20.11.2022, 17:05 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2022, 17:08 przez Elliott Malfoy.)
Czekał na kolejną podwyżkę ceny nasłuchując czujnie. Uśmiechać się, siłą rzeczy nie mógł zbyt szeroko ani za często, bo prasa była wokół nich, a jego aktualna sytuacja nie sprzyjała pozytywnym nastrojom. Mimo to, ci którzy znali go lepiej definitywnie mogli stwierdzić, że w chłodnych niebieskich oczach hulały ogniki przekory, zwłaszcza, gdy Brenna w pośpiechu opuściła scenę, a Erik, który i tak był w centrum uwagi przez licytację, musiał objąć stanowisko mówcy.
Elliott nie odrywał spojrzenia od sceny, co w gruncie rzeczy można było bardzo łatwo przypisać faktowi skupienia się na licytacji, prawdą jednak było, że nie mógł nie docenić w jaki sposób Longbottom poprowadził dalszą narracje.
Zaraz usłyszał głos siostry, dobiegający od strony bufetu, z lewej. Rzucił jej przelotne spojrzenie, które, o ironio, było tak samo przepełnione „co? ja nie mogę?to patrz!” jak ton jej głosu. Zauważył, że mąż próbował ją powstrzymać, a znał bliźniaczkę wystarczająco dobrze, aby wiedzieć, że walka stanie się teraz jeszcze bardziej zażarta.
- Dwadzieścia tysięcy galeonów! Jeżeli ktoś pragnie zalicytować wyżej to podniesie próg podatkowy! - nie powstrzymał się, aby pociągnąć żart. W tym momencie nie liczyły się już kwoty, a chęć utarcia nosa, bogaci ludzie mają dziwne sporty, a to najwidoczniej jeden z nich.
Jeżeli sytuacja miała być absurdalna, to niech sam absurd będzie wyposażony w wiele zer śledzących pierwszą liczbę.
Elliott nie odrywał spojrzenia od sceny, co w gruncie rzeczy można było bardzo łatwo przypisać faktowi skupienia się na licytacji, prawdą jednak było, że nie mógł nie docenić w jaki sposób Longbottom poprowadził dalszą narracje.
Zaraz usłyszał głos siostry, dobiegający od strony bufetu, z lewej. Rzucił jej przelotne spojrzenie, które, o ironio, było tak samo przepełnione „co? ja nie mogę?to patrz!” jak ton jej głosu. Zauważył, że mąż próbował ją powstrzymać, a znał bliźniaczkę wystarczająco dobrze, aby wiedzieć, że walka stanie się teraz jeszcze bardziej zażarta.
- Dwadzieścia tysięcy galeonów! Jeżeli ktoś pragnie zalicytować wyżej to podniesie próg podatkowy! - nie powstrzymał się, aby pociągnąć żart. W tym momencie nie liczyły się już kwoty, a chęć utarcia nosa, bogaci ludzie mają dziwne sporty, a to najwidoczniej jeden z nich.
Jeżeli sytuacja miała być absurdalna, to niech sam absurd będzie wyposażony w wiele zer śledzących pierwszą liczbę.
“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦