28.12.2023, 14:09 ✶
Na odpowiedź o matce, obrzucił ją tylko zaczepnym spojrzeniem, wracając do wyceniania jej egzemplarzy.
- Mam.Nie kłamał. Przez nią i matkę czasami czytywał dziwne lektury, bo kobiety czasami potrafią tak opowiadać fabuły z przeczytanych książek, jakby przeżyły scenę akcji w rzeczywistym świecie. Ile razy on musiał im z księgarni nowości wynosić płacąc ze swojej kasy, żeby mu później oddawały. ”Pamiętaj! Dzisiaj premiera! Chcę to dzisiaj! Ściemnianie, że egzemplarzy jego księgarnia mieć nie będzie, mijało się z celem. Bo przecież sklep na tym zarabiał.
Emmet przedstawił Olivii propozycje, gdzie powinna szukać brakującego tytułu, jeżeli chciała mieć nówkę do kolekcji. A nie używane już po kimś. W ostateczności mogły zostać jej biblioteki, ale czy gromadziłyby takie powieści? Wątpił.
- Są inne środki transportu.
Wzruszył lekko ramionami. Jak nie fiuu, mogła skorzystać z Błędnego Rycerza. Też było szybko. Jeżeli nie preferowała latania na miotle, czy też nie umiała w teleportację.
Tristan wrócił z książką, to Emmet mógł ją doliczyć do pozostałego zestawu, podsumowując wszystko, mówiąc Olivii ile ma do zapłaty. W między czasie, wziął jakąś siatkę i spakował jej książki.
Nie przedstawiali się sobie, więc skoro będą częściej się widywać w tym miejscu, wypadałoby poznać jej imię. Tristan skinął głową na potwierdzenie swojego imienia. I tym samym zapamiętał imię dziewczyny. Na jej przedstawienie się, Ward uśmiechnął się lekko. Z jakiegoś powodu, cały stres z niego spłynął. A obserwowanie jej stało się przyjemniejsze? Może Olivia wyglądała na roztrzepaną, to jednak wydawała się być miła. Nie tylko ładna.
- Tak. Tristan. Jak już zauważyłaś, komunikuje się za pomocą pisania na papierze lub języka migowego.Odpowiedział za niego Emmet. Ward nie musiał tego pisać w notesie, jaki leżał na ladzie. Zgarnął go jednak i wyrwał kartkę, która nabazgrolona, nie była już do niczego potrzebna. Kolega przejął pałeczkę w obsłudze klientki, to Tristan był w sumie wolny. Nie miał koledze za złe, że wypowiedział się w jego imieniu. Mógł go zostawić już samego z klientką, ale został. Obserwował. Dostrzegł, że miała dwa portfele. Czy jeden był mugolski? To znaczyło, że przebywała wśród mugoli i robiła tam zakupy. Nie była z tych uprzedzonych do jego społeczności.
- Warto czasami odwiedzić stare miejsca.
Zachęcał Emmet.