Avelina w rozbawieniu wywróciła oczami i podeszła do barku z alkoholem. Wyszukała jakieś dobre wino od wujka, które ostatnio dostała na dzień dziecka. Uwielbiała wujka Otto za to jak o nią zawsze dbał. Wiedziała, że jak zabraknie jej rodziców, bo będą zbyt daleko, aby im głowę zawracać będzie mogła do niego bez problemu przybyć i pogadać. Wzięła dwie lampki i postawiła na stole zaraz również siadając obok przyjaciółki na kanapie.
– Może i za wcześnie – wzruszyła ramieniem, ale kto im zabroni? Były dorosłe, rodziców w domu nie było, w pracy zwolnienie zostało napisane, a niedługo mają własny biznes otwierać, a wtedy czasu nie będzie na takie frywolne dni. – Niedługo na to czasu nie będziemy miały – zauważyła i otworzyła butelkę machnięciem różdżki. Nalała im trochę wina. – To wino od mojego wujka Otto, dostałam je kilka dni temu. – objaśniła podając jej lampkę.
– Wiesz co… Augutsus się do mnie odezwał na początku maja – wyrzuciła w końcu z siebie. Jakiś czas temu rozmawiała o tym z Danielle, ale chciała też w końcu poznać opinię Olivii.