30.12.2023, 14:04 ✶
Nie zrozumiała tego o ogniu. A na pewno nie w takim stopniu, w jakim mogłaby to zrozumieć, gdyby znała Victorię Lestrange choćby odrobinę lepiej. Nie zawahała się jednak uśmiechnąć, bo skoro te słowa do niej trafiły, to być może naprowadzą ją na odpowiednią ścieżkę. Czy na idealną - tego nie mógł wiedzieć absolutnie nikt. Mogli snuć opowieści i próbować, ale Macmillan była pewna, że idealna odpowiedź, antidotum na wszystkie problemy jej i Atreusa po prostu nie istniało. Uśmiechnęła się i przekręciła głowę w bok. Ciekawiło ją to, jak to jest być głównym bohaterem, przewodnią postacią w jakiejś pokręconej historii - czy było to okraszone wyłącznie bólem, cierpieniem, strachem, czy jednak stanowiło jakąś wielką, nieosiągalną dla niej przygodę?
Chciałaby o tym usłyszeć. Ale tylko usłyszeć. Nigdy nie chciała czegoś takiego przeżyć. Była jak księżyc i czuła się księżycem - uwielbiała słuchać tego, co opowiadano sobie nocną porą, pod pierzyną i wśród ciemności londyńskich ulic. Ale nie była stworzona do świecenia sama, ona tylko odbijała światło innych. A te planety nie miały dla niej szerokiego znaczenia naukowego - były tak jak wszystko inne opowieściami - Jowisz miał być gwiazdą, ale zawiódł, Syriusz był najjaśniejszą gwiazdą, ale nie chciał nią być, Mgławica Sowy myślała, że jest tylko planetą, ale była czymś o wiele, wiele większym.
Tam na niebie widziała bogów. A bogowie byli niesamowicie podobni do ludzi.
- Ha, ja też, chociaż nikt nie lubi się mylić.
I ona nie była od tego wyjątkiem. Ale brak sympatii do własnych pomyłek nie oznaczał braku siły do tego, aby się z nimi pogodzić.
- Tak, ale czym to jest, jeśli nie gdybaniem.
Macmillan zamilkła. Widać było, że próbuje coś odgrzebać w swojej głowie, ale trochę wstydzi się to powiedzieć.
- Przyszłaś do siedziby najlepszych spilytystów w Londynie, ale wblew pozolom to nie jest dziedzina, któlej poszukujesz. Jeżeli ogień to enelgia, jeżeli tam w ślodku ogniska doszło do jakiejś manipulacji tą enelgią, to ty nie szukasz spilytysty, tylko neklomanty. Spilytyści przywołują enelgię i odwołują ją, ale nie potlafią nią manipulować. Duchy się przegaduje. Nie odbiela się im niczego z ich jestestwa. Tylko wiesz, ploblem jest taki, że neklomancja to sztuka zakazana przez plawo. Obawiam się, że właśnie to jest powodem, dlaczego Lold Voldemolt potlafił doblać odpowiednią polę do swoich działań i zaskoczyć wszystkich, a ty i Atleus błądzicie po omacku. Bo całe życie to zwalczaliście.
Chciałaby o tym usłyszeć. Ale tylko usłyszeć. Nigdy nie chciała czegoś takiego przeżyć. Była jak księżyc i czuła się księżycem - uwielbiała słuchać tego, co opowiadano sobie nocną porą, pod pierzyną i wśród ciemności londyńskich ulic. Ale nie była stworzona do świecenia sama, ona tylko odbijała światło innych. A te planety nie miały dla niej szerokiego znaczenia naukowego - były tak jak wszystko inne opowieściami - Jowisz miał być gwiazdą, ale zawiódł, Syriusz był najjaśniejszą gwiazdą, ale nie chciał nią być, Mgławica Sowy myślała, że jest tylko planetą, ale była czymś o wiele, wiele większym.
Tam na niebie widziała bogów. A bogowie byli niesamowicie podobni do ludzi.
- Ha, ja też, chociaż nikt nie lubi się mylić.
I ona nie była od tego wyjątkiem. Ale brak sympatii do własnych pomyłek nie oznaczał braku siły do tego, aby się z nimi pogodzić.
- Tak, ale czym to jest, jeśli nie gdybaniem.
Macmillan zamilkła. Widać było, że próbuje coś odgrzebać w swojej głowie, ale trochę wstydzi się to powiedzieć.
- Przyszłaś do siedziby najlepszych spilytystów w Londynie, ale wblew pozolom to nie jest dziedzina, któlej poszukujesz. Jeżeli ogień to enelgia, jeżeli tam w ślodku ogniska doszło do jakiejś manipulacji tą enelgią, to ty nie szukasz spilytysty, tylko neklomanty. Spilytyści przywołują enelgię i odwołują ją, ale nie potlafią nią manipulować. Duchy się przegaduje. Nie odbiela się im niczego z ich jestestwa. Tylko wiesz, ploblem jest taki, że neklomancja to sztuka zakazana przez plawo. Obawiam się, że właśnie to jest powodem, dlaczego Lold Voldemolt potlafił doblać odpowiednią polę do swoich działań i zaskoczyć wszystkich, a ty i Atleus błądzicie po omacku. Bo całe życie to zwalczaliście.
she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
a flower of melodrama
in eternal bloom.