• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?

[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting?
Pomiot z Piekła rodem
I wish I could save you
Wish I could have you grip my hands
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dwumetrowy koleś z nieco przekrzywionym nosem to ja. Z reguły się garbię, bo niskie sufity i przejścia pokonują mnie. Niby normalnie chodzę ubrany, ale lubię mieć ostre żelastwo przy sobie. Poza tym moje ciało znaczą mniejsze i większe blizny, ale nic nadzwyczajnego. I to musiałbym się rozebrać, a rzadko chodzę nagi, a jak już to głównie przy żonie.

Hades McKinnon
#34
08.01.2024, 00:16  ✶  
To były, kurwa, jakieś wstrętne czary. Ona była podłą wiedźmą. Nie mogłem tak po prostu tracić rozumu, kiedy się we mnie wpatrywała. Nie mogłem tak po prostu przestawać myśleć o całym świecie. A przede wszystkim to nie było normalne, ani tym bardziej zdrowe, ani naturalne, by kompletnie wypełniała mój umysł, doprowadzając mnie do maksimum podniecenia. O nie! Nie zamierzałem jej znowu dawać tej satysfakcji, tej radości... ŻADNEJ MANIPULACJI. ZNOWU NAMIESZA MI W GŁOWIE, W MYŚLACH, W PRIORYTETACH. Była niebezpieczną kobietą. Była szwedzką, podłą wiedźmą.
Co sobie myślała? Co zamierzała zrobić, mierząc do mnie ze swojej różdżki? Dlaczego nic nie mówiła? Czemu nic nie robiła? Miała przewagę, miała w sobie przecież tyle pogardy do mnie, niechęci... i powód do nienawiści, skoro ją siłą uprowadziłem z domu i transportowałem daleko od niego. Ale nie! Ona stała i czekała, wpatrywała się, jakby chciała odczytać moje myśli, wygryźć dziurę w mojej duszy, a może ją wyssać? Może właśnie o to chodziło? Może właśnie dlatego traciłem rozum, kiedy wpatrywałem się w jej oczy, tę twarz, ciało, nogi. Miałem ochotę znowu porwać ją do łóżka, choć to byłby naprawdę zły pomysł przed podróżą... A doskonale pamiętałem, jak ona potrafiła kusić, prowokować, motywować... Nie, po prostu nie. Nic nie zrobię. Nie dam się. Będę silny i nieczuły na jej czary.
Odstawiłem tacę jedną ręką na szafkę obok. Pokręciłem głową wielce niepocieszony, robiąc ten jeden gwałtowny krok w jej kierunku, by drugą ręką wyrwać jej różdżkę z dłoni.
- Pogrywasz sobie. Żałosne. Przestań mi mieszać w głowie, bo rozważę kwestię twojego życia, okej? Rozumiesz!? Słyszysz ty mnie!? - odezwałem się ponownie. Tym razem przestawiłem się na szwedzki, bo najwyraźniej nie docierały do niej słowa po angielsku. Była piękna, ale skrzywiłem się, bo nie mogłem ulegać jej urokom. Była drobna, miała długie, czarne włosy, w które chciałem właśnie wpleść palce, ale zamiast tego odwróciłem się do nie bokiem i cisnąłem jej różdżkę na łóżko, gdzie sam zaraz miałem paść jeszcze na chwilę.
Na razie to wpatrywałem się w nią, zastanawiając się, czy coś do niej dotrze. Zajebiście, że zapomniałem z rana o tych jebanych różdżkach. Mogłem właśnie mieć wypaloną dziurę w piersi i co by było...? Zostałoby mi osiem żyć, ale ciekawy byłem, w jaki sposób wydostałbym się z wody, czy nie zgnił kompletnie w tej wodzie jako ghul. Byłbym jak taki glon na dnie, się majtał i dogorywał. Niebezpieczne wizje.
- Tak na marginesie, moja droga Persephonko, jeśli będziesz chciała się mnie pozbyć z tego świata, to strzelaj w głowę. Masz mi kompletnie, totalnie, bezbrzeżnie rozpierdolić mózg - poradziłem, poprosiłem, uśmiechnąłem się nawet. Nie trwało to długo, bo zaraz wzruszyłem też ramionami i już w sumie niezależnie od jej reakcji albo jej braku, postanowiłem walnąć się na łóżko i zapalić, bo takie stanie w jej pobliżu... Za bardzo czułem jej zapach. Śmierdziała totalnie... słodko, jebana. Tytoń miał coś z tym zaradzić, więc sapnąłem z ulgą, kiedy mi się plecki zapadły w materac.
A na materacu była jej różdżka, więc ją wziąłem w wolną rękę z ciekawością i zacząłem oglądać. Była z tego samego drewna, co moja własna, ale była krótsza i - to już sprawdziłem dwiema dłońmi, łapiąc jej dwa końca, ale wciąż nie wypuszczając papierosa z rąk - bardziej giętka, zdecydowanie bardziej giętka od mojej.
- Jaki rdzeń ma twoja różdżka? - zapytałem zaciekawiony po chwili, machając nią na próbę, ale nie rzucając żadnego zaklęcia. Sprawdzałem jak leży w dłoni. Wyciągnąłem się nieco, żeby strzepnąć popiół do popielniczki na szafce nocnej, ale zaraz wróciłem do słodkiego wylegiwania się, usilnie też unikając patrzenia na Persephonie. Czego oczy nie widzą, tego penis nie chce.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hades McKinnon (11409), Persephona Degenhardt (10716)




Wiadomości w tym wątku
[ Maj 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:37
RE: [ Lipiec 1960 ] – Everyday we'll meet - przez Persephona Degenhardt - 11.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 11.11.2023, 23:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 00:33
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 01:29
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 12.11.2023, 22:27
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.11.2023, 23:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 00:44
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 22:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 13.11.2023, 23:02
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 13.11.2023, 23:42
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 14.11.2023, 14:39
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 14.11.2023, 21:26
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 17.11.2023, 14:18
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 18.11.2023, 17:46
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 01:14
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 14:48
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 20:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 19.11.2023, 22:51
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.11.2023, 23:40
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 21.11.2023, 00:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 21.11.2023, 17:10
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 22.11.2023, 22:17
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 26.11.2023, 21:08
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 27.11.2023, 18:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.12.2023, 19:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 07.12.2023, 21:50
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 11.12.2023, 19:58
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 12.12.2023, 21:56
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 04.01.2024, 20:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 05.01.2024, 23:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 07.01.2024, 21:59
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 08.01.2024, 00:16
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 19.01.2024, 19:24
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 01:34
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Persephona Degenhardt - 20.01.2024, 20:00
RE: [ Lipiec 1960 ] – Baby, who you fighting? - przez Hades McKinnon - 20.01.2024, 22:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa