• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?

[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?
Pomiot z Piekła rodem
I wish I could save you
Wish I could have you grip my hands
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dwumetrowy koleś z nieco przekrzywionym nosem to ja. Z reguły się garbię, bo niskie sufity i przejścia pokonują mnie. Niby normalnie chodzę ubrany, ale lubię mieć ostre żelastwo przy sobie. Poza tym moje ciało znaczą mniejsze i większe blizny, ale nic nadzwyczajnego. I to musiałbym się rozebrać, a rzadko chodzę nagi, a jak już to głównie przy żonie.

Hades McKinnon
#28
07.12.2023, 21:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.12.2023, 22:01 przez Hades McKinnon.)  
Z tej dziewczyny to był istny diabeł wcielony. Tak się zastanawiałem chwilę, czy sugerowała serio z tymi swoimi ujadającymi zębami, czy to tylko taka pogróżka była, ale obawiałem się wsadzać penisa do jej gęby, bo kto tam wiedział, co miała w swojej bani. Już niejednokrotnie zakładałem, że mogła zniszczyć Otto, że mogła go zgnieść jak robaka i zabić, więc niby czemu nie miałaby tego zrobić ze mną...? Szczególnie kiedy bym jej się podstawił w ten perfidnie prosty sposób, a ona jeszcze na dodatek rżała sobie ze mnie, co mi się cholernie nie podobało. Każdy akt przemocy, agresji, tylko ją podniecał i podkręcał. Czy dało się ją ukarać? Może tak naprawdę marzyła by zostać w Anglii dziwką i właśnie spełniałem jakiś jej pojebany angielski sen.
Wbrew pozorom, wcale nie to było najgorsze. Najgorszy był jej uśmiech. Jednocześnie mnie wkurwiał niemożebnie. Tak bardzo, że miałem ochotę rozbić jej twarz o płytki. Uderzać tak mocno i wielokrotnie aż zmyłbym na niej jakiekolwiek wyrazy uczuć... Ale z drugiej, podobał mi się jej uśmiech. Nigdy nie uśmiechała się w mojej obecności. Zawsze bez wyrazu, posępna gdzieś nieopodal, stonowana, a teraz przedstawiająca ferie wyrazów uśmiechu, kpiny i pogardy, nieco też podziwu... A jeszcze jak byliśmy w łóżku... Tak, to było zwodnicze, wstrętne, obrzydliwe. Nie powinienem tak myśleć o tej suce. Nią właśnie pozostawała. S.U.K.Ą. Tak jak sztorm pozostawał sztormem. S.Z.T.O.R.M.E.M.
Pozwoliłem jej wstać. A jakże. Nie byłem jakimś brutalem, ale też już nie byłem zainteresowny darmowym obciąganiem, bo jednak moje przyrodzenie było ważnym elementem mojej egzystencji, o ile nie najważniejszym.
- Żałosne - stwierdziłem, z odrazą wyplątując rękę z jej włosów. Teraz wyglądała jak zmora nieczysta. Pozwoliłem sobie na to by zimna woda spłukała ze mnie cały ten wstrętny pot, lubieżne myśli oraz ostatki podniecenia. Trwało to chwilę, nim moja pięść wylądowała z impetem na płytkach tuż obok jej twarzy. Zapewne jej policzek owionął drobny powiew powietrza. O ile takie rzeczy się zdarzały. Nie wiem. Pojebane to.
Zabolało mnie w knykciach, ale o to chodziło. Potrzebowałem się wyżyć by przypadkiem nie wyżyć się na niej, a chociaż była obiektem mojej nienawiści, to nie zamierzałem jej robić aż takiej krzywdy. Seks jej się podobał, więc to nie było żadne znęcanie się, ale rozpierdolenie jej twarzy byłoby już pojebanym gore, a musiałem pamiętać o tym, że wciąż pozostawała siostrą Otto. Jedynie to utrzymywało ją przy życiu, bo mogłem przecież wypieprzyć ją za burtę, jeśli by mi się plany odwidziały.
- To, że potrafisz zliczyć swoich kochanków, nie oznacza, że nie jesteś dziwką. Zaraz zapłacę ci za seks i będziesz mogła sobie dopisać kolejną zaliczoną sztukę - wysyczałem do jej czoła właściwie, bo nie chciało mi się bardziej zniżać twarzy. Wpatrywała się we mnie uśmiechnięta, rozpromieniona. Miała śliczny, zaskakująco delikatny głos. Mruczała jak dziewczynka, ale... byłą jadowitą żmiją. - Umyj się, zgnij tu, zrób co chcesz. A jak wyjdziesz z kajuty, to znajdziesz jeszcze dwóch chętnych na ruchanie, co od paru dobrych dni nie byli z kobietą - odparłem, po czym odbiłem się jedną ręką od ściany, wziąłem po drodze ręcznik i wyszedłem. Oczywiście, trzasnąłem drzwiami.
Nie miałem zadowolonej miny. Nie podobało mi się, że cokolwiek sobie o niej myślałem. Miała być tylko kukłą w moich rękach. Siedzieć cicho w kącie i się nie ruszać najlepiej, a ona oblizywała wargi, uśmiechała się i na każdym kroku prowokowała, a ja byłem cholernie zmęczony i nie tego oczekiwałem. Nie tego chciałem... i jednocześnie chciałem. Chuj by to...
Podniosłem swoje spodnie z podłogi by schować różdżki pod materac. Kto wie, co jej uderzy do głowy. Wolałem dmuchać na zimne. Normalnie spałbym bez bielizny, ale... z tą wariatką wolałem ubrać majty, wierząc że obronię mnie przed tą nimfomanką. To chyba nie ona miała problem z Otto, tylko Otto z nią. Niechybnie go omamiła, zmusiła do tego by o mnie zapomniał, by nie pisał. Zaniedbał...
Położyłem się na plecach, patrząc w sufit. Potrzebowałem odpoczynku, ale wiedziałem, że przy Persephonie nie będę mógł pozwolić sobie na głęboki sen. Trzeba będzie czuwać. Dotknąłem swoich ust, właściwie dolnej wargi, wspominając te nasze dzikie pocałunki. Co za sentymenty... Żałosne, ale wciąż sentymenty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hades McKinnon (11409), Persephona Degenhardt (10716)




Wiadomości w tym wątku
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:37
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 00:33
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 01:29
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 22:27
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 23:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 00:44
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 22:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 23:02
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 23:42
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 14.11.2023, 14:39
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 14.11.2023, 21:26
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 17.11.2023, 14:18
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 18.11.2023, 17:46
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 01:14
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 14:48
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 20:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 22:51
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 21.11.2023, 00:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 21.11.2023, 17:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 22.11.2023, 22:17
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 26.11.2023, 21:08
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 27.11.2023, 18:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.12.2023, 19:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 07.12.2023, 21:50
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.12.2023, 19:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.12.2023, 21:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 04.01.2024, 20:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 05.01.2024, 23:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.01.2024, 21:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 08.01.2024, 00:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.01.2024, 19:24
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 01:34
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 20.01.2024, 20:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 22:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa