmiechając się porozumiewawczo. Nie przejmowała się zbytnio zniżaniem głosu - oprócz nich przy barze siedział tylko staruszek, zbyt pijany żeby zwracać na nie uwagę. Pozostałe osoby zajęte były konwersacjami między sobą o polityce i gospodarce, trendach hodowli owiec czy paskudnym sezonie rybnym.
- Jackie Carrow. - przedstawiła się, wyciągając rękę do dziewczyny. Chociaż świat magiczny był dużo mniejszy niż ten mugolski, dzięki teleportacji, to i tak nie spodziewała się znaleźć w tej mieścince drugiej młodej czarownicy. Sama przybyła w te okolice tydzień temu, w celu badania niewielkiego stada hipogryfów zamieszkującego okoliczne wzgórza.