• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?

[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?
Pomiot z Piekła rodem
I wish I could save you
Wish I could have you grip my hands
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dwumetrowy koleś z nieco przekrzywionym nosem to ja. Z reguły się garbię, bo niskie sufity i przejścia pokonują mnie. Niby normalnie chodzę ubrany, ale lubię mieć ostre żelastwo przy sobie. Poza tym moje ciało znaczą mniejsze i większe blizny, ale nic nadzwyczajnego. I to musiałbym się rozebrać, a rzadko chodzę nagi, a jak już to głównie przy żonie.

Hades McKinnon
#24
22.11.2023, 22:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2023, 22:19 przez Hades McKinnon.)  
Czułem się w chuj zrelaksowany. Cholernie zmęczony, ale zrelaksowany. Dawno nie miałem tak intensywnego orgazmu, a uczucie, które temu towarzyszyło, wciąż obijało się po mojej głowie echem, po moim ciele wspomnieniem, pozostawiając w moim podbrzuszu miłą pustkę. Chełpiłem się nią, ale też czułem znużenie i może gdyby nie nikotyna oraz prosty, analityczny umysł, to bym również przysnął jak ta dziwka Persephona, ale ja miałem w sobie to coś, co mi mówiło, że wpierw obowiązki, a potem relaks, więc...
Spaliłem spokojnie papierosa, pozwalając jej odpłynąć na drobną chwilę. Nie powiem, jej sen, w który zapadła, sprawiał, że cieszyło się mojego ego i niechybnie tańczyło Macarenę, którą wydadzą dopiero w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym trzecim roku. Szmat czasu, ale cieszyłem się bardzo, głupawkę może niemałą miałem, nieco chorą, ale przyjemną, więc odetchnąłem ponownie, głęboko i powoli, w końcu z niechęcią wstając ze swojego miejsca by zgasić peta o popielniczkę stojącą na szafce i stanąć nad Persephoną.
Musiałem stwierdzić, że jednak nie wolałem jej nieprzytomnej. W żywym, prowokującym wydaniu była jeszcze lepsza niż śpiąca czy nieżywa. Nie sądziłem, że mógłbym przeżyć coś równie... dzikiego i pierwotnego w swoim życiu, ale najwyraźniej się myliłem, więc tak chwilę na nią patrzyłem nagi, odczuwając błogą pustkę w podbrzuszu i też z ochlapły penisem by w końcu pochylić się na nią i nią porządnie potrząsnąć. Musiałem jej dokuczyć, bo nie byłbym sobie, szczególnie kiedy zasługiwała sobie na wszelkie niedogodności. Nieistotne, ile przyjemności z niej miałem. Wciąż pozostawała moim wrogiem numer jeden.
- Kurwa, nie śpij. Już dziwki mają więcej godności niż ty - warknąłem do niej oceniająco niby. Wpatrywałem się w nią niby wściekły, choć tak naprawdę bawiło mnie to, że sobie zasnęła. To tylko potwierdzało, że spełniłem swoje zadanie. Suka zapomniała jak się nazywa, zapomniała, że została porwana, zapewne też o tym jak się nazywa. Zaśmiałem się pod nosem szyderczo.
- Może by tak z łaski swojej, księżniczka, się umyła, a nie spała cała w spermie i pocie... Jeszcze złapię od ciebie jakiegoś syfilisa. A nie chciałbym - odparłem, łapiąc ją mocno za ramię i ciągnąc w górę by wstała. Była tak lekka, że nie robiło mi to problemu. I, cóż, wciąż udzielał mi się dominant, którego rolę mi przypisała. Podniecało mnie to. Tak mnie to podniecało, że jak dalej tak pójdzie, to kto wie? Może zafunduję jej powtórkę pod prysznicem, jeśli tylko mnie najdzie, bo w innym wypadku nie tknę jej nawet kijem.
Postawiłem ją ekspresowo na nogi i pchnąłem w kierunku prywatnej, wynajętej łazienki, przylegającej do kajuty małżeńskiej. Fajne luksusy. Czasami dobrze było nie szczędzić na kasie, tylko szkoda, że właśnie nie mogłem brać prywatnego prysznica z Otto. Z pewnością lepiej bym się przy tym bawił.
- Dziedziczki w Szwecji chyba uczą higieny? - zapytałem kpiąco, choć znałem obyczaje panujące w tym kraju. Surowe oraz bezlitosne, znane mi od najgorszej strony. Jakby nie patrzeć, nie raz odstałem batów za nieposłuszeństwo, za bycie aż zanadto rozchwianym. Dyscyplina, dyscyplina. Szok, że w ogóle coś ze mnie wyrosło w tym Durmstrangu. Właściwie, wyrosło to, co w tej chwili pchało Persephonę pod prysznic.
Oparłem ją o ścianę. Nie wiem, czy była zdolna ustać. Jej problem. Bezlitośnie odpaliłem prysznic, gdzie trysnął od razu na powitanie zimną wodą. Cholernictwo, ale byłem do tego przyzwyczajony. Na Nokturnie, a szczególnie w jego podziemiach luksusów nie było, więc się brało, co było za luksus życia. Poza tym lubiłem zimne prysznice. Oczyszczały umysł. I serce czasami. Czasami z kolei serce buntowały do reakcji, do porwań i takich tam... Czasami lepiej było nie rozkminiać swojej przyszłości pod prysznicem.
- I co? Będziesz tak patrzyła tępo czy się łaskawie umyjesz?! - zapytałem z agresją, wpatrując się bezczelnie w jej nagie ciało. Dostawała siniaków - nie byłem z tego dumny, ale brałem poprawkę na to, że jej się to podobało. Była naprawdę popierdolona. Uwielbiała momenty, kiedy ściskałem ją bezlitośnie, kiedy karałem, kiedy uderzałem albo dociskałem do łóżka, gniotłem. Cieszyła się i jęczała głośniej. Oczy jej wtedy błyszczały. Orgazm, ledwo wtedy powstrzymywałem orgazm, myśląc o jednej herod-babie wśród kadry nauczycielskiej Durmstrangu. Ona była niezastąpiona w podobnych sytuacjach.
Zająłem się myciem własnego ciała. Jeśli Persephona nic ze sobą nie zrobi, to kto wie? Może zostawię ją tu? Niech sobie śpi wśród zimnych płytek. Może to będzie dla niej najbardziej luksusowym łóżkiem na świecie ze swoimi podnietami?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hades McKinnon (11409), Persephona Degenhardt (10716)




Wiadomości w tym wątku
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:37
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 00:33
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 01:29
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 22:27
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 23:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 00:44
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 22:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 23:02
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 23:42
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 14.11.2023, 14:39
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 14.11.2023, 21:26
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 17.11.2023, 14:18
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 18.11.2023, 17:46
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 01:14
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 14:48
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 20:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 22:51
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 21.11.2023, 00:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 21.11.2023, 17:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 22.11.2023, 22:17
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 26.11.2023, 21:08
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 27.11.2023, 18:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.12.2023, 19:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 07.12.2023, 21:50
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.12.2023, 19:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.12.2023, 21:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 04.01.2024, 20:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 05.01.2024, 23:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.01.2024, 21:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 08.01.2024, 00:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.01.2024, 19:24
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 01:34
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 20.01.2024, 20:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 22:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa