• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick

[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick
Obserwator
Nie możesz winić lustra za to, że odbicie ci się nie podoba.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrick ma ciemne włosy i ciemne oczy. Najczęściej na jego twarzy gości trzydniowy zarost. Jest wysoki, ale nie przesadnie (ok. 185 cm), raczej wysportowany. To ten typ, który rzadko można zobaczyć w garniturze, bo woli ubrania wygodne, które nie krępują jego ruchów. A poza tym garnitury wyróżniają się w tłumie a on lubi się z nim stapiać. Dużo się rusza. Chociaż w towarzystwie potrafi sporo mówić i często żartować, zdaje się, że równie dobrze odnajduje się w swoim własnym towarzystwie. Często można go zobaczyć szkicującego coś namiętnie. Wieczorami można go czasem spotkać w barach. Zawsze wtedy siedzi gdzieś w rogu.

Patrick Steward
#1
16.11.2022, 03:56  ✶  
Irytek przelatywał korytarzem rechocząc tak głośno, jakby właśnie odpalił całe pudełko noworocznych fajerwerków w Wielkiej Sali albo spłatał komuś najbardziej obrzydliwego, ale przez to najlepszego możliwego figla. W locie podskakiwał, okręcał się dookoła własnej osi i obracał za siebie, sprawdzając czy jest ścigany. W jednej ręce ściskał wysłużony, wymięty, skórzany notatnik.
- Marto! – zawył z całych sił. Uderzył wolną ręką w mijaną zbroję z taką siłą, że narobił hałasu na cały korytarz.
Kilku uczniów zwróciło na niego uwagę, ale tylko jeden wyłonił się zziajany zza zakrętu i ruszył biegiem w jego kierunku. Patrick Steward miał najwyżej czternaście lat. Po stroju widać było, że należał do Ravenclawu. Po spoconym czole i ciężkim oddechu, że ścigał Irytka już od dobrych kilku minut, przemierzając za nim nie jeden korytarz a pewnie i nie jedno piętro.
- Oddaj mi to co ukradłeś! – wykrzyknął.
- Ahahahaha! – roześmiał się podle duszek. Wywinął koziołka w powietrzu, cmoknął, jęknął, zarechotał, zdecydowanie uszczęśliwiony pościgiem i rabanem, który wywołał. - Krościasta Marto! Gruba Marto! Jęcząca Maaaarto! – zawył znowu. – A ja ci muszę coś pooookaaaaazać!
Patrick zgiął się w pół, zatrzymując w miejscu, w którym Irytek znajdował się dosłownie przed kilkoma sekundami. Na nieszczęście zdążył się poderwać w powietrze i odlecieć na chwilę przed tym zanim ręka krukona przecięła powietrze by go schwytać. Obserwował poltergeista z coraz wyraźniej malującym się w oczach strachem.
- Ty… - zaczął znowu, ale ciszej, mniej odważnie, zupełnie nie chcąc skupiać na sobie uwagi wszystkich znajdujących się na korytarzu uczniów. Tych na szczęście nie było aż tak wielu, a i większość raczej wolała bezpiecznie się oddalić, zamiast skupić na sobie uwagę irytka. Patrick poczerwieniał na twarzy. – Ty się nie ośmielisz…
Ale choć o Irytku można było powiedzieć wiele rzeczy, z pewnością nie można było mu zarzucić braku śmiałości. Wydyszane i pomieszane ze strachem słowa odebrał raczej jak zachętę do działania, niż jak groźbę, którą miałby się w jakikolwiek sposób przejmować.
Zacmokał, udając, że rozważa słowa Stewarda, ale chyba nawet sam Steward pojął, że była to tylko gra a Irytek w żadnym wypadku nie zamierzał mu ustąpić.
- Maaarto! – zawył wreszcie, a całość jego wcześniejszych rozważań i błaznów zajęła mu najwyżej pięć sekund, i pomknął jeszcze szybciej, kierując się w stronę łazienki dziewczyn na drugim piętrze. – Maaam dla cieebiee preeezeeent!
***
- I wtedy właśnie tam wpadł – zakończył swoją opowieść Patrick. Popatrzył na Alastora krzywo, mocno skonfundowany, że w ogóle opowiadał mu tę historię i prosił go o pomoc akurat w takiej sprawie.
Było już późne popołudnie. Większość uczniów znajdowała się na kolacji. Korytarz którym szli świecił pustkami. Steward nie był już spocony a całe zajście z poltergeistem stało się opowieścią, która zajęła wiedzących o nim najwyżej na kilka minut.
– Ten szkicownik jest dla mnie dość ważny, ale… - Ale za cholerę nie wejdę sam do łazienki, w której siedzi Jęcząca Marta – dodał w myślach. Nie po tym jak Irytek pokazał jej moje rysunki. – Proszę, pomóż mi go odzyskać.
Zbliżali się do toalety, którą zajmował duch. Na jej drzwiach znajdowała się tabliczka z napisem: nieczynne.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (1021), Patrick Steward (1604)




Wiadomości w tym wątku
[1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 16.11.2022, 03:56
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Alastor Moody - 13.12.2022, 01:24
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 14.12.2022, 00:15
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Alastor Moody - 04.06.2023, 21:26
RE: [1956] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Alastor & Patrick - przez Patrick Steward - 22.06.2023, 23:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa