27.11.2023, 23:39 ✶
Czy spodziewał się odpowiedzi na swoja sowę wysłaną na ogłoszenie z Proroka Codziennego? No niekoniecznie. Czy był przygotowany na taką ewentualność i tak szybkie spotkanie z ewentualnym pracodawcą? Tym bardziej nie. Ale o to i on, ubrany dość schludnie, w ciemne spodnie i koszulę tego samego koloru, z narzuconym na to brązowym płaszczem - który to płaszcz widział swoje najlepsze dni już dawno temu. Cóż cała garderoba Olliego nie byłą może ostatnim krzykiem mody. Może nie była też najświeższa (pod kątem nowości, bo prać to regularnie ubrania prał!), ale za to byłą wygodna. Wygodę cenił ponad wszystko inne, a cóż lepiej się sprawdza niż stare spodnie, które wiesz jak na tobie leżą, tak samo z innymi cześciami garderoby.
Odetchnął kiedy został zaproszony do gabinetu. Po drodze z ciekawością przyglądał się wnętrzu domu. Niezbyt często miał okazję znaleźć się w domostwie czarodziejów, dlatego z uwagą chłonął wszystko na czym mógł zawiesić oko.
- Tak, Ollie Baxter, we własnej osobie. Dziękuję za zaproszenie, panie Mulciber - zwrócił się do gospodarza i przez chwilę decydował się gdzie usiąść. Biorąc jednak pod uwagę to jaki charakter miała przybrać ta rozmowa. A raczej to jaki jej obraz miał w swojej głowie Ollie, skierował się w stronę biurka i przy nim zasiadł wpatrując się w towarzyszącego mu mężczyznę. - Jak rozumiem teraz omówimy szczegóły tej współpracy? - zapytał ciekawy czy może będzie miało to coś wspólnego z jego ulubioną dziedziną magii.
Odetchnął kiedy został zaproszony do gabinetu. Po drodze z ciekawością przyglądał się wnętrzu domu. Niezbyt często miał okazję znaleźć się w domostwie czarodziejów, dlatego z uwagą chłonął wszystko na czym mógł zawiesić oko.
- Tak, Ollie Baxter, we własnej osobie. Dziękuję za zaproszenie, panie Mulciber - zwrócił się do gospodarza i przez chwilę decydował się gdzie usiąść. Biorąc jednak pod uwagę to jaki charakter miała przybrać ta rozmowa. A raczej to jaki jej obraz miał w swojej głowie Ollie, skierował się w stronę biurka i przy nim zasiadł wpatrując się w towarzyszącego mu mężczyznę. - Jak rozumiem teraz omówimy szczegóły tej współpracy? - zapytał ciekawy czy może będzie miało to coś wspólnego z jego ulubioną dziedziną magii.