• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon

[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon
Łamacz Klątw i Naukowiec
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Najbardziej cywilizowany z rodu Flintów. Mierzy 176 cm wzrostu, niebiesko-zielone oczy, pokazuje się zawsze gładko ogolony. Nie podnosi głosu, mówi spokojnie i ma problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego.

Castiel Flint
#14
17.11.2022, 23:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.11.2022, 23:33 przez Castiel Flint.)  
Przez swoje zamiłowanie do łamania klątw czasami wykazywał się brakiem taktu. Dosyć brutalnie był sprowadzany na ziemię kiedy przypominał sobie jak nieprzyjemnie jest ludziom rozmawiać o klątwach, zwłaszcza tych, których posiadanie "stawia człowieka niżej niż psa". Likantropowie mają ciężkie życie i im tego nie zazdrościł. Ot tak dawna wiedział o przypadłości Erika, że uznał za pewnik, że można o tym mówić na głos. Najwyraźniej nie powinien. Wyraz jego twarzy nie był zbyt przyjemny i sam Castiel odruchowo powściągnął ten swój wewnętrzny zew odkrywcy, wynalazcy i wybawiciela.
- Dla Łamaczy klątw to legalne. "Ot tak" to dużo powiedziane. Udało mi się ono dopiero za siedemdziesiątym szóstym razem, a kombinacji barw klątw zwykłych, nabytych, zrodzonych i czarnomagicznych nauczyłem się dopiero po dwóch latach. Do tego twoja przypadłość jest raczej znana więc moja dedukcja była prosta. - zabrzmiało to jakby usprawiedliwiał się przed nim co go strasznie ubodło bo nie musiał się tłumaczyć i wyjaśniać. Wystarczyło zwięzłe "tak". Podświadomie jednak dążył do relacji tej z dziedziny pozytywnych skoro miał do niego dosyć trudny, poważny i niebezpieczny interes. Zacisnął mocniej szczękę i skupił się na zadaniu, nie kontynuując dalszych tłumaczeń.
Sądząc po ich reakcji to dzisiaj było gorzej niż zazwyczaj. Wbił paznokcie w swoją różdżkę, tuż przy samej rączce.
- Niektóre klątwy się rozwijają z najmniejszego ziarna. Ich działanie może uaktywnić się po dłuższym czasie. - zamilkł kiedy Brenna wybuchnęła gniewem. Mówiąc wprost, wryło go w ziemię. Takiej jej jeszcze nie widział a znają się wszak dobre piętnaście lat. Nie wiedział jak się do końca zachować więc wybrał przeczekanie aż z niej się to wyleje. Nie dziwił się jej w żaden sposób, po prostu milczał pozwalając im wspólnie przeżyć złość i niedowierzanie. Nie chciał się w to wtrącać bo był jedynie osobą z zewnątrz, która przyszła tu pracować. Odczekał kilka chwil zanim się odezwał. Wiedział jednak, że ta sytuacja zapadnie mu głęboko w pamięć.
- Hej, wiem, że to dla was trudne ale nie mamy pewności czy ktoś rzucił cokolwiek na Erika. Równie dobrze mogło to być dotknięcie jakiegoś przedmiotu albo pobyt w miejscu emanującym złem. Mógł to być też przypadek. Sprawdzę naturę tego czegoś i wtedy możemy wysnuć wnioski i zastanawiać się…- próbował ostudzić ich nerwy choć domyślał się, że nie było to łatwe. Gdyby to Cynthii coś groziło to rozwaliłby połowę Londynu jeśli miałoby to ją uzdrowić. Ruszył za nimi po schodach, za dwójką bardzo podminowanych Longbottomów i zastanawiał się czy któreś z nich zaraz nie wybuchnie gniewem nieskończonym i czy to badanie będzie możliwe do przeprowadzenia. To nie będzie jedno zaklęcie rzucone z odległości dwóch metrów, to tak nie działa.
- To nie jest wina kuchni. Ta dziwna plątanina barw za to odpowiada. Jeśli będę miał wystarczająco czasu to może uda mi się odkryć mniej więcej czy to klątwa świeża czy dawna. - wszedł do pomieszczenia i na stoliku położył walizkę. Po jej otwarciu dało się zauważyć kilka fiołek eliksirów, orlich piór, gruby zeszyt, sześć zwiniętych w rulon pergaminów i dwie książki. Wyciągnął dwie fiołki eliksirów ale najpierw odwrócił się do Erika i Brenny i popatrzył im w końcu w oczy. Nie na długo ale wystarczająco aby coś powiedzieć.
- Wiem, że teraz proszę o wiele ale postarajmy się zachować spokój. Wstrzymajcie się proszę z wnioskami i pozwólcie mi to sprawdzić. - jak to Cynthia go uczyła, próbował mówić łagodnie ale na tyle pewnie by wzięto go na poważnie. Uch, nie umiał. To było trudniejsze niż to opisywała. Akurat teraz mogłaby mu się przydać, ma większe zdolności charyzmatyczne.
- Badanie będzie polegało na wprowadzeniu pewnego rodzaju sondy pod twoją skórę. - zwrócił się do Erika i starał się opisać przyszłe czynności tak, aby nie brzmiały jak tortury. Nie było to proste bo dla Castiela wszystko co mówił było jedynie badaniem. Głowił się co wyjaśniać dodatkowo wierząc, że ich nie wystraszy.
- To czar, ale podskórny. Nie wymaga żadnych nacięć, zapewniam. Ten eliksir… - podniósł fiolkę z fioletowym płynem - … pozwoli nam ją widzieć. Będzie świecić przez twoją skórę, ale nie przez ubranie, dlatego będę prosić o zdjęcie górnej części odzieży. - O Merlinie, czemu tak ciężko o tym mówić? Musiał nabrać powietrza do płuc aby zachować rezon. Nie mógłby być uzdrowicielem. Nie ma mowy. Podniósł wyżej drugą fiolkę z białym i zimnym w dotyku płynem.
- Czar wprowadzę z twojego przegubu dowolnej ręki. Ten eliksir jest podawany na skórę i po pewnym czasie sprawi, że twoja ręka będzie bardzo ciężka i będziesz mieć problem z jej podniesieniem. Zaklęcie nie powinno zostać zerwane kiedy jest w twoim ciele dlatego to zabezpieczenie, abyś nią nie poruszył. Jeśli nie chcesz tego robić to nie musisz, masz prawo odmówić. - pierwszą fiolkę podał Erikowi aby ją wypił. Drugą podał Brennie aby pomogła zaaplikować na skórę swojemu bratu, jeśli w ogóle tego chciał. Przestał mówić aby dać im czas na przetworzenie informacji. Wszystkie dodatkowe informacje poda jeśli się zgodzą go dalej wysłuchać.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (5014), Castiel Flint (5572), Erik Longbottom (5837)




Wiadomości w tym wątku
[25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 14.11.2022, 14:50
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 14.11.2022, 19:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 15.11.2022, 01:11
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 15.11.2022, 01:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 15.11.2022, 07:31
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 00:29
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 00:52
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 18:07
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 19:37
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 19:55
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 20:36
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 17.11.2022, 22:42
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 17.11.2022, 22:59
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 17.11.2022, 23:28
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 00:51
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 01:16
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 09:43
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 18.11.2022, 15:56
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 16:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 18.11.2022, 20:05
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 19.11.2022, 01:41
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 19.11.2022, 12:17
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 12:06
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Erik Longbottom - 20.11.2022, 13:39
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Brenna Longbottom - 20.11.2022, 13:49
RE: [25.03.72, rano, Posiadłość Longbottomów] W mojej kuchni mieszka demon - przez Castiel Flint - 20.11.2022, 14:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa