05.12.2023, 19:45 ✶
Oczywiście, że miał wątpliwość co do tego, czy powinien od tak podejść do lady. W końcu celowano w niego sekatorem. Z dwojga złego właśnie dlatego jego nogi poruszyły się do przodu - ta opcja wciąż była lepsza niż różdżka. Nie zamierzał obwieszczać swojego problemu wszystkim dookoła. Gdy znalazł się odpowiednio blisko zwierzył się konspiracyjnym szeptem.
Pierwsze "och" było nieco terapeutyczne. Dało mu poczucie tego, że sytuacja nie była skomplikowana. Drugie "och" zjeżyło jednak włosy na karku. Wyciągnął dłoń by skneblować jej usta
- Aghr... kurde, przymknij się. Wiem jak się nazywam - burkną zirytowany. Był rozpoznawalny na dzielnicy więc czuł potrzebę ochrony przynajmniej tej szczątkowej, wyimaginował dumy. Wątpliwe by kołyszące się jak dym w powietrzu ćpuny wykazywały się większą uwagę ale... no.
Dłonią w niewieścim geście samoobrony przysłonił dekolt, a drugą pstryknął palcami w powietrzu upominająco - Trochę uwagi, oczy mam wyżej - był to względnie poważny problem do rozwiązania. Jeszcze tylko musiał przekonać do tego stojącą przed nim czarownicę. Po błyskających w jej oczach kurwikach rozbawienia był pewien, że wcale nie postrzegała obecnej sytuacji tak jak on - Obwiązałem się jajkami w klacie, gustownie nie? - uśmiechnął się sztucznie. Pewnie jutro cała sytuacja będzie go bawiła, teraz jednak z powodu niewiedzy było inaczej - Jakąś chwilę temu egzystowałem sobie na spokojnie, a w drugiej przeistoczyło mnie w... najgorętsza laskę jaką w życiu widziałem. Jestem prawie pewien że to nie żaden eliksir. Pomyślałem sobie, że jako iż wiesz conieco o takich totalnych metamorfozach to będziesz potrafiła mi pomóc ogarnąć co jest grane lub znasz kogoś kto by wiedział. Kogoś dyskretnego. W ogóle to możemy pogadać o tym na stronie, a nie tu...? - nie chciał rozmawiać dłużej przy ladzie w wejściu - I nie wierzę, że to mówię ale jeżeli nie potrafisz nic na teraz zaradzić to potrzebuję pożyczyć od ciebie ciuchy - wyznał wpatrując się w Chang twarzą rasowego pokerzysty. Chodź nie takim rzadkim widokiem była kobieta w męskich ubraniach Charlie odnosił wrażenie, że strasznie się wyróżnia. Była to prawdopodobnie kwestia tego, że jego ubrania totalnie nie pasowały do nowej sylwetki w której zresztą czuł się nieswojo i niepewnie. Czuł potrzebę większego wtopienia się. Ile go to jednak będzie kosztować ze strony Chang? Godność już oddał w zastaw. Uniósł jedną z ciemnych brwi wyżej.
Pierwsze "och" było nieco terapeutyczne. Dało mu poczucie tego, że sytuacja nie była skomplikowana. Drugie "och" zjeżyło jednak włosy na karku. Wyciągnął dłoń by skneblować jej usta
- Aghr... kurde, przymknij się. Wiem jak się nazywam - burkną zirytowany. Był rozpoznawalny na dzielnicy więc czuł potrzebę ochrony przynajmniej tej szczątkowej, wyimaginował dumy. Wątpliwe by kołyszące się jak dym w powietrzu ćpuny wykazywały się większą uwagę ale... no.
Dłonią w niewieścim geście samoobrony przysłonił dekolt, a drugą pstryknął palcami w powietrzu upominająco - Trochę uwagi, oczy mam wyżej - był to względnie poważny problem do rozwiązania. Jeszcze tylko musiał przekonać do tego stojącą przed nim czarownicę. Po błyskających w jej oczach kurwikach rozbawienia był pewien, że wcale nie postrzegała obecnej sytuacji tak jak on - Obwiązałem się jajkami w klacie, gustownie nie? - uśmiechnął się sztucznie. Pewnie jutro cała sytuacja będzie go bawiła, teraz jednak z powodu niewiedzy było inaczej - Jakąś chwilę temu egzystowałem sobie na spokojnie, a w drugiej przeistoczyło mnie w... najgorętsza laskę jaką w życiu widziałem. Jestem prawie pewien że to nie żaden eliksir. Pomyślałem sobie, że jako iż wiesz conieco o takich totalnych metamorfozach to będziesz potrafiła mi pomóc ogarnąć co jest grane lub znasz kogoś kto by wiedział. Kogoś dyskretnego. W ogóle to możemy pogadać o tym na stronie, a nie tu...? - nie chciał rozmawiać dłużej przy ladzie w wejściu - I nie wierzę, że to mówię ale jeżeli nie potrafisz nic na teraz zaradzić to potrzebuję pożyczyć od ciebie ciuchy - wyznał wpatrując się w Chang twarzą rasowego pokerzysty. Chodź nie takim rzadkim widokiem była kobieta w męskich ubraniach Charlie odnosił wrażenie, że strasznie się wyróżnia. Była to prawdopodobnie kwestia tego, że jego ubrania totalnie nie pasowały do nowej sylwetki w której zresztą czuł się nieswojo i niepewnie. Czuł potrzebę większego wtopienia się. Ile go to jednak będzie kosztować ze strony Chang? Godność już oddał w zastaw. Uniósł jedną z ciemnych brwi wyżej.