• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem

[05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#11
29.12.2023, 02:50  ✶  

– Oczywiście – odparła Lecie po prostu, może nawet z cichym westchnieniem, bo zwyczajnie nie potrafiła odmówić, kiedy jej znajomi o coś ją prosili. Nawet o taką malutką rzecz jak zaklęcie zmniejszająco–zwiększające (choć na swoją obronę… sama to przecież zaproponowała, prawda?). W tym wypadku było to całkowicie nieszkodliwe, ale prawda była taka, że Guinevere nie do końca potrafiła odmówić i nawet nie próbowała samą siebie oszukać, że jest cokolwiek inaczej. Bo nie było, takie były fakty. A najgorsze było to, że potrafiła się za kogoś nadstawić, zasłonić – byle tylko komu innemu nie stała się żadna krzywda. Nie chciała dla nikogo źle, a już na pewno nie dla swoich znajomych, czy bliskich. A ludzie, z którymi pracowała? To nie byli przecież losowi i przypadkowi osobnicy, z którymi nic ją nie łączyło. Lubiła ich. Gdyby było inaczej, to czy na propozycję Cathala, zadawałaby sobie ten cały trud z przeprowadzką na inny kontynent tylko po to, by z nimi pracować? Zgoda, miała małego (może nie tak małego…) świergla na punkcie legend arturiańskich, a Wielka Brytania była ich kolebką, ale zawsze… Gdyby ich nie lubiła, gdyby dobrze jej się w tej ekipie nie pracowało, to w życiu by tu pewnie nie przyjechała.

– Och nie, nie chodziło mi, że Jamil spudłował – brakowało jeszcze tylko, by przy tym zdaniu Ginevra zaczęła oglądać swoje paznokcie – bo powiedziała to właśnie takim tonem, jakby mówiła o pogodzie. Na szczęście była jednak skupiona na tym, by oglądać dokąd idą, a jej oczy o pionowych teraz źrenicach, spoglądały na ściany tunelu. – Kilka dni temu rozmawiałam z Cathalem i próbowałam zgadnąć, o co się mogłaś na Jamilka zezłościć. Nie chciał mi powiedzieć i mówił, że ty albo mój drogi kolega, zrobicie to znacznie lepiej – czy właśnie wkopywała, całkowicie świadomie, Cathala? Być może… I byłaby gotowa pokazać Shafiqowi język. A to wszystko dlatego, że darzyła go sympatią, bo przecież gdyby go nie lubiła, to ta cała rozmowa skończyłaby się na wywracaniu oczami, wszak kto się czubi, ten się lubi. Czy jakoś tak. – To jak to było w końcu z tym skorpionem? – bo już ją trochę zżerała ciekawość; najpierw Cathal nie chciał jej powiedzieć, a teraz dostawała ochłapy, z których musiała sobie poskładać całą historię. Jakiś rzut skorpionem? Sprzedawanie kogoś? Jakoś, zwłaszcza to drugie, niezbyt jej się sklejało w całość. – Jak zbity pies, tak – zgodziła się z Crouch i kiwnęła do siebie głową.

Nie powiedziała już nic na to kto tu jest najbardziej poszkodowany (a kusiło…), ani komu trzeba najbardziej współczuć, za to zgodnie z poleceniem zapaliła światło na końcu swojej różdżki i ostrożnie przeszła przez przejście, gdy Nell je już trochę oczyściła, a Cathal ruszył pierwszy. Spoglądała z mieszaniną ciekawości, fascynacji i obrzydzenia na wijące się łodygi diabelskich sideł, unosząc nawet oczy i nieco kuląc głowę w ramionach, choć niepotrzebnie, bo skoro Shafiq się przecisnął, to i ona da radę – była wysoka, ale nie tak bardzo jak on. Gdy już przeszła, wyciągnęła rękę z różdżką przed siebie, by rozświetlić większy obszar, chociaż jej kocie oczy całkiem nieźle radziły sobie w półmroku. I zobaczyła to – podłogę wyściełaną trupami, z których już dawno zostały tylko kości. Przykucnęła nawet przy jednym z nich, by obejrzeć to sobie z bliska.

– Są tu od dawna. Bardzo dawna – stwierdziła, nim uniosła spojrzenie na nam środek komnaty – na filar, tak podobny do tych, które otaczały wioskę. – Gdzie w stosunku do wioski się teraz znajdujemy? W samym centrum? – mózg Ginny był dość prędki w dostrzeganiu i wyrysowywaniu różnych symboli, do tego była wyuczona – by je widzieć, rozczytywać. A sześć punktów wokół wioski i jeden w środku przywodził jej na myśl kilka kształtów. Jak na przykład sześcioramienną gwiazdę. Albo słońce i jego sześć promieni – może nawet lepiej pasujące, zważywszy na symbol, jaki widzieli na jednym z filarów.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2741), Guinevere McGonagall (2899), Leta Crouch (2542)




Wiadomości w tym wątku
[05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Cathal Shafiq - 10.12.2023, 00:01
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Guinevere McGonagall - 10.12.2023, 15:36
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Leta Crouch - 11.12.2023, 23:35
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Cathal Shafiq - 12.12.2023, 09:43
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Guinevere McGonagall - 13.12.2023, 15:30
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Leta Crouch - 17.12.2023, 20:54
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Cathal Shafiq - 17.12.2023, 21:03
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Guinevere McGonagall - 19.12.2023, 20:16
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Leta Crouch - 25.12.2023, 17:37
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Cathal Shafiq - 26.12.2023, 13:46
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Guinevere McGonagall - 29.12.2023, 02:50
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Leta Crouch - 31.12.2023, 17:55
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Cathal Shafiq - 01.01.2024, 12:52
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Guinevere McGonagall - 05.01.2024, 21:34
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Leta Crouch - 08.01.2024, 00:53
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Cathal Shafiq - 08.01.2024, 17:42
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Guinevere McGonagall - 14.01.2024, 11:53
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Leta Crouch - 16.01.2024, 23:29
RE: [05.06.72, wykopaliska w Walii] Musi być ich siedem - przez Cathal Shafiq - 17.01.2024, 18:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa