• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella

[9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella
Urokliwa wiolonczelistka
to piekło - nie raj, to tutaj się kończy świat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stella mierzy 165 centymetrów wzrostu, należy raczej do szczupłych kobiet. Buzię ma okrągłą, posiada pucułowate policzki, które dodają jej uroku. Oczy ma w kolorze orzechowym, włosy długie, jasne, najczęściej nosi je rozpuszczone. Ubiera się bardzo starannie, dba o to, aby zawsze wyglądać nienagannie. Pachnie cytrusami.

Stella Avery
#4
09.01.2024, 22:10  ✶  

Chyba nie do końca to czuła. Wiedziała, że wygląda dobrze, lepiej od większości osób, w dużej mierze była to zasługa tej wyjątkowej mieszanki krwi, która płynęła w jej żyłach. Nie wystarczało to jednak w przypadku samooceny, bo wydawało jej się, iż przez to powinna zawsze wyglądać nienagannie, a nawet wiły miewały z tym problem. Szczególnie po nieprzespanej nocy, a tych nie brakowało ostatnio w życiu Stelli. Nadchodzące lato trochę poprawiło jej nastrój, jednak nie przyniosło ze sobą snu, a szkoda. Może jeszcze i na to przyjdzie czas. Kiedyś pewnie się pogodzi z tym, co przeżyła, tyle, że wcale nie wydawało się, żeby miało się to stać szybko. Rana, która pojawiła się po samobójstwie Kordelii nie chciała się zabliźnić, tylko czasem, kiedy wino na chwilę szumiało jej w głowie zapominała o tych wydarzeniach.

Przewróciła oczami, kiedy Stanley pokiwał przecząco głową. Nie chciał się z nią chyba spierać o taką pierdołę, przecież już dawno temu doszli do tego, że akurat dla niej był tym księciem, powinien o tym wiedzieć, zamierzała więc ciągle mu to przypominać, bo nie wyobrażała sobie kogoś innego u swojego boku. - Pozostaje mi więc czekać, aż zdecydujesz się to zrobić. - W przeciwieństwie do niego, nie zaprzeczyła, że jest księżniczką, może przez to, że trochę się czuła jak jedna z nich, tyle, że nie była zamknięta w wieży, a w swoim mieszkaniu.

- Myślę, że piękna blondynka mogłaby jedynie nieco utrudnić spotkanie. - Nie daj Merlinie, aby dowiedziała się, że jakaś tam była, bo co jeśli spodobałyby się jej Borgin? - Nie było tam żadnych blondynek? - Postanowiła się upewnić, że nie znalazło się tam żadne zagrożenie, mógł zauważyć chwilowy niepokój, który się pojawił w jej oczach. Po chwili minął, bo dotarło do niej, że było to głupie, ale zareagowała nie do końca przemyślanie.

- To ogromne poświęcenie z twojej strony, notować wszystko na czas, do tego ładnym pismem. - Nie miała wątpliwości, że poradził sobie z tym doskonale. Wiedziała, że Stanley należał do tych osób, które zawsze chciały sprawić dobre wrażenie, chociaż wychodziło mu to różnie, to liczyły się przecież intencje.

- Nie wiem, czy zawsze to dobry pomysł, zimą pewnie nie jest tu równie atrakcyjnie. - Wolała go o tym uprzedzić, żeby się przypadkiem kiedyś nie zdziwił, jeśli te założenie okaże się nie do końca trafne. Nawet przez chwilę nie pomyślała o tym nieszczęsnym Marszu Charłaków, bo nie miała ochoty dzisiaj wracać do nieprzyjemnych wspomnień. Miał to być tylko przyjemny spacer, zbyt wiele niepotrzebnych dramatów ostatnio przeżyli, nie było sensu szukać dziury w całym, wolała cieszyć się tą krótką chwilą, gdy byli razem.

Dotrzymywała mu kroku, kiedy szli właściwie donikąd. Nie mieli celu. Miał to być przyjemny spacer, na świeżym powietrzu, podczas którego mogli nadrobić ostatnie kilka tygodni, gdy się nie widzieli.

- Tak, wybrałeś idealną porę, oby niebo było różowe. - Ostatnio, gdy zachodziło słońce mieniło się pięknymi kolorami, wszystko zapowiadało, że i dzisiaj tak będzie. Lubiła cieszyć się takimi drobnymi rzeczami. Jego pytanie nieco wybiło ją z rytmu. Sama nie wiedziała, jak się czuje. Na pewno było lepiej niż zimą, jednak nadal nie do końca tak, jakby chciała. Tylko, czy kiedykolwiek jeszcze będzie w stanie poczuć taką beztroskę jak kiedyś? Chyba nie. Jej życie się zmieniło, to co, przeżyła bardzo mocno na nią oddziaływało, i nie była sobie sama w stanie z tym poradzić. Tyle, że wolała o tym nie mówić, bo to bolało.

- Pomaga, chce się żyć bardziej, niż zimą. - Odparła z uśmiechem, chciała przebrnąć przez ten temat jak najbardziej naokoło, żeby mieć go z głowy. - Cieszę się, że u ciebie też się układa, w sprawach zawodowych i tych rodzinnych. - Dziadek go angażował w jakieś sprawy, wykazał się podczas Beltane, to chyba awans się zbliżał, pamiętała, jak bardzo marzył o tym, żeby zostać aurorem, zapewne niedługo zostanie doceniony. Dobrze, że chociaż on tak dobrze radził sobie ze stratą.

- Dziękuję za troskę, jakby coś to się odezwę. - Chociaż pewnie nie poprosi o pomoc, nie do końca zdawała sobie sprawę z tego problemu, który jej dotyczył. Wolała udawać, że on nie istnieje, tak było prościej, a i wino okazywało się być wcale nie takim najgorszym lekarstwem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (4513), Stella Avery (3780)




Wiadomości w tym wątku
[9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 05.01.2024, 10:16
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 05.01.2024, 12:39
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 08.01.2024, 16:11
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 09.01.2024, 22:10
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 21.01.2024, 21:38
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 31.01.2024, 23:53
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 06.02.2024, 20:50
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 11.02.2024, 09:35
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 15.02.2024, 23:20
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 11.03.2024, 23:11
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 13.03.2024, 18:04
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 14.03.2024, 08:21
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 17.03.2024, 02:29
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 18.03.2024, 21:35
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 20.03.2024, 00:00
RE: [9 czerwca 1972] Pro­mie­ni gra ró­ża­na top­nie­je w si­nej mgle || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 22.03.2024, 09:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa