Niestety Tristan nie potrafił czytać w myślach. Nie pomyślał wtedy także o tym, aby opanować umiejętność przekazywania myśli, tak zwanej ”Fali”, kiedy potrzebował pomocy. A może zdążyłby uratować rodziców. Wciąż myślał, aby się tego nauczyć. Może pomogłoby mu to w komunikacji z kimś, kto także ma tę zdolność opanowaną?
Nie pomyślał, aby zapytać Olivię w jakikolwiek sposób, na jakim przystanku powinni wysiąść, nie przewidując także jej drzemki. Najwyżej będą się cofać. Tylko to kawał drogi, kiedy zobaczył za oknem pojazdu lasy i pola. Nie miał pojęcia gdzie powinni wysiąść i gdzie znajdują się świstokliki. Dowiedział o tym, kiedy wysiedli z pojazdu a Olivia wyjęła mapę.
Analizując drogi, w końcu ruszyli przed siebie zgodnie z oznaczeniami map. Tristan dostosował swój chód do dziewczyny, aby nadążała. Szli w większości w milczeniu, nacieszając oczy przyrodą. Zdarzały się chwile, gdzie przyjaciółka musiała zwracać na coś uwagę i nie mogła w milczeniu spacerować. Na jej słowa przytakiwał najczęściej. Bo co miał odpowiedzieć? Jeżeli chodziło o jej palenie. Będzie musiał pomóc jej pozbyć się tego nałogu. Szkoda jej płuc. Do tego jeszcze wrócą. Teraz ważne było wiedzieć gdzie powinni się udać, skoro dał się już zaciągnąć poza Londyn.
Docierając na rozdroża i słysząc jej słowa, spojrzał na wyciągniętą mapę. Skinieniem głowy potwierdził jej słowa, że tak w większości mugole oznaczają wąskie i często zarośnięte ścieżki. Gdy spojrzał na obie, faktycznie tak było. Jedna z nich, po lewej stronie, zanikała. Stanowiła wąskie wydeptane przejście. Tristan się zgodził. Spojrzał raz jeszcze, na oznaczenie miejsca świstoklika. Oby w miarę odpowiednio rzucał się w oczy, żeby w tym gąszczu lasu nie musieli szukać szyszki.
Olivia była podekscytowana. Tristana otaczała obawa, ale też na nowo poczuł w sobie odpowiedzialność za osobę mu towarzyszącą. Czujność i ostrożność aurorska. Udzielił mu się były zawód.
Będąc pewnym, że to ta ścieżka, ruszyli a Tristan puścił Olivię przodem. Zabezpieczał sobą tyły, mając dziewczynę przed sobą jak i otoczenie. A że był wyższy, widział wszystko bardzo dobrze. Musiał tylko uważać na gałęzie niskich drzew, aby nie przywalić w czoło.
Docierając na miejsce, rozejrzał się, gdzie miałby się znajdować świstoklik? Jeżeli to faktycznie to miejsce. Co więcej, jak wyglądał?