• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
« Wstecz 1 2
[20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent

[20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#3
29.11.2023, 22:26  ✶  

Jego ciekawość była stonowana. Wymierzona. Pokazywał zdecydowanie więcej w domowym zaciszu niż pokazywał publicznie, a pewne pozy i pozory były dla niego potrzebne i wręcz konieczne. Jak to, że nie mógł właściwie pić alkoholu (minimalne jego ilości), bo miał tak słabą głowę, ale i tak wznosił toasty czy sięgał po alkohol, żeby umoczyć w nim usta iii... pozbyć się trunku w ten czy inny sposób, albo sprawiać pozory, że już mu nalali nowy - a to był ciągle ten sam, po prostu niewypity. Takich elementów jego życia było bardzo wiele. Starał się zawsze utrzymywać spokój na twarzy, albo przynajmniej uśmiech. Nie był jednak wyśmienitym aktorem, tak samo jak wcale nie radził sobie dobrze z ukrywaniem uczuć, kiedy te bardzo mocno wzbierały. Który artysta byłby w stanie? Nawet jeśli Laurent był artystą, którego płótnem było ciało Olivii.

Nie oznaczało to jednak, że tutaj nie pozwolił sobie na trochę więcej. Śmiał się razem z nią i latał razem z nią od jednego do drugiego punktu, żeby coś zobaczyć, poznać, zbadać. Pozwalał sobie na więcej, bo byli w obcym kraju, w obcym miejscu, bo miejscowi i tak nie rozumieli, co mówią między sobą i nikt zaraz nie zawoła reporterów, żeby zrobili kilka fotek, jak się zachowuje młody Prewett. Nie będzie szeptów między znajomymi, nie będzie... no właśnie - niczego nie będzie. Tylko ona i on - sekret, bo przecież oni byli takim małym sekretem. Nie było mowy o tym, żeby przedstawił Olivię rodzicom. Nie chciał również zbliżać się do jej rodziny. Choć to też nie tak, że robił z tego sekret wielki, który eliminowałby romantyczną kolację przy świecach czy spacer po parku, ale Prewett zarysował bardzo wyraźne granice, w których istniał komfort. Bo zawsze miał granice. W każdej swojej znajomości. Po prostu nie każdą ciągnął tak długo jak ta, która połączyła go z Olivią.

- Ilość twojej energii chyba nadrabia za nas dwoje. - Zaśmiał się cicho, zastanawiając się, skąd ta kobieta bierze tyle energii. Z jednej strony stłamszona w domu, z drugiej, kiedy tylko wylatywała z rodzinnego gniazdka to zdolna była podbić cały świat. Co to dla niej były takie Chiny? - Wszystko jest piękne? Wszyscy też? - Zaplótł ręce na klatce piersiowej, spoglądając na nią z psotnym wyrazem twarzy. Egzotyczna uroda tutejszych mężczyzn i kobiet niekoniecznie w pełni do niego przemawiała, chociaż niewiasty potrafiły być rzeczywiście bardzo urokliwe. Drobne, malutkie, o okrągłych buziach. Oczy Laurenta nie oglądały się jednak za żadną panią - co najwyżej za ich kreacjami, bo niektóre były naprawdę specyficznie odziane, szczególnie przy jakichś stoiskach czy atrakcjach. - Nie obiecuj mi takich rzeczy, przeżywaj wszystko tak głośno, jak tylko tego pragniesz. - Admirował tę część jej charakteru, która odpowiadała za głębokie przeżywanie świata. W końcu sam czasami miał wrażenie, że potrzebuje jakiegoś filtra albo chociaż sita, żeby świat przestał go przytłaczać. Bo tu i teraz oglądał się na wszystko z równie wielkimi oczami jak Quirke. Natomiast... hej, no właśnie - przecież musiał się prezentować, prawda? Odpiął dwa górne guziki koszuli i przejechał automatycznie palcami po kołnierzu, żeby upewnić się, że dobrze leży i dobrze się układa. - Nie mogę przestać się dziwić temu, jak każdy zakamarek świata potrafi mieć inną architekturę, wydawać na świat ludzi o różnych karnacjach i rysach twarzy, jak wykształciły się tak różne języki... - To go oszałamiało za każdym razem i fascynowało absolutnie. Oczywiście wszystko było wyjaśnione w książkach historycznych - historykiem jednak nie był. Miał ogólne pojęcie, ale ta fascynacja drzemała na podłożu równym niemal temu, że w tym świecie oto stał się człowiek.

- Jest cudownie. - Uśmiechnął się szeroko, błyszcząc oczyma, kiedy na nią spojrzał. - Już widzę, że dwa dni to za mało.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3446), Olivia Quirke (2837)




Wiadomości w tym wątku
[20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Laurent Prewett - 28.11.2023, 16:25
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Olivia Quirke - 28.11.2023, 22:08
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Laurent Prewett - 29.11.2023, 22:26
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Olivia Quirke - 30.11.2023, 10:55
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.11.2023, 20:26
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Olivia Quirke - 01.12.2023, 18:55
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.12.2023, 11:15
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Olivia Quirke - 02.12.2023, 19:44
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Laurent Prewett - 03.12.2023, 12:04
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Olivia Quirke - 04.12.2023, 21:34
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Laurent Prewett - 05.12.2023, 21:05
RE: [20.03.1972] Temporary Love | Olivia & Laurent - przez Olivia Quirke - 06.12.2023, 22:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa