• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent

[24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#12
04.01.2024, 21:21  ✶  
Jakże rozkosznie byłoby wesprzeć się na cudzym ramieniu, przytulić policzek do czyjejś piersi i oddać się błogiej słabości odmierzanej rytmem drugiego serca; jakże wspaniale byłoby móc odnaleźć spokój w równomiernym kołataniu pomiędzy innymi żebrami, zamiast miotać się w chaotycznej kakofonii rozgrywającej się pod własną skórą - burzy, wściekłej i wyniszczającej. Jak tęsknił do tego, by na innych kolanach złożyć swą głowę, by przycisnąć swe ciało do drugiego ciała w miękkości polnych kwiatów i nie myśleć o tym, że baldachim gwiazd ponad ich głowami podobny jest do wieka trumny, całunu Nocy - nieodzownej towarzyszki Snu i Śmierci - okrywającej ich z czułością, jak najlepsza przyjaciółka. Jakże przyjemnie byłoby móc nauczyć się malować; pociągać raz za razem pędzlem, mozolnie, skrupulatnie, z pewną dozą namaszczenia, by móc oddać piękno, jakie widział w świecie. Bez jego zgnilizny. Bez popielatości.
Gdybym mógł mieć cię na obrazie - w akcie - ozdobionym prawdziwym złotem jak kolejne dzieło Klimta; gdybym skraść część swojego blasku tylko dla siebie, czerpać z niego przed snem i zaraz po przebudzeniu, to czy nadal czułbym się samotny?
Wystarczył tylko krok; dłoń napotykająca dłoń, ramiona nawzajem się oplatające. Wystarczył tylko krok, dyskretne postawienie stopy poza granicą, którą sam próbował nakreślić, by poczuć się wolnym, gdy ten chłopiec o seraficznym licu, istota podobna Jutrzence, wzniósł go ponad ziemię, obdarł ze wszystkich trosk, uczynił na powrót lekkim. Lecz jeśli ceną miałoby być późniejsze cierpienie tego Złotego Anioła, jego łzy wylane zamiast Perseusa, na cóż mu taki lot?
Drogi Brutusie, to nasza tylko, nie gwiazd naszych wina.
Zatem ścieżką tą musiał podążać samotnie. Była stroma, pełna wyboistości życiowych trudów, nierzadko stawiała go na rozdrożu, zmuszając do podejmowania decyzji trudnych i coraz częściej czuł się zagubiony, a świadomość, że skręcił w złym kierunku siadała mu na ramionach i zaczepiała swoje ostre pazury w jego klatce piersiowej. Za późno jednak było na powrót, za późno na żal. Faber est quisque suae fortunae; każdy jest kowalem własnego losu. Ale też dum spiro, spero - póki oddycham, nie tracę nadziei. Jeśli bezustannie będzie skręcał w złym kierunku, w końcu zrobi kółko; wówczas ponownie stanie przed pierwszym rozstajem dróg i znów wybór będzie należał do niego - i tym razem wybierze właściwie.
Nie posiadł zdolności wdzierania się do cudzych umysłów, lecz Matka pobłogosławiła go darem widzenia ludzkich dusz; nienazwanej, nieukształtowanej w żadną konkretną myśl feerię barw, emocji pierwszych i czystych, pochodzących z wnętrza, nieprzefiltrowanych jeszcze przez sito rozsądku. Widział teraz czerwień pasji, szkarłatne nici przeplatającej się z niewinnością różu. Odruchowo spojrzał na swój mały palec u prawej dłoni, a później przeniósł spojrzenie na dłonie Laurenta, upewniając się, że nie są połączone akai ito przez żadnego kapryśnego boga; nie ujrzał jednak niczego i nie był już pewien, czy ta świadomość bardziej przyniosła mu ulgę, czy napełniła niepojętym smutkiem.
— Czyli jest to mechanizm obronny przed krzywdą psychiczną? — dopytał jeszcze, kreśląc notatkę na temat Laurenta, którą przecież mógłby zamknąć w słowach "zbyt dobry dla tego świata". Ale Perseus notował zawsze, analizował szczegóły, odświeżał je przed każdą kolejną wizytą. Był pewien, że nie zapomni młodego Prewetta - zdawał się za bardzo zaplątać w jego myśli - lecz nie tylko przyzwyczajenia okazały się silniejsze, a lęk przed uronieniem jego historii. Te kartki zapisane jego niezgrabnym, nieprzystającym arystokracie pismem, miały być swojego rodzaju trofeum, pamiątką tego, że tak jasna i piękna istota odwiedziła go tamtego dnia. Jego, właśnie jego, niegodnego łajdaka i oszusta. Bo przecież udawanie, że sobie radziło i układanie życia innym ludziom, podczas gdy samemu krążyło się bez celu, były jakąś formą oszustwa. Szarlatan, ot, czym jestem.— Czekolada to zdradliwy sojusznik — pokręcił głową — Zawarta w niej kofeina może sprawić, że atak będzie miał jeszcze gorszy przebieg. Podobnie działa alkohol i nikotyna, dlatego najbezpieczniej byłoby, jeśli unikałby pan wszystkich używek. A przynajmniej ograniczył je do minimum. Nie musi pan od razu żyć w ascezie. — życie jest wystarczająco trudne bez tego. — Przepiszę panu odpowiednie eliksiry. Nie ma pan żadnych problemów z ciśnieniem?
Bardziej surowiej się nie da? Lada moment, a zaczniesz recytować formułki, których uczyłeś się na magisterium, skarcił się w myślach.
— W tym gabinecie nikt nie będzie wywierał na panu presji. Nie oczekuję od pana natychmiastowych zmian; trzeba dać sobie czas — uśmiechnął się do niego jowialnie — Myślę, że słoneczniki mogłyby dodać temu gabinetowi nieco światła.
Ale błagam nie idź ich zrywać ich pełen nadziei w zimie. Nie ubieraj błękitnego fraku i żółtej kamizelki.


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (11823), Perseus Black (10053)




Wiadomości w tym wątku
[24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.10.2023, 00:05
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 16.11.2023, 13:38
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 16.11.2023, 16:35
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 28.12.2023, 22:33
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.12.2023, 00:53
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 02.01.2024, 02:12
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.01.2024, 12:43
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 02.01.2024, 22:28
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 03.01.2024, 00:31
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 04.01.2024, 02:52
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 04.01.2024, 13:46
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 04.01.2024, 21:21
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 04.01.2024, 23:36
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 06.01.2024, 22:40
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 14:04
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 05.02.2024, 14:19
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 19:23
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 21.02.2024, 00:29
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 19.03.2024, 17:31
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 03.04.2024, 20:12
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 04.04.2024, 00:19
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 08.06.2024, 21:46
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Laurent Prewett - 09.06.2024, 14:17
RE: [24.07.1972] My Skin | Perseus & Laurent - przez Perseus Black - 13.06.2024, 11:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa