• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką!

[09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką!
dragonborn
Ruthlessness
is mercy upon ourselves.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
właściciel rezerwatu, smokolog, magizoolog
Mający 187cm, o atletycznej budowie ciała i ciemnych włosach. Porusza się ze specyficzną dla niego manierą, która zdaje się przypominać gady; zastygnięty w bezruchu, jakby wyczekiwał potknięcia, obserwując z uwagą otoczenie, tylko po to by nagle zareagować i wprawić ciało w ruch. Posiada parę blizn na ciele, pozostawionych przez spotkania ze zwierzętami. Plecy, lewą stronę obojczyka i ramię pokrywa drobna, szarawa łuska, a jego oczy posiadają pionowe źrenice i trzecią powiekę. Zawsze towarzyszy mu któryś z jego smoczogników.

Leviathan Rowle
#8
02.12.2023, 05:11  ✶  
Tak, to nie była jego wina. I Levi był tego bardzo dobrze świadomy, ale gdzieś w pewnym momencie pojawił się ten zdradliwy, cichy podszept, który podawał w wątpliwość to, czego do tej pory był absolutnie pewien.
- Mama wrażenie, że może gdzieś po drodze poczułem się zbyt swobodnie. Że powinienem sam o tym pomyśleć wcześniej - bo przecież mógł się spodziewać, że należąc do czystokrwistej rodziny, ktoś oczekiwał od niego wywiązania się z obowiązku i przedłużenia nazwiska. W którymś jednak momencie życia chyba poczuł się zbyt komfortowo w swoim kawalerskim stanie, dodatkowo czerpiąc z niego pełnymi garściami i zwyczajnie nie przejmując się niczym.
- A co? - uśmiechnął się do niej zaczepnie. - Aż tak śpieszna ci do małżeństwa? - uśmiech tylko pogłębił się, kiedy wybrzmiało ostatnie słowo, a jego spojrzenie na moment utkwiło się w jej oczach z wyraźnym zainteresowaniem. Żartował, oczywiście, bo Septimy w roli rozochoconej małżonki nigdy sobie nie wyobrażał, ale gdzieś pod tym całym rozbawieniem przez jego głowę prześlizgnęła się myśl, czy jej słowa nie znaczyły że czuła się samotna. W ten konkretny, swoisty sposób, który zapełniała fizyczna, intymna bliskość drugiego człowieka.
Tak samo jak zdecydowanie przyjemne mogło być lądowanie na męskiej klacie (nie tylko ona w sumie miała takie zdanie), tak różnie urokliwe było uczucie złapania w ramiona tego kobiecego, nawet jeśli wywalało się właśnie na plecy. Na całe jednak nieszczęście, w tym konkretnym przypadku było nieco inaczej, bo Rowle był święcie przekonany, że oprócz korzenia, wbijał się jeszcze jej łokieć i kolano ułożyło się zdecydowanie w zbyt niebezpiecznych rejonach, które w każdej innej sytuacji można by było traktować jako zaproszenie do wygłupów zupełnie innej kategorii. Bardzo się teraz modlił, że w całym tym swoim podnoszeniu się z niego, Septima przypadkiem nie wykonała ruchu, którego przyjdzie mu bardzo żałować.
Jego ręce przez dłuższą chwilę nie poluźniły obronnego uścisku, w jakim ją zamknął, po części i bojąc się, że wykaże się kolejnym pokazem braku koordynacji ruchowej, a po części chłonąc ciepło i miękkość jej ciała. Wyczuł ten charakterystyczny, intensywny zapach wiśni, jaki zawsze ją otaczał i po głębszym oddechu wzdrygnął się, odchylając głowę ku tyłowi, byle dalej, mocniej wciskając potylicę w ziemię i wreszcie też rozluźniając ramiona i puszczając ją wolno.
Pozbierał się zaraz za nią. Pośpiesznie, może nawet odrobinę nerwowo, kryjąc to jednak za chęcią otrzepania się z piachu, igliwia czy innej leśnej ściółki.
- Nie, raczej jestem cały - odpowiedział, uśmiechając się przy tym zapewniająco, jakby chcąc w ten sposób wzmocnić swoje słowa. Ale chyba faktycznie, pomijając nieco obolały bok czy plecy, nie stało mu się nic, co można by określić jako warte zawracania sobie głowy.
Dalszy ich spacer, na całe szczęście, przebiegł im spokojnie. Po prawdzie też nie zostało im wiele i połyskująca w słońcu tafla jeziora szybko wyjrzała zza konarów drzew, które je otaczały.
- Ja nie. Ale może ty ją znasz? Nazywa się Sarah Macmillan. Parę lat od nas młodsza, z tego co się orientuję, ale oprócz tego to nie wiem o niej za wiele. Nie zagłębiałem się w to jeszcze.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leviathan Rowle (3302), Septima Ollivander (3120)




Wiadomości w tym wątku
[09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 12.10.2023, 15:09
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 14.10.2023, 02:01
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 16.10.2023, 01:07
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 21.10.2023, 22:22
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 23.10.2023, 23:35
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 09.11.2023, 03:25
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 14.11.2023, 02:31
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 02.12.2023, 05:11
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 18.12.2023, 17:07
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 06.01.2024, 09:48
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 06.02.2024, 02:30
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 14.02.2024, 02:17
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Septima Ollivander - 14.03.2024, 03:47
RE: [09.06.1972] Walia | Tylko nie z moją kuzynką! - przez Leviathan Rowle - 15.03.2024, 18:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa