– Ja zobaczyłam puchar! Czuję, że mogę dzisiaj zrobić wszystko – wyrzuciła ręce w górę. – Idziemy na stoiska z grami? Może wygramy gigantycznego misia?! – złapała jego dłoń nie czekając na odpowiedź. Pociągnęła go w kierunku stoisk z grami.
Rozejrzała się po miejscach do gry i zdecydowała się na obręcze, bo było najmniej oblegane, a nie wyglądało wcale tak trudno jak mogłoby się wydawać, prawda? Wyciągnęła z małej torebki parę sykli i rzuciła na ladę. Dostała trzy obręcze i zaczęła rzucać do celu licząc naprawdę, że wygra tę grę. Nie wiedziała, co zrobi jak jej nie wyjdzie. Najwyżej ukradnie jakiegoś misia w odwecie, bo Elaine nie przegrywała choćby świat miał się zawalić, ona nie przegra!
– Dawaj na puszki. Tam ty rzucasz! – załapała znowu jego dłoń i zaciągnęła w kierunku stoiska z rzutami do puszek. Miała nadzieję, że Felix nie będzie od niej lepszy, ale jak wygra to z jego wygranej też się będzie cieszyć. W końcu Felix ją też zawsze wspierał, więc czemu miałaby tego nie robić, co?
+10 za wianek z paproci i puchar w ognisku.
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Akcja nieudana