Wood utrzymywała kontakty z członkami drużyny, uważała, że to ważne. Kto wiedział, co może jej się w życiu przydarzyć, lub kiedy będzie potrzebowała ich pomocy. Zresztą jej rodzina nadal była sponsorem Harpii, jako jedni z najlepszych wytwórców mioteł. Dobrze też było pokazać się od czasu do czasu w towarzystwie innych znanych twarzy i nie dać o sobie zapomnieć.
Tak naprawdę nawet nie brakowało jej za bardzo meczy, treningów. Nie miała czasu za tym zatęsknić. Kariera brygadzistki okazała się być równie fascynująca, a nawet dużo bardziej nieprzewidywalna, a to Ruda kochała najbardziej. Niepewność, losowe sytuacje, adrenalinę. Służyło jej to zdecydowanie, bo nie znosiła nudy i stagnacji.
Kiedy Brenna zapytała ją o to, czy ma kontakty z członkami drużyny oczywiście to potwierdziła. Zaniepokoiło ją to, co jej napisała, bo Ash był zawsze równym gościem i lubiła z nim spędzać czas. Nie zauważyła jednak, żeby działo się z nim coś niedobrego, tyle, że ostatnio nie poświęcała tej części znajomych zbyt wiele czasu. Coś mogło więc jej umknąć. Postanowiła więc wybadać grunt, żeby wiedzieć, czy faktycznie jest czym się martwić.
Ochoczo więc przyjęła zaproszenie Kyry na imprezę, którą organizowała, ponoć miała ona zakończyć karierę, co Wood uznawała za dobry ruch, bo lepiej ze sceny zejść niepokonanym, niż grać dalej, kiedy wszyscy widzą, że średnio jej to idzie. Nie, żeby to było dla niej w tym momencie istotne - liczyło się to, że Ash na pewno pojawi się na tej posiadówce.
Pojawiła się przed drzwiami apartamentu szukającej Harpii z wielką torbą pełną butelek różnych, drogich trunków. Wiedziała, że gracze lubią sobie wypić, a nie wypadało przyjść z pustymi rękoma. Weszła do środka, gdzie od razu zauważyła Kyrę, w kierunku której ruszyła, żeby wręczyć jej torbę pełną szklanych butelek. Przywitała się z nią serdecznie, ucałowała to jeden, to drugi policzek, po czym odsunęła się na bok. Musiała zastanowić się, jak ugryźć temat. Zauważyła kilka znajomych twarzy, wśród nich Ashera z nową panną u boku, śliczna była, to fakt, jednak aparycja nie zawsze świadczyła o pięknym wnętrzu. Wydawało jej się bowiem, że to ta dziewucha jest odpowiedzialna za jego nagłą zmianę poglądów.
Stwierdziła, że dobrym krokiem będzie poproszenie Kryry o drinka, na pewno łatwiej jej będzie zacząć ich wszystkich wypytywać, kiedy sama wypije chociaż jedną szklankę alkoholu, a zarazem nie wzbudzi to niczyich podejrzeń, wiedziała bowiem, że nieufnym wzrokiem spoglądali na osoby niepijące. - Kyra, możesz mi przygotować coś specjalnego? - Wiedziała, że na pewno spełni jej prośbę, bo okazało się, że ma ona niezwykły talent do przygotowywania drinków, w między czasie będzie mogła wypytać znajomą o nową towarzyszkę Ashera.