Fiery była kleptomanką, nie potrafiła nad tym zapanować, to było silniejsze od niej. Od dawna miała problem z trzymaniem rąk przy sobie, szczególnie w tak wielkich skupiskach ludzi. Prosili się o to, żeby sprawdzić, czy nie mają nic ciekawego w kieszeniach. Bywały momenty, jak te, że sytuacja wymykała się jej spod kontroli. Co mogli jej za to zrobić? Nikogo nie zabiła, najwyżej ją zamkną i tak nie miała domu, więc co za różnica, może dostanie obiad za frajer, czy coś, więc w jej przypadku była to nie do końca taka przegrana sytuacja.
Flynn nie wypierdolił się na ziemię, dzięki interwencji tego zimnego faceta, który złapał ich w tym samym momencie. Prawdziwy z niego bohater, który pojawia się znienacka i ratuje księżniczki przed złymi potworami. Powinna mu podziękować, bo ten typ, którego próbowała okraść wyglądał, jakby za chwilę miała mu pęknąć żyłka na czole, czy innym miejscu. Pospinał się strasznie, czego nie dało się nie zauważyć.
Obserwowała brata, kiedy tak pięknie zaczarował watę cukrową w słonika. Ten to umiał zdziałać cuda, był z niego prawdziwy wirtuoz tworzenia zwierzątek z waty cukrowej. Dzieciakom chyba też się to spodobało, bo przestały piszczeć.
Słuchała wymiany słów aurorów, nie do końca wiedząc, gdzie ich zabiorą. Najwyraźniej zamierzał się nimi zaopiekować ten zimny typek, właściwie lepiej, wyglądał na bardziej przyjacielskiego. Spoglądała na Flynna przepraszająco, jak zawsze musiała ich wciągnąć w jakieś gówno przez swoją głupotę.
Nie oponowała, gdy Steward wyprowadził ich dalej, a kiedy zaczął zadawać pytania postanowiła przejść do swojego stałego punktu programu. Najprostszą opcją było udawanie, że nie rozumie, co do niej mówi. Wpatrywała się w niego z otwartą buzią, wzruszyła kilka razy bezradnie ramionami. - Ya ni panimaju. YA nashel etot koshelek i khotel vernut' yemu, no paren' podumal, chto ya pytayus' yego ograbit'. - Patrick najprawdopodobniej nie zrozumiał z tego praktycznie nic, Fiery sięgnęła do języka, który znała od maleńkości, tego, w którym mówiła do niej matka, żeby udać, że nie wie o co mu chodzi. Wierzyła w to, że Flynn doceni jej dalsze próby wyjścia z tego z twarzą.