• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria

[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#6
29.12.2023, 13:52  ✶  

Nie paradowali przed sobą nago, ale byłoby to prostsze przed nim, niż przed kimkolwiek innym – nawet jeśli ich relacja była samą definicją „to skomplikowane”. Nawet jeśli najwyżej co widział to ją w koszuli nocnej… ewentualnie jej nagie plecy, gdy prosiła go, by posmarował jej ranę ciągnącą się na skos pleców, bo nie była w stanie wtedy sama tego zrobić – a ona co najwyżej widziała jego ranny brzuch. Ale to nie o to chodziło; intymność ich relacji kręciła się na innym poziomie – bo chodziło o zrozumienie duszy, a Victoria rozumiała bardzo wiele. Może nawet zbyt wiele, a wszystko przez chichot losu i zupełnie nieplanowaną wycieczkę do Limbo. Ono dało jej zrozumienie, dało jej odpowiednią perspektywę na Sauriela, na to kim był i co się z nim działo (i dlatego tak bardzo chciała mu pomóc zachować człowieczeństwo, nim nie zrobił tego ostatniego kroku ponad przepaść). Limbo dało jej też… bardzo mało czasu, by mogła zrobić wszystko, co zrobić chciała. Nagle okazywało się, że pół roku to prawie nic, a trzy miesiące – że to mrugnięcie. Płaciła cenę, o której nikt wcześniej jej nie poinformował, ale łusek przysłaniających wzrok już na oczach przynajmniej nie miała. I może właśnie dlatego, że wiedziała, jak bardzo jej życie przecieka przez palce, jak mało mogła mieć czasu, tym bardziej potrzebowała tych czułych słów. Bo miała wrażenie, że się rozpada. Coś, co nie powinno być żadnym zdziwieniem, trafiło ją prosto w trzewia i wydarło oddech z płuc; dusiła się, choć może nie było to widoczne. Naprawdę potrzebowała tych dwóch dni… tych krótkich wakacji z dala od wszystkiego. Oczywiście, że była to ucieczka. Świat mało ją w tej chwili obchodził, bo nic dla niej nie zrobił, mógł sobie spłonąć. Nie chciała jedynie, by Sauriel zrobił ten ostatni i nieodwracalny krok, więc tak, chciała uratować jego świat – i tylko jego. Może też swój, ale nie miała pojęcia jak, ani czy wystarczy jej czasu na cokolwiek.

– Zabawne, że mówisz o gównie – miała łagodny charakter dla tych, którzy byli jej bliscy, ale ludzie czasami zapominali, że Victoria też potrafiła pyskować, albo powiedzieć coś bardziej dowcipnie i błyskotliwie, ironicznie. Z tym gównem to rozbawiło ją to, jak wspaniałym nawozem było dla roślin. I była świadoma, że ten żart rozbawiłby pewnie tylko ją. – Mówiłeś, że są śmiertelnie trujące, nie żeby ich nie jeść – odparła spokojnie, patrząc na jego plecy. – Ale dziękuję. Jak uznam, że już nic nie ma sensu, to skorzystam z nich, zamiast otwierać sobie żyły – to też był żart, bo nie zamierzała się tak po prostu poddać, jednak nie dało się zaprzeczyć, że ostatnie miesiące i wydarzenia, i rewelacje ciążyły jej trochę za bardzo, przestawała chyba też dostrzegać dla siebie jakąkolwiek nadzieję. Trzy miesiące to cholernie mało czasu i jak w Limbo ten cholerny pierścionek przypominał jej, żeby się nie poddawała, bo ma przed sobą życie, tak teraz… co jej właściwie zostało.

Prawda była taka, że nigdy w całym swoim życiu nie czuła się tak samotna, jak przez ostatnie dziesięć dni, odkąd usłyszała „diagnozę”, a kolejnego dnia na powrót była niezaręczoną, wolną kobietą – i zwyczajnie nie wiedziała, jak jedno i drugie ma przekazać ludziom. Brak pierścionka był wystarczająco wymowny, ale to, co działo się w jej głowie i sercu, to była prawdziwa masakra i gdyby była mniej zdyscyplinowana, to kto wie, jakby to się skończyło. Może właśnie otwarciem sobie żył. Teraz miała jeszcze śmiertelnie trującą roślinę (chociaż otruć to się mogła i bez tego, była przecież wyszkolona w tworzeniu wszelkich eliksirów).

– Jak bardzo chcesz, to możesz wypakować któreś z tych pudeł – bo wcale nie musiał tego robić. Spakowała się sama, to i rozpakować się mogła sama – magia była tutaj sprzymierzeńcem. Nie spieszyła się z tym, bo spokojnie układała sobie różne rzeczy w mieszkaniu, szukając dla nich odpowiednich miejsc na różnych półkach. Teraz były to rośliny, ale w pudłach było dużo innych przedmiotów.

– Nie jestem twoją matką, żebyś mi tu ściemniał – odnośnie małej sprzeczki. Miała w nich doświadczenie, a jednym z nich była ta prawie zagojona szrama na prawym policzku. Za kilka dni pewnie nie będzie już po niej śladu. – Po małej sprzeczce można być trochę złym, a nie mieć rozwalone usta – i na pewno bolało. Przy twarzy zawsze bolało – co z tego, że na nim wszystko goiło się jak na psie. Odwróciła się, otworzyła szafkę i kucnęła, wyciągając jeden flakonik, po czym rzuciła nim do Sauriela. – Łap – to był odruch bezwarunkowy, że łapało się coś, co do nas leciało, a wiedziała, że Rookwood ma naprawdę dobry refleks. Nie była to rzecz jasna żadna petarda ani nic takiego, ledwie eliksir wiggenowy.

– Celowo wybrałam wszystko w neutralnych i stonowanych barwach – nie była to najistotniejsza rzecz na świecie, ale wyglądało to tak, jakby oboje potrzebowali czegokolwiek, by się tego złapać, i rozmawiać… normalnie. – Nie brakuje mi kolorów. Ale na pewno ich nie zaszkodzi.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (6437), Victoria Lestrange (8541)




Wiadomości w tym wątku
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2023, 17:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 20.12.2023, 19:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2023, 23:44
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.12.2023, 01:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 00:09
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 29.12.2023, 13:52
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 23:17
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 00:10
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2023, 15:53
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 17:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2023, 17:29
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2023, 19:01
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2024, 02:15
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2024, 14:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2024, 13:22
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.01.2024, 17:07
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 03.01.2024, 18:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.01.2024, 13:34
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 05.01.2024, 12:02
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.01.2024, 23:38
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 00:43
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.01.2024, 14:42
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 20:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa