05.12.2023, 10:46 ✶
Choć wiele osób uważało starszego z braci za nudziarza, to jednak mężczyzna potrafił pokazać swą bardziej luźną i chętną do zabaw twarz. Owszem nie robił tego może zbyt często, ale znając obowiązki jakie na niego nałożył ojciec ze względu na to, że był dziedzicem rodu Logan musiał znać umiar. Poza tym jak każdy on również lubił się bawić lecz niestety nie często miał okazję pokazać to swojemu bratu. Już samo to, że pojawił się na tym sabacie i sam z siebie dał założyć sobie wianek na głowę świadczyło o tym, że przyszedł tutaj z zamiarem rozerwania się i ucieczki od rodzinnych obowiązków. Niestety wieniec jaki otrzymał chociaż sprawił, że poczuł spokój oraz wewnętrzną harmonię to jednak powstrzymał w nim chęć do dobrej zabawy i choć próbował z tym walczyć nie miał takiej mocy, by przełamać działanie wieńca.
- Spokojnie “Młody” nie będę takim nudziarzem jak zwykle, a przynajmniej się postaram. - powiedział co w sumie było dość normalnym stwierdzeniem u Logana. W końcu on zawsze próbował pozbyć się swojej sztywności i krępujących go zasad jakie wpoili mu zarówno matka jak i ojciec to nie zawsze mu to wychodziło. Tym razem naprawdę chciał się dobrze bawić i sprawić, że Philip chociaż trochę zmieni o nim zdanie. Była tylko jedna przeszkoda, która mogła sprawić, że starszy Nott nie dotrzyma danego słowa, a która została mu włożona na głowę, wianek.
Oczywiście Logan widział pewne zmiany w zachowaniu brata co w sumie mógł również połączyć z noszonym przez Philipa wiankiem. Nie miał niestety pojęcia jakie to kwiaty i jaki mogą mieć wpływ na osobę je noszącą to jednak starszy z braci widział, że nastawienie do życia i zabawy u młodszego Notta się zmieniło i zaczynał on przypominać bardziej siebie niż ostatnimi czasy.
Dopiero słysząc zaproszenie na piwo i spojrzenie razem w płomienie coś w starszym mężczyźnie się złamało. Oczywiście chciał skorzystać z wróżby, gdyż po to tutaj właśnie przyszedł, ale czy chciał okrasić to alkoholem, tego nie wiedział. Jednak lekko się uśmiechnął i przytaknął głową Philipowi.
- W porządku, możemy iść po jakieś napoje, a potem zobaczymy co się z tego dalej urodzi. - powiedział i zapewne ku zdziwieniu brata zamówił bezalkoholowe piwo kremowe po czym podążył za nim by spojrzeć w płomienie ogniska.
!płomienie
- Spokojnie “Młody” nie będę takim nudziarzem jak zwykle, a przynajmniej się postaram. - powiedział co w sumie było dość normalnym stwierdzeniem u Logana. W końcu on zawsze próbował pozbyć się swojej sztywności i krępujących go zasad jakie wpoili mu zarówno matka jak i ojciec to nie zawsze mu to wychodziło. Tym razem naprawdę chciał się dobrze bawić i sprawić, że Philip chociaż trochę zmieni o nim zdanie. Była tylko jedna przeszkoda, która mogła sprawić, że starszy Nott nie dotrzyma danego słowa, a która została mu włożona na głowę, wianek.
Oczywiście Logan widział pewne zmiany w zachowaniu brata co w sumie mógł również połączyć z noszonym przez Philipa wiankiem. Nie miał niestety pojęcia jakie to kwiaty i jaki mogą mieć wpływ na osobę je noszącą to jednak starszy z braci widział, że nastawienie do życia i zabawy u młodszego Notta się zmieniło i zaczynał on przypominać bardziej siebie niż ostatnimi czasy.
Dopiero słysząc zaproszenie na piwo i spojrzenie razem w płomienie coś w starszym mężczyźnie się złamało. Oczywiście chciał skorzystać z wróżby, gdyż po to tutaj właśnie przyszedł, ale czy chciał okrasić to alkoholem, tego nie wiedział. Jednak lekko się uśmiechnął i przytaknął głową Philipowi.
- W porządku, możemy iść po jakieś napoje, a potem zobaczymy co się z tego dalej urodzi. - powiedział i zapewne ku zdziwieniu brata zamówił bezalkoholowe piwo kremowe po czym podążył za nim by spojrzeć w płomienie ogniska.
!płomienie