Zdaniem Chestera młody Mulciber powinien popracować nad radzeniem sobie z sytuacjami wywołującymi stres. Bo ile Chester sam nie był z kamienia i okazywał targające nim w danej sytuacji emocje, tak stawiał również pierwsze kroki na drodze do opanowania oklumencji. Opanowanie tej zdolności zajmie mu całe lata, jednak jeśli mu się uda tego dokonać to ona okaże mu się bardzo przydatna w służbie.
— Możesz także przekazać mi ten list, zaniosę go za ciebie jak będę schodzić na dół. — Zaproponował bez cienia fałszu w głosie. Naprawdę zająłby się tym, aczkolwiek najpierw zboczyłby z obranej drogi do swojego pokoju. Opanował już tę przydatną umiejętność otwierania listów oraz pieczętowania ich w taki sposób, aby nadawca nawet nie był tego świadomy. Posiadane przez niego podejrzenia sprawiały, że zachodziły przesłanki do naruszenia tajemnicy korespondencji Roberta. Miał nieodparte wrażenie, że z tego listu dowiedziałby się wszystkiego.
— Ta praca pomimo obarczania ryzykiem niesie ze sobą znaczący prestiż. — Wydawało mu się że profesja Aurora przyciągała przede wszystkim swoją elitarnością, powiązanym z nią prestiżem i całkiem przyzwoitą pensją. Nie mógł jednak wykluczyć istnienia prawdziwego powołania, wynikającego ze szczerego pragnienia uczynienia tego świata znacznie lepszym miejscem.
Młody Mulciber naprawdę zdawał się mieć coś na sumieniu, nawet jak starał się temu zaprzeczać. W tym momencie zdradzały go reakcje własnego ciała, podniesiony głos i uniesione w górę ręce. Istotnym szczegółem było to, że nie zaprzeczył temu, że o całej sprawie wiedział ani że ten list miał z nią związek. Zachowywanie milczenia było jedną z opcji, jednak ono zawsze było najgorszym możliwym rozwiązaniem.
— Nie wydajesz się być zaskoczony tym, że o tym wiem. Zapytam jeszcze raz: co masz z tym wspólnego? Pomyśl o konsekwencjach. — Uchylił się od odpowiedzi na zadane mu pytanie wygłoszeniem swojego spostrzeżenia. Tak naprawdę Chester nie posiadał takiej informacji, tylko podpuszczał młodego Mulcibera chcąc samemu wyciągnąć od niego interesujących go informacji. Jest młodym Brygadzistą, pobierającym szkolenie aurorskie i nie wprowadzano go we wszystkie sprawy kryminalne. Robert musiał uwierzyć w to, że on faktycznie posiadał takową wiedzę oraz musiał zaszczepić w nim wizję poniesienia konsekwencji swoich czynów.