• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille

[22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#3
17.12.2023, 22:11  ✶  
Camille czekała. Po upływie 5 minut spojrzała na zegar, by się upewnić, że dobrze obliczyła czas. Po upływie 10 odłożyła pióro i wstała, a po kolejnych kilku już siedziała na kanapie, przerzucając strony dzisiejszego Proroka Codziennego. Theon nie znał jej, a ona jego - widać to było już przy ich pierwszym spotkaniu, podczas którego mężczyzna dość łatwo przekroczył linię, oddzielającą jej życie prywatne od zawodowego, czego nie zrobiłby nikt, kto zna Delacour dłużej niż dzień. Teraz przekraczał kolejną, mając spotkać się z nią w jej mieszkaniu. Bo trzeba było wiedzieć, że nie zapraszała do siebie byle kogo. Tutaj nie bardzo miała wyjście, skoro Travers chciał uniknąć szpitali. Zrobiła dla niego wyjątek ze względu na matkę. Już słyszała tego wyjca, którego przesłałaby jej kobieta, gdyby odmówiła Theonowi. Nie tak cię wychowałam, po co nam uzdrowiciel w rodzinie, skoro nie możemy liczyć na przysługę? Jesteś niewdzięczna, skoro wydaliśmy już tonę galeonów na twoje wykształcenie i porzuciliśmy temat ślubu, to powinnaś przynajmniej spotkać się z młodym Traversem i spróbować mu pomóc. Czy naprawdę o tak wiele proszę? Aż się wzdrygnęła na to wyobrażenie. Mimo swoich lat na karku wciąż żyła pod silnym wpływem swoich rodziców - zarówno matki, jak i ojca. I raczej nie zapowiadało się, by ten stan rzeczy się zmienił.

Najwyżej powie, że Theon zrezygnował z pomocy. To był dobry pomysł - w końcu nie przyszedł. Camille rozluźniła się i przewróciła kolejną stronę. Akurat wczytywała się w wywiad z którąś z gwiazd Quidittcha, gdy pan Travers postanowił się pojawić w jej drzwiach. Z ciężkim westchnięciem Camille wstała i ruszyła do drzwi, by przekręcić klucz w zamku i wpuścić mężczyznę do środka.
- Spóźniłeś się - powiedziała chłodno, marszcząc brwi. Starannie zakluczyła je za mężczyzną. To, że przyniósł jej kawę, trochę złagodziło jej nastawienie. To nie tak, że była jakąś górą lodową czy kobietą bez uczuć - po prostu bardzo nie lubiła, gdy ktoś nie szanował jej czasu. Nie musiał tu być z dokładnością co do minuty, lecz dobrze by było, gdyby na wstępie nauczyli się, jak się w swoim towarzystwie zachowywać. Wzięła kubek z kawą ostrożnie, wyczuwając że napój w środku jest wciąż ciepły. - Uważasz, że spóźnianie się po tym, co wczoraj zrobiłeś i jak bardzo mówiłeś, że ci zależy, jest w porządku?
Westchnęła po raz kolejny. Zachowywał się jak dziecko, a chyba nim nie był? Zmierzyła go wzrokiem. Wyglądał na więcej niż 20 lat, bo dwudziestolatkowi to jeszcze być może by wybaczyła i darowała sobie wykład, lecz nie chyba dorosłemu facetowi. Gestem zaprosiła Theona do salonu, wskazując na krzesło przy stole. Na blacie leżały dokumenty.
- Wyglądasz, jakbyś nie spał - zauważyła, odstawiając kawę na bok. Przesunęła ją lekko w stronę Theona jedną ręką, a coś na kształt formularza: drugą. Były tam podstawowe informacje jak imię i nazwisko, wiek, przebyte choroby w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, informacje czy jest na coś uczulony, a także tabelka na aktualne objawy. Ona jednak była skreślona. - Tego na dole nie wypełniaj, to nie ma znaczenia skoro nie jesteśmy w szpitalu. Będę notować na bieżąco, nie starczyłoby pewnie miejsca, żebym rozpisała co się z tobą dzieje.
Powiedziała, wyciągając czystą kartkę i drugie pióro. Jeżeli spodziewał się fajerwerków, mógł się niemiło rozczarować. Na ten moment wyglądało na to, że Delacour naprawdę chce go przesłuchać od A do Z z podstawowych rzeczy. Bo przecież się nie znali z żadnej strony - a żeby mu pomóc, musiała go poznać.
- Kawa ci się bardziej przyda niż mnie, ale dziękuję że pomyślałeś - ugryzła się w język, pragnąc dodać uszczypliwość że nie spodziewałaby się tego po nim. Często gryzła się w język w obecności innych, pozwalając by takie drobne złośliwostki pozostały w jej umyśle i nigdy nie zostały wypowiedziane. Uśmiechnęła się za to lekko i przekrzywiła głowę, obserwując Traversa. Podkrążone oczy, lekko przekrwione, pomięte ubrania, rozkojarzony. Sama to na siebie sprowadziła. Powinna była mu wcisnąć eliksir i po sprawie, spałby jak dziecko. Ale tak ją zdenerwował na Lithe, że nie pomyślała, że działając na jego niekorzyść, sama pod sobą wykopie dołek. No nic, stało się, jakoś to przeboleje. - Stało się coś wczoraj, o czym powinnam wiedzieć?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (3048), Theon Travers (1882)




Wiadomości w tym wątku
[22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Bard Beedle - 15.12.2023, 10:57
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Theon Travers - 17.12.2023, 19:56
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Bard Beedle - 17.12.2023, 22:11
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Theon Travers - 25.12.2023, 23:59
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Bard Beedle - 27.12.2023, 00:38
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Theon Travers - 31.12.2023, 14:14
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Bard Beedle - 31.12.2023, 21:08
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Theon Travers - 01.01.2024, 19:04
RE: [22.06.1972] Porozmawiajmy o tobie | Theon, Camille - przez Bard Beedle - 01.01.2024, 19:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa