• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria

[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#16
02.01.2024, 17:07  ✶  

- Złodziej i wychodzi też na to, że ćpun – bo nikt o zdrowych zmysłach by się w ten sposób nie zachowywał. Victoria czuła, że będzie musiała o tę sprawę jeszcze popytać, bo była tak absurdalna, że w swej dziwności – ciekawa. Instrygująca. No i przede wszystkim była to wspaniała opowiastka towarzyska. - O matko… ale nic mu się nie stało? I ścianie? Nie no, to nie mogło chyba być bez żadnych środków… – Sauriel mówił jej kiedyś, że sam brał, ale już nie. I kiedy jej to mówił, że nic nie bierze, brzmiało to jakby to było coś bardzo ważnego – by nie myślała o nim źle.

Victoria zatrzymała się na moment. To była jednocześnie najzwyklejsza pomiędzy nimi rozmowa i jedna z tych dziwniejszych, biorąc pod uwagę ton i temat. A jednak… chciała to kontynuować. Zależało jej na tym. Na nim. Może i była głupia i nazwiska, i sama sobie winna. Ale nie potrafiła nic poradzić na to, że przy tej osobie serce biło jej mocniej. Przestała się już też nawet rumienić, zapomniawszy już co ma na sobie i jak bardzo jest to wszystko prześwitujące, że był widoczny jej czarny, koronkowy biustonosz.

- A może zamiast za nim gonić, zmusicie go żeby sam wylazł, tak jak zmusza się do tego szczury albo te cholerne gnomy ogrodowe? – zaszył się to się zaszył. Może wystarczyło dać wędkę, albo sprawić żeby po prostu sam wyszedł i wtedy… hyc?

To "o nie" też je pomogło jej wcale w tym, by się wysłowić. Sprawiło, że poczuła tym większy stres i uścisk w żołądku – ale już postanowiła, że to zrobi. Że mu powie. Że powinna, że musi, że zasługiwał, by wiedzieć. Trochę spłoszona uciekła wzrokiem bo "pewnie znowu coś o Zimnych" – tak, niestety, ale była to jej część życia, ta mało poznana i dla ludzi, nawet wykształconych w nekromancji, zza granicy, było to zagadnienie dotąd niepoznane.

– Badają? Nikt tego nie bada. Wszystko co wiem, dowiedziałam się ja, albo dziewczyny, wszystko na własną rękę. Ministerstwo ma nas w piździe, nikogo nie obchodzi, co się z nami stanie. A nawet jakby obchodziło, to mają związane ręce. Bo jedyne, co może nam pomóc, to nekromancja. Nawet nie spirytyści. Nekromanci. To jest nasza jedyna nadzieja – Victoria odwróciła wzrok i odetchnęła płytko. Mówiła to z goryczą w głosie, ale taka była prawda: byli sensacją, ale tak naprawdę, to nikogo nie obchodziło co przeżywali, co się z nimi działo i jak pomóc im wrócić do normalności. Wampirom też nikt nie pomagał. A odpowiedzią naprawdę była jedynie nekromancja. – Pozwól, że ci wyjaśnię, zanim znowu zaczniesz umniejszać temu, co się dzieje, a myślę, że kto jak kto, ty powinieneś to rozumieć – tak, Sauriel był ignorantem i to od samego początku. Ciągle to spychał na bok, udawał, że nie ma problemu. A problem był i Victoria naprawdę potrzebowała pomocy. I też brzmiała w tym momencie na zirytowaną, bo to już trochę przekraczało jej cierpliwość, to ciągle zaprzeczanie i udawanie, że nic się nie dzieje. – Jesteś wampirem. Nie masz swojej energii, więc żeby żyć pijesz krew i to jest ta energia, tak? Moja energia… straciłam ją. Nie mam jej, tak jak ty. Została zastąpiona… czymś. I mówiły mi to cztery różne osoby, że straciłam swoją energię i zastąpiłam ją… czymś z Limbo, że Limbo coś mi odebrało. I wiesz co się stanie, jak ta energia się skończy? A się skończy. Umrę. To się właśnie stanie. I ja nie mam tego jak uzupełnić, rozumiesz? Nie mam. Jest mała szansa, że jak ta energia zniknie, to magicznie moja się pojawi znowu. Ale nie liczyłabym na to – przeczesała włosy i znowu poczuła, że dłoń jej drży. Zupełnie jak wtedy, gdy Mavelle przyszła do niej z „wesołą nowiną”. Dotykało ją to mocniej, niż chciałaby to przyznać. – Nie wiem ile energii mi jeszcze zostało – dodała ciszej. – Ostatnią wizję miałam miesiąc temu. Przy tobie, na tym… tam w parku – gdy się tak strasznie… pokłócili. O ile można to nazwać kłótnią? Nie było wtedy żadnych krzyków, ale rozłam powstał. Chciał wiedzieć, to mu odpowiedziała. – To było najgorsze wspomnienie ze wszystkich – prześladowało ją do teraz. Nie wiedziała, czy Sauriel w ogóle zauważył co się z nią wtedy działo, zwłaszcza jak tam zamilkła i wszystko w jej głowie zaczęło się kiełbasić do kwadratu.

Nie zamierzała się poddać, ale musiała być gotowa na najgorszy scenariusz… jakkolwiek by go nie chciała. Ale jeśli tak miała skończyć, w wieku 27 lat, z żalem w sercu i brakiem spełnienia… czym sobie na to zasłużyła? Co zrobiła nie tak, że taką karę miała ponieść? Najwyższą. Ciągle myślała też o tym, że powinna spisać testament – tylko komu przepisać to, co miała? Rodzicom? Siostrze? Przyjaciołom? A może po równo mężczyznom jej życia?

- Przepraszam, bo wiem, że w jakiś sposób cię skrzywdziłam. Nie chciałam – nigdy tego nie chciała. Nie wiedziała co dokładnie zrobiła źle, ale coś musiała. Przepraszała, bo obiecała mu, że będzie miała nadzieję za niego, bo mówiła mu, że będzie mu ciągle powtarzać, że nie jest rynsztokiem, przepraszała, bo szukała dla niego lekarstwa – a miało jej nie wystarczyć na to wszystko czasu. Przepraszała, bo sądziła, że jego problem z przywiązywaniem się do ludzi wynikał z tego, że znikali, opuszczali go bez słowa, a i ona miała zniknąć… chociaż to wcale nie była jej decyzja. Przepraszała, że w ogóle musiała mu to wszystko mówić. - Ja wcale nie chce umierać – to były ciche słowa, które z ledwością opuściły jej usta. Były jak westchnienie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (6437), Victoria Lestrange (8541)




Wiadomości w tym wątku
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2023, 17:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 20.12.2023, 19:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2023, 23:44
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.12.2023, 01:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 00:09
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 29.12.2023, 13:52
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 23:17
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 00:10
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2023, 15:53
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 17:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2023, 17:29
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2023, 19:01
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2024, 02:15
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2024, 14:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2024, 13:22
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.01.2024, 17:07
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 03.01.2024, 18:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.01.2024, 13:34
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 05.01.2024, 12:02
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.01.2024, 23:38
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 00:43
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.01.2024, 14:42
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 20:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa