• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria

[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#12
31.12.2023, 19:01  ✶  

Sauriel szurnął nią raz – i Victoria tylko raz podniosła na niego głos. Oboje wtedy nie mieli pojęcia, co się dzieje, Rookwood pierwszy raz poczuł pociągnięcie więzi i że Victorii coś grozi, a Victoria pierwszy raz doświadczyła… teraz to już wiedziała – nieswojego wspomnienia. A patrząc na jego odbicie i niedawne wydarzenia ze swoją matką… heh, dwa miesiące później wydarzyło się to jeszcze raz, tylko z innymi aktorami. Ale ciemnowłosa sądziła, że potrafi postawić granicę – wtedy ją postawiła, pomiędzy sobą a Saurielem, by nigdy nie podnosił na nią ręki. Ale co by faktycznie zrobiła, gdyby to zrobił? Na razie… nie musiała się o tym przekonywać i miała nadzieję, że tak już zostanie. Ale on miał temperament, to prawda… A ona wcale nie była taką cichutką myszką, za jaką mieli ją ludzie, i też potrafiła huknąć. Samotność… nikomu nie służyła, dla nikogo nie była dobra. Była wygodna – ale dzielenie życia z drugą osobą też mogło takie być; miało to na pewno sporo korzyści, to by nie iść przez to smutne życie w pojedynkę.

– No co – była osobą, która miała naprawdę mnóstwo pomysłów i teorii, a jak to było – by się czegoś dowiedzieć, trzeba było sprawdzić i wolała testować różne rzeczy, zdecydowanie… tylko może niekoniecznie kupę z kibelka i doniczki, bo to nie leżało w obszarze jej zainteresowań. – No do doniczek srał babie. Ale to jakaś grubsza sprawa się okazała, a nie tylko jakiś jednorazowy wybryk – kto pracował w BUMie ten w cyrku się nie śmiał. Victoria co prawda już w BUMie nie robiła, ale przepracowała tam jednak dwa lata, i okazyjnie zaglądała… żeby sobie posłuchać. Ten animag to właśnie był tego rodzaju sprawą, bo przecież ona, ważna pani auror się jakimiś sraczami nie zajmowała. – A po co komuś podawać śmiertelną truciznę, jak nie po to, by ten pewny zgon mieć? – wiedziała, wiedziała – żeby namieszać komuś w psychice. Naprawdę wiedziała i Sauriel wcale nie musiał jej tego tłumaczyć. Ani nie chciała chyba wiedzieć o wyrywaniu paznokci i łamaniu palców, czy wyrywania kończyn ze stawów. Nie chciała wiedzieć, bo i bez tego potrafiła to sobie wyobrazić. I nawet pokręciła głową i posłała mężczyźnie słaby uśmiech – może nawet zrozumie, co chciała mu tym przekazać. Że lepiej ten temat zakończyć tutaj.

Temat był, jaki był… ale Victoria cieszyła się prostym faktem, że po prostu ze sobą rozmawiają. Że nie siedzą w ciszy i patrzą po kątach tylko… że ta rozmowa płynęła. A bała się, że może się zrobić po prostu niezręcznie, chociaż może to był niepotrzebny strach, bo przecież kiedy w środku nocy szukali lodów, albo kiedy zabrała go na zaćmienie słońca, to wcale nie było niezręcznie. Tylko, że coś w niej się zmieniało, cos w niej narastało i pękało; cisza tego, co się z nią działo, niewypowiedziane słowa, które ciągle gdzieś się kręciły, stawały się w jej głowie głośniejsze.

– Pan Zagadka – powtórzyła za nim z niedowierzaniem i zmarszczyła brwi, słuchając dalej opowieści Sauriela. Nie była teraz w pracy i starała się nie myśleć jak auror, tylko jak najzwyklejsza osoba, której Czarny Kot mógł opowiedzieć to i owo o swoim życiu, w którym dużo było przemocy i agresji. I samotności i bezsilności. – Chyba coś mi się obiło o uszy – przyznała powoli, mrużąc oczy, by wysilić swoją pamięć. – Ej, a on na serio mówi zagadkami? Czy może rymuje, ale Pan Rymowanka brzmiało jeszcze gorzej? – udała, że nie słyszała tego o zabijaniu, czy raczej przeszła nad tym do porządku dziennego. Mało ją jakiś typ z Nokturnu obchodził. Może powinna przejmować się ludźmi bardziej… A nie tylko sobą. Ale co ludzie dla niej zrobili takiego, by nagle mieli być dla niej jakkolwiek ważni?

Bardzo nieudolnie ukryła uśmiech, kiedy Sauriel „zezłoszczony” się obrócił na nią nafuczeć.

– Trochę w prawo, tak – nawet nie mrugnęła kiedy to mówiła. A gadałaby tak nadal, nawet jakby było prosto, bo to było takie… powiewało zupełną normalnością, jakby pomiędzy nimi nic złego się nie stało. – Trochę bardziej – odgrażał się, ale poprawiał grzecznie i nie pierdolnął tego wszystkiego ze złością. – A uniesiesz mnie w ogóle? – wiedziała, że uniesie, ten chłop nie miał tych mięśni tylko po to, żeby dobrze wychodzić na zdjęciach.

Nie chciała psuć tego miłego nastroju. Ale który moment był dobry? Pewnie żaden nie będzie. Może jeszcze chwilę…

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (6437), Victoria Lestrange (8541)




Wiadomości w tym wątku
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2023, 17:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 20.12.2023, 19:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2023, 23:44
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.12.2023, 01:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 00:09
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 29.12.2023, 13:52
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 23:17
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 00:10
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2023, 15:53
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 17:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2023, 17:29
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2023, 19:01
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2024, 02:15
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2024, 14:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2024, 13:22
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.01.2024, 17:07
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 03.01.2024, 18:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.01.2024, 13:34
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 05.01.2024, 12:02
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.01.2024, 23:38
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 00:43
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.01.2024, 14:42
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 20:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa