01.12.2023, 10:27 ✶
Litha była pięknym świętem w każdym tego słowa znaczeniu. Kręgi ognisk, kamienne stonehenge, kolorowe stoiska i tańczące kapłanki były rozkoszą dla oczu, przyzwyczajonych do widoku krwi, bólu i rozpaczy. Camille musiała dbać o równowagę psychiczną, która była nie mniej ważna od tej fizycznej. A może i nawet ważniejsza? Pójście na Lithę, nawet samej, potraktowała jako zasłużony odpoczynek, którego ostatnio jej brakowało. Kompletnie nie traktowała tego tak poważnie, jak poważnie traktowaliby jej rodzice. Pogodzili się z tym, że Camille wybrała ścieżkę naukową, nie macierzyństwa, lecz płomienie nadziei wcale nie zgasły. Miała rodzeństwo i to na nich się skupili, lecz w działaniach państwa Delacour widać było oczekiwanie. Camille pięła się coraz wyżej, ale w końcu dojdzie do sufitu - i doskonale to wiedzieli. A wtedy jaka przyszłość ją czeka? Bo na pewno nie kot.
Camille nie musiała się stroić, by czuć się pięknie we własnym ciele. Nie wyglądała na swój wiek, również na niego się nie czuła. Mogła włożyć szorty a i tak czułaby, że mogłaby podbić świat. Pomna jednak rangi tego wydarzenia, założyła luźne spodnie z naturalnego materiału, długie, i podobnie luźną koszulową bluzkę z rękawami do łokci. Beż i biel doskonale współgrały z jej karnacją i blond włosami, związanymi w "niedbały" kok, nad którym spędziła ostatnią godzinę. Do kompletu brakowało jej tylko wianka, po który sięgnęła z szerokim uśmiechem. Nie zamierzała się bawić a chłonąć całą sobą atmosferę zabawy i piękna. Wszystkim należał się odpoczynek po ostatnich wydarzeniach.
!wianki
Camille nie musiała się stroić, by czuć się pięknie we własnym ciele. Nie wyglądała na swój wiek, również na niego się nie czuła. Mogła włożyć szorty a i tak czułaby, że mogłaby podbić świat. Pomna jednak rangi tego wydarzenia, założyła luźne spodnie z naturalnego materiału, długie, i podobnie luźną koszulową bluzkę z rękawami do łokci. Beż i biel doskonale współgrały z jej karnacją i blond włosami, związanymi w "niedbały" kok, nad którym spędziła ostatnią godzinę. Do kompletu brakowało jej tylko wianka, po który sięgnęła z szerokim uśmiechem. Nie zamierzała się bawić a chłonąć całą sobą atmosferę zabawy i piękna. Wszystkim należał się odpoczynek po ostatnich wydarzeniach.
!wianki