• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[13 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus

[13 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#9
18.03.2024, 00:05  ✶  
Wzdrygał się za każdym razem na samą myśl o tym, że Wielka Brytania mogłaby znaleźć się pod rządami Lorda Voldemorta i tak było również teraz; ramiona Perseusa gwałtownie uniosły się i opadły, po twarzy przebiegł grymas wyrażający zdegustowanie, a skrzydełka nosa rozchyliły się, kiedy brał głęboki oddech. Nasze dzieci, jak dumnie to brzmiało, bez względu na charakter rozmowy. I strasznie, jak stwierdził po chwili. Dziecko bowiem nie było wcale tak odległą myślą - Elliott już miał syna, Black zostanie ojcem zimą. Tylko Erik pozostawał niewiadomą. Czystą kartą. Czy z kimś się z spotykał? Tak oficjalnie, jak wymagało od nich wszystkich społeczeństwo, z kimś, kto miałby szansę by stać się panią Longbottom; nie licząc jego zażyłych stosunków z Malfoyem, ukrywanych za wolem nocy i długich spojrzeń.
Swoją drogą, powinien zasugerować Erikowi, żeby zabrał Elliotta na randkę właśnie w to miejsce; jak zdążył już zauważyć, restauracja ta oferowała pełną dyskrecję. Mogliby usiąść w zacienionym kącie i popijać drinki, wdając się przy tym w oczywisty flirt, albo, jeśli ich relacja poszła o krok dalej, jeść makaron z jednego talerza, patrząc przy tym sobie w oczy jak zakochane szczenięta (nie zdawał sobie sprawy, jak trafne jest to określenie, ze względu na... dualistyczność natury Longbottoma).
— Naszym obowiązkiem byłoby rozpalenie w nich woli walki, buntu przeciwko temu, co jest, a co być nie powinno. Z drugiej strony — urwał zmarkotniały — żaden rodzic nie chce krzywdy swojego dziecka. Żaden normalny, kochający rodzic. A tym, jak słusznie zauważyłeś,  może się skończyć występowanie przeciwko systemowi - ich krzywdą. Problemami w szkole, w pracy, ostracyzmem ze strony społeczeństwa, nie mówiąc już o śmierci.
Oddychał ciężko, wzburzony swoimi własnymi myślami, zupełnie tak, jakby ponure wizje, którymi wymieniali się z Erikiem, były czymś więcej niż dywagacjami dwóch mężczyzn nad butelką wina. Przyjmował jego słowa w milczeniu, popijając przy tym alkohol, a po jego minie widać było, że umysł ma coraz bardziej zatruty pochmurną ewentualnością. Nawet nie przyszłością, tylko jej prawdopodobną wersją.
— Umiem leczyć — odezwał się wreszcie i potwierdził skinieniem głowy — Często spotykam się z przekonaniem, że skoro jestem magipsychiatrą, to nie potrafię zająć się ciałem, ale to nieprawda. Musiałem skończyć te same kursy, co każdy uzdrowiciel. Potrafię pomóc, przynajmniej z obrażeniami, które nie wymagają konsultacji ze specjalistami.
Spojrzał mu w oczy. Był już pewien, jaką decyzję podejmie zanim jeszcze tu przyszedł. Właściwie, to podjął ją w momencie, w którym Vespera pokazała mu tatuaż na swoim przedramieniu. Kiedy powiedziała mu, że nie miała wyjścia, że musiała to zrobić; a co jeśli stanie naprzeciwko Erika lub jego kompanów? Co jeśli w ferworze walki ucierpi ona lub ich dziecko? Tak, Perseusowi nie przyświecały tak samo piękne i wzniosłe idee, a raczej - nie były one na pierwszym planie. Jego priorytetem było zapewnienie bezpieczeństwa ukochanej i zniszczenie tego, co stało im na przeszkodzie w drodze do szczęścia. Tą przeszkodą był sam Czarny Pan.
— I pomogę. Powiedziałeś, że walka już trwa? — dopytał jeszcze, zanim kelner zjawił się przy ich stoliku dopytując, czy już zdecydowali się na zamówienie czegoś z karty. Perseus odprawił go, mówiąc, że jeszcze się zastanawiają, po czym wbił wzrok w menu.
— Z tego wszystkiego zapomniałem o jedzeniu — wyznał — Masz na coś ochotę? Mają tu świetną pierś z gęsi w sosie śliwkowym, arcydzieło szefa kuchni!


walentynkowy prompt


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3029), Perseus Black (3337)




Wiadomości w tym wątku
[13 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Perseus Black - 01.10.2023, 01:07
RE: [10 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Erik Longbottom - 01.10.2023, 15:44
RE: [10 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Perseus Black - 03.11.2023, 12:28
RE: [10 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Erik Longbottom - 04.11.2023, 00:06
RE: [10 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Perseus Black - 16.11.2023, 13:37
RE: [10 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Erik Longbottom - 16.11.2023, 14:19
RE: [10 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Perseus Black - 17.11.2023, 16:38
RE: [10 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Erik Longbottom - 30.11.2023, 00:14
RE: [13 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Perseus Black - 18.03.2024, 00:05
RE: [13 czerwca 1972] wróg mego wroga | erik & perseus - przez Erik Longbottom - 18.03.2024, 18:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa