• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[24 czerwca 1972] Theon & Camille

[24 czerwca 1972] Theon & Camille
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#2
05.01.2024, 21:38  ✶  
Jej znajomej nie było w budynku. Tym razem udostępniła Camille całą przestrzeń i to już dobę wcześniej, by blondynka mogła się przygotować. To było w niej najlepsze: nie zadawała pytań. Po prostu sprawdzała grafik, patrzyła czy terminy ze sobą nie kolidują i zamykała swoją szafę, jednocześnie zasłaniając tę część pokoju, w której pracowała. To było wygodne zarówno dla niej, jak i dla samej Delacour. Dzięki temu mogła wyrysować na ziemi odpowiedni krąg i runy, sprawdzić czy wszystko miała na swoim miejscu. Tak jak Theon sprawdził dwukrotnie adres na wizytówce, tak Camille kilkukrotnie sprawdziła, czy wyrysowany krąg był poprawny, a świece rozstawione zostały na swoim miejscu. Zdobycie ich nie było łatwym zadaniem, szczególnie w tak krótkim czasie. Będzie musiała podziękować kilku osobom i to bardziej niż słownie.
- Jestem ci bardzo wdzięczna - Camille uśmiechnęła się kącikiem ust, gdy otworzyła Theonowi drzwi. Zrobiła krok w bok, powiększając przejście tak, by Travers mógł wejść do środka. - Widzę, że ci się spieszy. Pośpiech nie jest jednak dobrym doradcą, Theonie.
Odpowiedziała, starannie zamykając za mężczyzną drzwi. Zabezpieczyła je prostym zaklęciem i odwróciła się do niego, lekko przekrzywiając głowę. Ile czasu to zajmie... Ciężko było powiedzieć.
- Nie wiem. Dwa kwadranse? Może mniej. Czyżbyś był umówiony? - błysk w jej oku sugerował doskonale, że mimo powagi sytuacji zachowanie Traversa odrobinę ją bawiło. Taka rozrywka w nudnym świecie - rzadko kiedy mogła sobie na to pozwolić. A Theon był wdzięcznym obiektem badań. Niecierpliwy, porywczy, brakowało tylko, żeby zaczął przebierać nogami z tej ekscytacji. Nie śmiała się jednak z niego: pozwoliła sobie na tę drobną uwagę zaledwie raz, dłonią wskazując mu drzwi naprzeciwko.

Gabinet składał się z korytarza oraz dwóch par drzwi. Theon w tej chwili widział tylko jedne, bo połowa części wspólnej przedzielona była kotarą. Sama Camille wyminęła Traversa i skierowała się do drzwi naprzeciwko, które otworzyła i zachęciła mężczyznę gestem, by wszedł do pomieszczenia zaraz za nią. Nie było tam żadnych mebli poza kilkoma niskimi szafkami, na których ustawiono grube, gałązkowe kadzidła. Na środku pokoju wyrysowany był okrąg z runami, wokół którego Camille ustawiła tuzin świec. Nie płonęły. Czekały aż Theon wejdzie do środka.
- Nie przerwij kręgu, proszę. Jak już wejdziesz do środka, to nie musisz nic robić, chyba że poczujesz się wybitnie źle. Możesz odczuć niepokój, łamana klątwa może cię także zaboleć, ale nie będzie to fizyczny ból - powiedziała spokojnie, wyciągając różdżkę. Kiwnęła nią, dając znak mężczyźnie, by wszedł w krąg. - Odczujesz coś w rodzaju nagłego poczucia straty. Będzie to jednak chwilowe i nie daj się temu uczuciu omamić. Pod żadnym pozorem nie wychodź z kręgu. Jeżeli chcesz, możesz usiąść. Będę chodzić wokół i przecinać pasma klątwy - a przynajmniej tak to może wyglądać z twojej perspektywy. Jeżeli zrobi ci się niedobrze: zamknij oczy.
Mimo iż de facto wydawała polecenia, to głos miała przyjemnie ciepły i łagodny. Kojący wręcz, obiecujący swoim tonem, że wszystko pójdzie dobrze i po ich myśli. Nic nie musi robić, po prostu niech siedzi lub stoi w kręgu. To ona będzie tu odwalać brudną robotę.
- Może cię kręcić w nosie od kadzideł, ale nie będę mogła otworzyć okna. Muszę być w stanie zobaczyć, wyczuć to, czego mam się pozbyć - dodała jeszcze, podchodząc leniwym krokiem do szafki. Była wyspana - na ten dzień wzięła także część wolnego. Dzięki temu mogła skupić się w całości na przerwaniu tego, co łączyło Theona ze Stellą. Tak jak już mu mówiła: to nie będzie łatwe zadanie. Lecz doświadczenie, praktyka i teoria, podpowiadały jej, że będzie dobrze. W gruncie rzeczy nie było to aż tak skomplikowane, miewała już gorsze przypadki. Klątw, których nie byli w stanie złamać w kilka osób w Mungu, na ten przykład. Złamanie tej nie powinno jej sprawić większych problemów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2221), Theon Travers (2359)




Wiadomości w tym wątku
[24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Theon Travers - 05.01.2024, 15:17
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Bard Beedle - 05.01.2024, 21:38
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Theon Travers - 07.01.2024, 00:17
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Bard Beedle - 07.01.2024, 15:18
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Theon Travers - 14.01.2024, 13:57
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Bard Beedle - 15.01.2024, 11:21
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Theon Travers - 22.01.2024, 06:34
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Bard Beedle - 22.01.2024, 16:10
RE: [24 czerwca 1972] Theon & Camille - przez Theon Travers - 23.01.2024, 13:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa