• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard

[19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#14
08.01.2024, 17:58  ✶  

Robert niczego nie ułatwiał. Richard ostatnio odniósł wrażenie, że jego brat skrywał coraz więcej sekretów i nie mówił mu o wszystkim. Z jednej strony potrafił go zrozumieć, ale z drugiej, niewiedza bolała bardziej niż przeciwnie. Bowiem nie wiadomo wtedy, jak tej osobie pomóc. Richard do wielu spraw dochodził sam. Jak i teraz, przez zwykły i niespodziewany przypadek, spotkał jego nieślubnego syna. Gdyby Richardowi taki los ”niespodziewanego spotkania” ktoś wywróżył, pewnie nie uwierzyłby, aż go dzisiaj.

Wspomniana ”grupa” w słowach Stanleya była potwierdzeniem faktu, jak bardzo jest poważną sprawą. Nie można było tego zbagatelizować, nawet jeżeli był to fałszywy alarm. Doskonale rozumiał Borgina.

- Słusznie uważasz.
Przytaknął także skinieniem głowy, przyjmując do wiadomości jego słowa. Richard brał to na poważnie, gdyż wiedział co się ostatnio wydarzyło i co uczynił Robert. Już we Francji starszy bliźniak dostał od brata wykład, opierdol a potem ”areszt domowy” w obawie o jego życie. Co to dało? Robert po powrocie do Londynu, niczym duże dziecko tupnął nogą i polazł sam po karę, nic nie mówiąc i jeszcze okłamując. Dlatego Richard stwierdził, że nie może go już zostawić samego, decydując się wrócić już na dłużej do Londynu. Teraz dochodzą kolejne informacje, bardzo niepokojące, zaobserwowane przez Stanleya.

Beltame. Znów powracający temat. Jak się okazuje, zrobiło się po nim znacznie trudniej, gorzej niż można było sobie to wyobrazić. Śmierciożercy musieli być tą ”grupą”, o jakiej mógł próbować powiedzieć Borgin. W takim razie życie Roberta mogło być zagrożone, bardziej niż Richard przypuszczał. Jeżeli tożsamość jego brata była komuś znana.

Richard słuchał uważnie. Zmarszczył brwi, kiedy Stanley rzekł, odnośnie jego rezygnacji z podjęcia pracy w Ministerstwie.

- Nie sądzę.
Odparł od razu, choć nie kłamał. Stwierdzał czysty fakt. Wiedział jak pracują Ministerstwa, ale jeszcze od środka nie zdążył poznać Brytyjskiego. Prawda, że Ministerstwa potrzebują uzdolnione osoby, w tym aurorów. Szczególnie Brytyjskie, które mogło ponieść straty w Aurorach i Brygadzistach przez wydarzenia na sabacie Beltame.

Kontynuowałby swoje zaprzeczenie, ale pozwolił pierw skończyć Stanleyowi. Siedząc wygodniej na krześle, zakładając nogę na nogę. Obserwując młodego Borgina. Stanley samodzielnie analizował sytuację Mulcibera. Prawda, że Juliusem nie ma co się przejmować. Richarda najmniej obchodził. Tutaj liczyła się reputacja nazwiska i osoby Roberta.

- Dokładnie. O ile sprawa Juliusa najmniej mnie obchodzi w tej chwili, to jednak wciąż rozchodzić się będzie o nazwisko.
Zgodził się z tą częścią wypowiedzi. Dał mu możliwość udzielenia odpowiedzi na pytanie odnośnie wspomnianej ”grupy”, chcąc może dowiedzieć się od Stanleya, jak dużo mu zdradzi. Jak on sam potrafi operować posiadanymi informacjami i zaufać dopiero co poznanemu wujkowi. Richard doceniał to, że Stanley zechciał z jakimikolwiek informacjami się podzielić, swoimi przypuszczeniami, podejrzeniami.
- Ta rozmowa jest między nami. Powiedz po prostu tyle ile możesz.
Nie naciskał, ale też zachęcał, aby dał mu odrobinę zaufania. W końcu wcześniej byli zgodni, że rodzina powinna się wspierać. A tu przecież chodziło o bezpieczeństwo Roberta. Domyślał się także, że sprawa musi być delikatna, nie tylko poważna jak pierwotnie się zakładało.

W kolejnych słowach wyszło na jaw, że do tej ”grupy” należą osoby wpływowe, mające gdziekolwiek swoje kontakty, czy jak to Stanley nazwał ”uszy”. Zauważył także, że bratanek bardzo ostrożnie dobierał słowa. Nie mówił konkretnie. Nie nazywał niczego po odpowiednich nazwach, ale ogólnikowo, hasłami. Pilnował się. To był także dobry znak, że byle komu takich informacji by nie przekazał. I nie w dosłownych szczegółach.

Ludzie wpływowi, najlepiej przypasowani do osób, zasiadających na wysokich stanowiskach, jak w Ministerstwie Magii. Szpiegów mogli mieć wszędzie. Donosicieli. Pieniędzmi załatwią wszystko. Stanley słusznie też zauważył, że Robert ma już swój wiek i może nie dać rady się samodzielnie obronić, jeżeli chodzi o czarną magię. Richard znał granice i możliwości swojego brata. Wiedział też, że ciężko walczy się w pojedynkę z wieloma przeciwnikami niż jednym. Zawód Aurora potrafi pomóc nawet doświadczyć wielu kombinacji walk w poszukiwaniu przestępców czy rozbijaniu grup.

- Rozumiem…
Przyjął do wiadomości wszystko, co przekazał mu Stanley. Skrzyżował ręce, gdzie jedną dłonią zaczął gładzić podbródek. Musiał poukładać sobie w głowie czego się dowiedział. I połączyć z tym, co sam już wiedział. O ile miejsca pobytu Roberta nie znali, to jednak obaj zabezpieczali dom, w jakim mieszkali. Nie mogli być odkryci. Wniosek też był taki, że nie mogły być to osoby z otoczenia Roberta. Gdyby to były one, mogliby wparować do ich kamienicy w każdej chwili. To był jasny dla Richarda sygnał, że Robert mógł się dorobić niespodziewanie więcej pojedynczych wrogów w samej organizacji w jakiej był, lub ją wspierających. ”Kretyn…” - pomyślał o Robercie, jeżeli to była prawda. Ale czy była? Czy mowa po prostu o tych, co wspierają tę organizację? A takich mogło być naprawdę wielu? Richard nie miał też pojęcia, czy Stanley należał do śmierciożerców.
- Ludzie wpływowi, często zajmują wysokie stanowiska, o które nie trudno nawet w Ministerstwie Magii. Miałoby to sens, gdyby chodziło o pracę Roberta z dawnych lat, kiedy pracował w Departamencie Tajemnic. Nie wiesz pewnie, czym mógłby im podpaść?
Zapytał z uwagą, patrząc na Stanleya. O podejrzane czyny lub działania, które mogły komuś się nie spodobać, że zechciałby mieć powód zagrażać Robertowi. Czy chodziło o badania, że zwinęli dokumentacje? Czy działania Roberta jako śmierciożercy, co miało związek z wydarzeniami na Beltame i jego zniknięcia, za które przypłacił karą klątwy? Czy znów odjebał coś nierozważnego i nie posprzątał?

Richard założył, że skoro Stanley dodał na koniec swojej wypowiedzi, że więcej nie wie, to i na ten temat mógł nie posiadać informacji. Mimo to, obserwował go, jakby chciał cokolwiek wyłapać. A posiadając już znacznie więcej informacji, miał Richard pewność, że sytuacja Roberta nie przedstawiała się wesoło w kwestii bezpieczeństwa. Czy powinien teraz udzielić na to konkretne pytanie, zadane wcześniej?

- Przy tylu nowych informacjach, będę musiał sprawę bezpieczeństwa Roberta bardziej poważnie potraktować niż do tej pory.
Stwierdził, mówiąc niby to do siebie, ale też do Stanleya. Nie wyglądało to dobrze. Jak się tak głębiej zastanowić, Richard potrzebowałby mieć kogoś w Śmierciożercach poza Robertem. Kogoś, kto byłby wstanie go informować o sytuacjach zagrożenia dla jego brata. Czy może sam, powinien dołączyć do tego kręgu wariatów? Porozmawiać z Tomem?

Czy może mógłby liczyć na pomoc Stanleya, który wcześniej zapewnił, że chce bezpieczeństwa dla ojca. Dla niego też rodzina była ważna. Richard mimo poważnego wyrazu na twarzy, westchnął ciężko. Jak bardzo trzeba być nieostrożnym, aby zwalić na siebie niezadowolenie innych osób?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (6711), Stanley Andrew Borgin (5633)




Wiadomości w tym wątku
[19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 27.12.2023, 23:44
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 28.12.2023, 01:07
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 29.12.2023, 01:04
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 29.12.2023, 02:37
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 30.12.2023, 21:37
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 31.12.2023, 00:13
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 31.12.2023, 22:03
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 01.01.2024, 00:29
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 02.01.2024, 02:03
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 02.01.2024, 22:18
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 04.01.2024, 23:24
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 05.01.2024, 13:17
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 07.01.2024, 23:47
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 08.01.2024, 17:58
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 21.01.2024, 21:37
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 22.01.2024, 02:13
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 24.01.2024, 22:34
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 25.01.2024, 01:03
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 29.01.2024, 22:11
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 30.01.2024, 03:01
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 04.02.2024, 22:36
RE: [19 czerwca 1972, mieszkanie Stanleya] Sprawa Roberta || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 05.02.2024, 00:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa