• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony

[10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#18
28.12.2023, 02:38  ✶  

Ta miłość, jaką od dziecka miała do ognia, była nieodzownym dowodem, że była córką swojej matki. Może i były podobne z wyglądu, podobieństwo nie do zaprzeczenia, choć Victoria nie była skórą zdjętą z Isabelli; ale z charakteru były przecież kompletnie inne (czyżby?). Za to to, że ciemnooka potrafiła wsadzić łapy do ogniska i nie wyć  bólu, a wręcz wyciągnąć je i pokazać, że przecież nic jej nie jest, było ostatecznym dowodem na to, że była krwią z krwi Belli. I ta zdolność… Okazywała się szalenie przydatna. Czy jak była dzieckiem i razem z Brenną szalały po Dolinie Godryka, czy w szkole, kiedy pierwsze zaklęcia i mikstury nie wychodziły, jak trzeba i coś wybuchło żywym ogniem, kiedy w złości wrzuciło się do kominka papiery, by dwie sekundy później przypomnieć sobie, ze to przecież ważne i lądowało się na kolanach, by je wyciągnąć ku uciesze kolegów z pokoju wspólnego, i w końcu w pracy najpierw brygadzisty, a potem aurora. W takich sytuacjach jak ta… była wręcz niezastąpiona.

Nie było tu czasu na zbędne myślenie. Ogień był szybki i gorący, i nie było możliwości, by go wyprzedzić, skoro nie mogły się stąd teleportować donikąd. Były w potrzasku, pułapce zastawionej przez kłusowników na samych siebie… albo całkowicie świadomie wszystko zrobili tak, by Ministerstwo wpadło w te smocze sidła? To by było bardzo zmyślne i wcale nie niemożliwe. Nie przewidzieli tylko jednej rzeczy: Victorii. Pchnęła Brennę, wpadły do tunelu, Lestrange upadła całkowicie świadomie na Longbottom, by zakryć ją swoim ciałem możliwie jak najszczelniej… Poczuła podmuch, jak ogień liże jej ciało, jej włosy, jej plecy – to było miłe uczucie. I nawet to, nawet gorący smoczy ogień nie był w stanie sprawić by poczuła jakiekolwiek ciepło. Uderzyła się ręką w ścianę, zaryła po niej, zdzierając sobie trochę skórę, poobijała kolana, ale poza tym… Była jak nietknięta. Smok by się pewnie zdziwił, gdyby miał czas i możliwość zajrzeć w te dziurę, w którą wpadły.

Ale najwyraźniej tyle wystarczyło. Bo żyły – a niewiele ludzi mogło się pochwalić, że przeżyło bezpośrednie zionięcie smoczym ogniem ze smoczej paszczy, gdyby przed tym nie zażyli, całkowicie na to gotowi, eliksiru ochrony przed ogniem. Victoria podniosła się z Brenny, przetoczyła na bok, by następnie jak najszybciej wstać. Nie dbała teraz o własne ubranie, ani o to, że jej stanik to się już nie nadawał do trzymania niczego, ani że koszula też jej chyba zaraz odpadnie, a marynarka to była dwoma malutkimi płatami materiału. Ani, że wciąż płonęła. Wyciągnęła ręce do Brenny, by pomóc jej wstać.

– To nic – mruknęła, nie zwracając uwagi na ten ogień. Nie miały na to czasu. – Wiejmy… zanim się uwolni i wsadzi tu swój dziób – technicznie to łeb, ale wiadomo, o co chodzi. Lestrange zdołała się tylko schylić jeszcze po swoją różdżkę, chyba tylko cudem uniknęła spopielenia. I najwyraźniej obie myślały o tym samym. – Nie… – odpowiedziała Brennie tylko, bo nie czuła jeszcze pieczenia na ręce i kolanach, adrenalina robiła swoje. – A ty? – zapytała jeszcze, i puściła się biegiem po korytarzu, w którym się znajdowały, oczywiście na tyle, na ile mogła… Chyba że Brenna zwolniła, to starała się dotrzymać jej kroku i w razie czego zostać w tyle. Tak, z pewnością czekało je dużo pracy, a na pewno czekał na nie raport. I niczego nieświadomy Apollo.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4087), Victoria Lestrange (4637)




Wiadomości w tym wątku
[10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 17.12.2023, 22:11
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 19.12.2023, 21:09
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 20.12.2023, 09:34
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 20.12.2023, 22:07
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 21.12.2023, 16:55
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 22.12.2023, 22:21
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 23.12.2023, 10:32
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 24.12.2023, 00:08
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 24.12.2023, 11:31
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 24.12.2023, 16:19
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 24.12.2023, 19:17
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 24.12.2023, 23:41
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 25.12.2023, 11:34
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 26.12.2023, 01:41
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 26.12.2023, 14:33
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 26.12.2023, 18:07
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 27.12.2023, 11:39
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 28.12.2023, 02:38
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 28.12.2023, 12:26
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 28.12.2023, 20:54
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 29.12.2023, 10:57
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 00:58
RE: [10.07.72, pod wieczór] Łuski i szpony - przez Brenna Longbottom - 30.12.2023, 12:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa