09.12.2023, 01:39 ✶
Nie rozumiała jego wzburzenia.
Owszem, poruszyła tę sprawę publicznie ale przecież szeptała, zatem podążając jej żelazną logiką, to prawie tak, jakby zrobiła to w domowym zaciszu. Nie mogła jednak podjąć tematu w domu, ponieważ znając Augustusa, znalazłby milion zadań, którymi mógłby zająć ręce, podczas których wymyśliłby tysiące wymówek, zamknął jej usta pocałunkiem, doprowadził ją do wrzenia, a później odwracał jej uwagę swoją bliskością, od której serce odbijało się od żeber; on wiedział, jak bardzo jest w nim zakochana i zdawał się wykorzystywać ten fakt przeciwko niej.
Ale Imogen nie była już głupiutką trzpiotką, która dawała się zwieść bukietem róż i czułymi słówkami; nie chodziło już o głos przodka odbijający się echem w jej głowie (w gruncie rzeczy Salazar Slytherin musiał być miłośnikiem małżeńskich dramatów - inaczej nie szeptałby jej nocami, że mąż nie jest jej wierny; żałowała, że Augustus nie wiedział, z czym walczyła - nie mogła mu jednak powiedzieć, nie chciała wyjść w jego oczach na wariatkę), lecz o przeczucie, mityczny szósty zmysł, intuicję. Czuła się bezustannie zagrożona; ze strony dwóch wampirów zamieszkujących posiadłość, gościa w piwnicy, czy wreszcie samego Gusta. Bała się niebezpieczeństwa, jakie może sprowadzić na nich jego walka o czystość, robiło jej się niedobrze na myśl o tym, że wszystko mogłoby wyjść na jaw, a w ich domu mogłoby się zjawić Biuro Aurorów (po usunięciu ze stanowiska Chestera), przetrzepywać ich rzeczy osobiste, wygrzebywać sekrety z komód, przesłuchiwać, jakby Imogen sama była jedną z nich, odebrać jej dzieci... Czy ta idea była tego warta?
— Augustusie, my nie możemy dłużej tam mieszkać — szepnęła błagalnie, chwytając go za dłoń. Jeśli mąż zdecyduje się, aby spojrzeć w jej stronę, zobaczy oczy szkliste od łez i wargę drżącą od wstrzymywanego płaczu — Jeżeli taka jest twoja wola, to możesz nawet wyprowadzić się do piwnicy i spać w trumnie z Saurielem, ale nie możesz mi zabronić odwiedzania moich rodziców z dziećmi. Będzie lepiej, jeśli zostanę tam do końca połogu. Będę potrzebowała pomocy mojej mamy.
Chciała pociągnąć dalej, czuła, jak cała wrze, by urządzić mu prawdziwą awanturę i odejść w dramatycznym stylu, zabrać chłopców i Beatrice i naprawdę zniknąć - nie mówiąc mu, gdzie się podziała - i karać go milczeniem tak długo, aż nie zacznie odchodzić od zmysłów, lecz gdy tylko wianek ze stokrotek znalazł się na jej skroniach, opuściła ją cała złość. Poczuła jak wyrzuty sumienia ściskają jej żołądek; pragnęła wszystko mu wyjaśnić i przeprosić, ale wtedy zjawiła się tamta kobieta.
Powinna być wściekła, powinna powiedzieć jej coś nieprzyjemnego, ale ten przeklęty wianek - choć żadne z nich, nie wiedziało, że to właśnie ta drobna kwiatowa korona na jej głowie czyni ją właśnie taką - sprawiła, że opuściła gardę, uśmiechnęła się łagodnie i wyciągnęła do nieznajomej (a może znajomej? Chodziłyśmy razem do Hogwartu, przemknęło jej przez myśl).
— Wszystko w porządku? — zapytała z troską; tym razem szczerą i nieudawaną.
@Augustus Rookwood @Avelina Paxton
Owszem, poruszyła tę sprawę publicznie ale przecież szeptała, zatem podążając jej żelazną logiką, to prawie tak, jakby zrobiła to w domowym zaciszu. Nie mogła jednak podjąć tematu w domu, ponieważ znając Augustusa, znalazłby milion zadań, którymi mógłby zająć ręce, podczas których wymyśliłby tysiące wymówek, zamknął jej usta pocałunkiem, doprowadził ją do wrzenia, a później odwracał jej uwagę swoją bliskością, od której serce odbijało się od żeber; on wiedział, jak bardzo jest w nim zakochana i zdawał się wykorzystywać ten fakt przeciwko niej.
Ale Imogen nie była już głupiutką trzpiotką, która dawała się zwieść bukietem róż i czułymi słówkami; nie chodziło już o głos przodka odbijający się echem w jej głowie (w gruncie rzeczy Salazar Slytherin musiał być miłośnikiem małżeńskich dramatów - inaczej nie szeptałby jej nocami, że mąż nie jest jej wierny; żałowała, że Augustus nie wiedział, z czym walczyła - nie mogła mu jednak powiedzieć, nie chciała wyjść w jego oczach na wariatkę), lecz o przeczucie, mityczny szósty zmysł, intuicję. Czuła się bezustannie zagrożona; ze strony dwóch wampirów zamieszkujących posiadłość, gościa w piwnicy, czy wreszcie samego Gusta. Bała się niebezpieczeństwa, jakie może sprowadzić na nich jego walka o czystość, robiło jej się niedobrze na myśl o tym, że wszystko mogłoby wyjść na jaw, a w ich domu mogłoby się zjawić Biuro Aurorów (po usunięciu ze stanowiska Chestera), przetrzepywać ich rzeczy osobiste, wygrzebywać sekrety z komód, przesłuchiwać, jakby Imogen sama była jedną z nich, odebrać jej dzieci... Czy ta idea była tego warta?
— Augustusie, my nie możemy dłużej tam mieszkać — szepnęła błagalnie, chwytając go za dłoń. Jeśli mąż zdecyduje się, aby spojrzeć w jej stronę, zobaczy oczy szkliste od łez i wargę drżącą od wstrzymywanego płaczu — Jeżeli taka jest twoja wola, to możesz nawet wyprowadzić się do piwnicy i spać w trumnie z Saurielem, ale nie możesz mi zabronić odwiedzania moich rodziców z dziećmi. Będzie lepiej, jeśli zostanę tam do końca połogu. Będę potrzebowała pomocy mojej mamy.
Chciała pociągnąć dalej, czuła, jak cała wrze, by urządzić mu prawdziwą awanturę i odejść w dramatycznym stylu, zabrać chłopców i Beatrice i naprawdę zniknąć - nie mówiąc mu, gdzie się podziała - i karać go milczeniem tak długo, aż nie zacznie odchodzić od zmysłów, lecz gdy tylko wianek ze stokrotek znalazł się na jej skroniach, opuściła ją cała złość. Poczuła jak wyrzuty sumienia ściskają jej żołądek; pragnęła wszystko mu wyjaśnić i przeprosić, ale wtedy zjawiła się tamta kobieta.
Powinna być wściekła, powinna powiedzieć jej coś nieprzyjemnego, ale ten przeklęty wianek - choć żadne z nich, nie wiedziało, że to właśnie ta drobna kwiatowa korona na jej głowie czyni ją właśnie taką - sprawiła, że opuściła gardę, uśmiechnęła się łagodnie i wyciągnęła do nieznajomej (a może znajomej? Chodziłyśmy razem do Hogwartu, przemknęło jej przez myśl).
— Wszystko w porządku? — zapytała z troską; tym razem szczerą i nieudawaną.
@Augustus Rookwood @Avelina Paxton
![[Obrazek: 55rG7le.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=55rG7le.png)
please, dance with me in the dark