• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer

[23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
03.12.2023, 17:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.12.2023, 17:31 przez Brenna Longbottom.)  
Sama Brenna ani trochę się nie łudziła – nie było pisane jej długie życie. Dotąd przeżywała wszystkie przypadkowe i mniej przypadkowe przygody, czy to dzięki szczęściu, czy umiejętnościom, czy też równie często: bo obok niej był ktoś, kto udzielił jej pomocy. Świadomość własnej śmiertelności towarzyszyła jej jednak od lat, a przeczucie, że kroczy cudzymi śladami i na końcu ścieżki czeka błysk zielonego światła, zamieniło się w pewność wraz z manifestem Voldemorta.
Ale po prostu nie była kimś, kto poświęcałby temu wiele myśli. Nie miała żyć wiecznie, ale mogła dobrze wykorzystać czas jaki był jej dany, i bardzo starała się właśnie to zrobić.
– Nie, wpadanie do takich miejsc to naturalny talent – stwierdziła, czy w żartach, czy sądząc, że Vincent chce wiedzieć nie jakim cudem wychodzi żywa z tego typu sytuacji, a jak się w nich znajduje. – Kurde, Prewett, przejrzałeś mnie. Padłam tam martwa, a tutaj stoi mój duch, który chce cię zaprowadzić w niebezpieczną pułapkę, bo zazdrości ci życia i chce, żebyś też był martwy – rzuciła do niego, nim zagłębili się pomiędzy drzewa.
Wędrowali po miękkiej ściółce, a w miarę jak zagłębiali się między drzewa, robiło się coraz ciemniej i ciemniej. Oczy przyzwyczajały się do mroku, ale musieli poruszać się ostrożnie i powoli, a Brenna i tak raz potknęła się o jakiś korzeń, i zebrała ze trzy pajęczyny, w tym raz stoczyła krótką walkę, próbując pozbyć się pająka ze swoich włosów. To że Vincent zdołał dostrzec ślady w takich warunkach, było imponujące – podejrzewała, że przyjdzie jej szukać w wilczej postaci.
Pokręciła głową odruchowo na jego pytanie, a gdy zdała sobie sprawę z tego, że pewnie ruchu nie zobaczy, odszepnęła do niego:
– Nie. Raczej rzadko włóczę się gdzieś w pełnię.
…bo wolała być w pobliżu, gdyby jej brat wilkołak jakimś cudem wydostał się z kryjówki.
– To mi wygląda na pułapkę – mruknęła, spoglądając w jeden punkt, gdzie znajdowało się coś, co przypominało sidła, zamaskowane tracącym moc zaklęciem. Zaczęto je rozstawiać, by były gotowe na pełnię? Brenna powoli ruszyła w tamtą stronę i…
…ziemia uciekła im nagle spod nóg. Dół, skryty pod czarem.
Brenna zacisnęła szczęki, powstrzymując odruch krzyknięcia, a potem, gdy zsuwała się po zboczu, odruchowo zwinęła się tak, by ochraniać głowę. Zsunęła się na dół, jakieś dobre cztery metry, na szczęście nie spadając pionowo w dół, a po prostu zsuwając po stromym brzegu.
– Vinc, żyjesz? – spytała, siadając powoli i dokonując szybkich przeliczeń, co boli, jak bardzo boli i czy zostało złamane, czy nie. Uniosła dłoń i przetarła policzek, skaleczony o jakiś kamyk. Czuła też krew w ustach, i parę siniaków na biodrze oraz ramionach, ale chyba była w stanie działać.
Miała naprawdę, naprawdę cholerny talent do wpadania do dołów. Nie mogła już zliczyć, który to był w jej karierze.

rzut na scenariusz


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4023), Vincent Prewett (3520)




Wiadomości w tym wątku
[23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 26.11.2023, 19:06
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 27.11.2023, 19:53
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 27.11.2023, 20:04
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 03.12.2023, 16:11
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 03.12.2023, 16:32
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 03.12.2023, 17:06
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 03.12.2023, 17:31
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 06.12.2023, 19:08
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 06.12.2023, 19:26
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 10.12.2023, 17:31
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 10.12.2023, 18:13
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 11.12.2023, 19:56
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 11.12.2023, 20:29
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 11.12.2023, 20:47
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 11.12.2023, 21:07
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 11.12.2023, 21:32
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 11.12.2023, 22:10
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 11.12.2023, 22:20
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 11.12.2023, 22:42
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 11.12.2023, 23:47
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Brenna Longbottom - 11.12.2023, 23:59
RE: [23.07.72, zmierzch] Zabieram cię na spacer - przez Vincent Prewett - 12.12.2023, 15:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa