Wzdychał za jej nieporadność, upartość i pośpieszność. Nigdy nie miało to jednak złego zamiaru, gdyż przy tym się także uśmiechał lekko. Jakby to miało znaczyć więcej niż słowa. Sama mimika twarzy, mówiąca wiele. Wskazująca dziewczynie znaki, że coś może i zrobiła źle, ale on na nią zły nie był. O dziwo Tristan miał do niej znacznie więcej cierpliwości. Jakby ze swojej dawnej pracy Aurora sporo wyniósł w doświadczeniu z dziwnymi zachowaniami ludzkimi. Albo może ta tragedia, jaką doświadczył, zmieniła jego postrzeganie zachowania ludzkiego?
Tak samo w przypadku próby osłonienia jej, jakby obawiał się, że coś z tego błota wyskoczy. Odruch aurorski, dobrze zarejestrowany przez pannę Quirke. A to był tylko gejzerowy wybuch błota, który ich pobrudził. Olivia swoją magią ich oczyściła. Sytuacją była rozbawiona, Tristan nieco zaniepokojony. Może nie przywykł do takich niespodzianek? Zgodził się wziąć udział w niewiadomym.
Zapytał o kartkę, chciał raz jeszcze spojrzeć na jej treść. Potrzebowali odpowiedniej kolejności. Wyjął też swój notes, aby mieć jakąś w miarę sztywną podkładkę pod kartkę. Trzymał na takiej wysokości, aby Olivia też mogła widzieć i móc mu podświetlać.
"Była raz dziewczyna tak piękna, że każda inna kobieta jej zazdrościła. W zemście o urodę niewiasty jej siostra uknuła plan, który miał sprawić, by żaden mężczyzna nigdy na nią nie spojrzał. Ukartowała spotkanie ze swoim narzeczonym, który miał rozkochać niewiastę w sobie, by potem zaprowadzić ją nad jezioro, nad którym czekałaby jej siostra. Tak też się stało, po kilku miesiącach intrygi niewiasta została okaleczona (śmierć?) przez osoby, które kochała i którym ufała. Ponoć do dziś błąka się po świecie, szukając zemsty. Tylko prawidłowa kolejność da jej ukojenie."
Słuchając przyjaciółki pytań, odpowiedzi udzielał jej podkreślając słowa w tym tekście, dopisując swoje przypuszczenia, które były znaczące w treści zagadki. Według niego powinni odnieść spisę do treści zagadki, niżeli do życia codziennego ludzi. Ale miała rację. Śmierć zawsze jest na końcu. Krótko spojrzał na nią, skinąwszy głową w zgodzie.
Otworzył notes na stronie, gdzie miał zapisane runy z drzew, aby spojrzeć na symbole jakie potrzebowali: „Miłość, przyjaźń, szczęście, zazdrość, śmierć”. Brakowało mu wpasować przyjaźń i szczęście. Może oba powinny być w środku całej kolejności? Zrobił przy nich znak zapytania i spojrzał na Olivię, co ona o tym myślała.