W przypadku Leona, który chłonął książki, znalezienie czegoś dla siebie naprawdę stanowiło dla niego poważny problem. Czasem miał wrażenie, że zdołał przeczytać już wszystkie książki znanych mu autorów. Oczywiście, nie była to prawda. Były te, których jeszcze nie napisali i nie wydali. Poszukiwał więc nieznanego. Potrzebował jednak przewodnika. Nie będzie lepszego od osoby, która pracuje w księgarni dla czarodziejów. Zdawał sobie sprawę z tego, że pracownik, do którego się zwrócił o pomoc w doborze odpowiedniej lektury, przeprowadził już dziesiątki tego typu rozmów z takimi klientami jak on. Odciągał go od pracy. Te wszystkie książki same nie poukładają się na regałach. Choć mogłyby. Wystarczyłoby zaledwie kilka machnięć różdżką i gotowe.
Zaskoczeniem dla niego było to, że mężczyzna zamiast mu odpowiedzieć wyciąga notes oraz długopis z tylnej kieszeni spodni i zapisuje w nim pytanie. Uśmiechnął się w sposób zdradzający odczuwane przez niego zmieszanie, kiedy ten mężczyzna pokazał mu naniesione na kartkę słowa. Spodziewał się właśnie tego, że pracownik księgarni zapisze mu kilka wstępnych propozycji. Zadane przez niego pytanie wydawało się zasadne, gdyż on chciał poznać jego preferencje jako czytelnika.
— Najbardziej przepadam za fantastyką i historią, także alternatywną. — Odpowiedział księgarzowi. Doskonale wiedział, że nie tylko mugole wydawali powieści z tego pierwszego gatunku. Książek historycznych za to mieli od groma. Do czytania jednak interesowała go powieść oparta o wydarzenia historyczne.