Mina wujka na zaprzeczenie była mieszanką zawodu oraz ulgi. Zawodu, bo miał nadzieję dla bratanicy na szczęśliwe życie, rodzinę, może kiedyś dzieci. Nawet jeśli ona sobie tego nie wyobrażała, on widział w niej dobrą osobę na przekazanie swoich wartości. Ulga natomiast wypływała z faktu, że nie przepadał za jednym z najpopularniejszych tematów do wróżb, miłością romantyczną. O to pytano najczęściej, a jeśli pytano, prawda zwykle nie należała do łatwych do przełknięcia.
Przesunął wszystkie rzeczy ze stolika, małą dekorację kwiatową przełożył na podłogę i w centrum blatu ułożył Pazia Kielichów. Wyglądał niepozornie, w kolorowym ubranku, z wyciągniętym kielichem, jakby chciał się z nimi podzielić jego zawartością.
— Paź Kielichów stanowi teraźniejszość, główne pytanie. Coś nowego w uczuciach, coś czego nie znasz, jakaś niewinność w tobie w tym aspekcie. Co jednak dalej?
Ostatnie pytanie zabrzmiało niemal głucho. Zamknął oczy, znów sięgając po karty i skupiając się intensywnie na intencji, gdy zaczął tasować ponownie talię. Koncentrował się na tym, co wypełniało jego umysł, gdy rzucał spojrzenia na innych, przewidując ich przyszłość, które błyski w jego umyśle rozbijały blade światło rzeczywistości pryzmatem Trzeciego Oka w tęczowe, poszczególne wątki życia. Jednocześnie przy tym on sam nagle jakby zaczął się rozmywać na brzegach. Zawsze ostre spojrzenie skupione tylko i wyłącznie na rozmówcy, odpłynęło, prawie bielmem niewidzenia.
Wenus Rodzicielko, urocza dla bogów i ludzi, opiekująca Matko pod gwiazdnymi znakami przesuwającymi się przez noc, Ty ożywiasz morza niosące statki i żyzną ziemię, ponieważ przez Ciebie wszystko jest poczęte i ożywione, by ujrzeć Światło Dnia. Bogini, dla Ciebie ustawiają się wiatry, niebiosa otwierają się na Twój przyjazd, cudowna ziemia wita Cię słodko pachnącymi kwiatami, dla Ciebie powierzchnia mórz się śmieje, a spokojne niebiosa błyszczą w blasku, przybądź.
Wyjął pozostałe dziewięć kart, układając je dookoła Pazia, tak aby uformowały dookoła niego krzyż oraz cztery w słupie obok. Odkrył pierwszą, tę która przekreślała Pazia, odsłaniając Czwórkę Pentakli w pozycji odwróconej.
— To miejsce pokazuje wyzwania i peturbacje. Odwrocona Czwórka Denarów sama w sobie wskazuje na przeszkody, takie jak skąpstwo, niepewność finansową, utratę równowagi w relacjach lub emocjonalne zamknięcie się. Może sugerować możliwość utraty pracy, ale w kontekście z Paziem, sądzę, że chodzi właśnie o tę utratę kontroli w relacjach. Przedłożenie materializmu w różnych aspektach ponad własne potrzeby emocjonalne.
Sięgnął po kolejną kartę, u dołu rozkładu.
— To są korzenie problemu. Król Pentakli. Pentakle to materialne karty, ale nie tylko w sensie pieniężnym, a całej rzeczywistości, która jest namacalna. Król Pentakli w korzeniu problemu to brak kontroli nad własną rzeczywistością, wraz z pragnieniem jej, wskazuje na głęboką potrzebę stabilności w danej sytuacji.