26.11.2023, 20:31 ✶
Felix zmarszczył brwi. Gdyby słyszał jej myśli, na pewno trzepnąłby ją w tą piękną głowę, by wybić jej te głupoty. Ale nie słyszał, więc zamiast tego się roześmiał na proste gdy dojdziemy to się dowiemy. Cała Elaine. Chociaż łudził się odrobinę, że miała plan, skoro wzięła koszyk. Gdy jednak wspomniała o jeziorze, chłopak głośno przełknął ślinę. To nie tak, że nie umiał pływać, bo a i owszem - dumnie potrafił unosić się na wodzie, lecz samo wyobrażenie jej osoby w wodzie powodowało, że kręciło mu się w głowie. Skup się, chłopaku, zamiast znowu odpływać w alternatywną rzeczywistość.
- O? - zaskoczyła go, nie po raz pierwszy zresztą. Ale tym... Kompletnie wybiła go z równowagi. Chęć do nauki czytania nie była nawet w ułamku procenta tak zaskakująca, jak jej wbijanie się do domów obcych ludzi, by zrobić im zupę. Czy tam kanapki z dżemem. - Coś się stało?
Felix łypnął na przyjaciółkę podejrzliwie. Studiował jej twarz, jakby chciał wyczytać co też skłoniło kobietę do zmiany zdania. Bo coś musiało, to nie był na pewno jej kolejny postrzelony pomysł.
- Chcesz jednak nas zostawić i otworzyć ciastkarnię? Jeśli tak, to idę z tobą, będę odpalał piec - ścisnął jej rękę w przyjacielskim geście. Oczywiście że wiedział, że Elaine ich nie zostawi, ale lepiej było tę lisicę podejść podstępem. Może zacznie mówić, a jak nie - jakoś to z niej wydobędzie. Bo Felix to był w gruncie rzeczy okropnie, przeokropnie nawet, wścibski chłopak.
- O? - zaskoczyła go, nie po raz pierwszy zresztą. Ale tym... Kompletnie wybiła go z równowagi. Chęć do nauki czytania nie była nawet w ułamku procenta tak zaskakująca, jak jej wbijanie się do domów obcych ludzi, by zrobić im zupę. Czy tam kanapki z dżemem. - Coś się stało?
Felix łypnął na przyjaciółkę podejrzliwie. Studiował jej twarz, jakby chciał wyczytać co też skłoniło kobietę do zmiany zdania. Bo coś musiało, to nie był na pewno jej kolejny postrzelony pomysł.
- Chcesz jednak nas zostawić i otworzyć ciastkarnię? Jeśli tak, to idę z tobą, będę odpalał piec - ścisnął jej rękę w przyjacielskim geście. Oczywiście że wiedział, że Elaine ich nie zostawi, ale lepiej było tę lisicę podejść podstępem. Może zacznie mówić, a jak nie - jakoś to z niej wydobędzie. Bo Felix to był w gruncie rzeczy okropnie, przeokropnie nawet, wścibski chłopak.