06.12.2023, 22:21 ✶
Przytaknęła. Laurent był niezwykle uprzejmy, bo zawsze pytał, czy Olivia jest głodna, mimo że za każdym razem odpowiadała, że owszem, jest.
- To jest dobry pomysł. Odstawimy rzeczy i pójdziemy coś zjeść, a potem możemy zwiedzać dalej - uśmiechnęła się szeroko. W takiej chwili, w takim miejscu, nawet przez głowę jej by nie przeszło, by zamarudzić na to, że mają dwa osobne pokoje, że mogliby robić coś innego niż zwiedzanie. I tu nie chodziło o to, że się nim znudziła, bo to byłoby wierutne kłamstwo - ale Laurent zdążył chyba już się zorientować, że jeśli chodzi o wycieczki, to Olivia czerpała z nich tyle, ile mogła. Całą sobą. Oddawała się zwiedzaniu w stu procentach, nie było tam miejsca na chodzenie po podrzędnych barach i kacowaniu na następny dzień.
Nie - ona była tą osobą, która ściągała go rano z łóżka, bo już przewodnik czekał. Śmiała się, gdy chciał dalej spać, bo jeszcze było ciemno. Męczyła go do nocy, gdy słońce zachodziło, i mogli odetchnąć. Ta wyprawa na pewno da się Laurentowi we znaki - jej nie, bo miała nadzwyczaj dużo energii. Ale z tego co widział Prewett, nie wynikało to z żadnych używek, nic nie brała. Widać było po prostu, że dziewczyna rzadko kiedy podróżowała poza Londyn, a gdy już miała okazję: czerpała z takich wycieczek całymi garściami.
I, niestety, tak było przez praktycznie cały wyjazd.
- To jest dobry pomysł. Odstawimy rzeczy i pójdziemy coś zjeść, a potem możemy zwiedzać dalej - uśmiechnęła się szeroko. W takiej chwili, w takim miejscu, nawet przez głowę jej by nie przeszło, by zamarudzić na to, że mają dwa osobne pokoje, że mogliby robić coś innego niż zwiedzanie. I tu nie chodziło o to, że się nim znudziła, bo to byłoby wierutne kłamstwo - ale Laurent zdążył chyba już się zorientować, że jeśli chodzi o wycieczki, to Olivia czerpała z nich tyle, ile mogła. Całą sobą. Oddawała się zwiedzaniu w stu procentach, nie było tam miejsca na chodzenie po podrzędnych barach i kacowaniu na następny dzień.
Nie - ona była tą osobą, która ściągała go rano z łóżka, bo już przewodnik czekał. Śmiała się, gdy chciał dalej spać, bo jeszcze było ciemno. Męczyła go do nocy, gdy słońce zachodziło, i mogli odetchnąć. Ta wyprawa na pewno da się Laurentowi we znaki - jej nie, bo miała nadzwyczaj dużo energii. Ale z tego co widział Prewett, nie wynikało to z żadnych używek, nic nie brała. Widać było po prostu, że dziewczyna rzadko kiedy podróżowała poza Londyn, a gdy już miała okazję: czerpała z takich wycieczek całymi garściami.
I, niestety, tak było przez praktycznie cały wyjazd.
Koniec sesji