• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[26.07.72, przed południem] Dzieci swoich rodziców

[26.07.72, przed południem] Dzieci swoich rodziców
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#18
12.01.2024, 11:36  ✶  

Pokręcił głową przytakująco. Oczywiście, że nie był zaskoczony, w końcu uważał, że znajomi jego rodziny są osobami z kompasem moralnym przynajmniej próbującym trzymać się dobrego kierunku. O swoich znajomych niekoniecznie mógł tak powiedzieć, bo naturalnie mieszał się z osobami o nieco odmiennych zainteresowaniach i dogłębnej ciekawości, która zbyt często prowadzi do korupcji duszy i mentalnego przegnicia. Czy Morpheus był szczególnie moralną osobą? Sam uważał, że nieszczególnie, bo stawiał dobro zadania w Departamencie ponad życie współpracowników, co jeden przypłacił właśnie tą najwyższą ceną, ale z drugiej strony to właśnie było ryzyko zawodowe Niewymownych i Longbottom nie spodziewał się niczego innego ze strony reszty. Nie miał oporów, aby iść do łóżka z osobą po ślubie, pomijając już samo łamanie prawa przed '67. Jednak nie uważał, aby ktokolwiek zasługiwał na śmierć, na pewno nie przez to, nad czym nie panuje, jak warunki urodzenia. Nigdy nie był fanem eugeniki. Nigdy też nie wiązał się w działania zorganizowanych grup przestępczych (przynajmniej do teraz, miał wrażenie, że Zakon Feniksa do tego by się zaliczał według litery prawa, musiał to później sprawdzić). Ogółem rzecz ujmując, nie czynił zła dla satysfakcji, dla sadystycznych chęci, a każda krzywda przychodziła z ogromnymi wyrzutami sumienia.

— Zanotowano.— Złożył ręce w piramidkę, w wyuczonym geście, chociaż znów świerzbiło go, aby sięgnąć po papierosa. Powinien trochę nad tym zapanować, bo z nałogu przechodziło to w kompulsywne palenie jednego za drugim, aby zaczadzić gęstym, sinym dymem wyrzuty sumienia i nerwy. Czasami miał wrażenie, że rodzeństwo ma mu za złe, że tego nie przewidział, wydarzeń podczas obchodów Beltane. Wiedział jednak, że to tylko wrażenie i dużo bardziej wszyscy obwiniają siebie samych. Tak samo jak on.

Borginowie. A więc część śmieci wyrzucają też legalnie.

— A więc mówisz, że to dobry czas na awans na szefa Komnaty Przepowiedni? — zaczął pół żartem, pół serio, bo już kiedyś wspominał przy jakichś kolacjach, gdy padł temat dalszej kariery, że ma aspiracje zostać Szefem Departamentu Tajemnic. To byłby pierwszy krok ku temu. — Vespera Rookwood pracuje w Komnacie Artefaktów, mogę się jej przyjrzeć, często korzystam z tego działu, byłby zdecydowanie bardzo łasym kąskiem dla Śmierciożerców, mnóstwo tam artefaktó zapieczętowanych dla generalnego bezpieczeństwa. Łatwo jednak nie będzie, jesteśmy dziwni, każdy Niewymowny powinien być podejrzany. Łącznie ze mną. Jesteśmy podatni na dziwną magię i szaleństwo.

Nie sugerował, że może zdradzić Zakon celowo, ale że pokładanie zbytniego zaufania w kimś, kto może stracić całkowicie głowę, stanowiło pewne ryzyko, którego sam wolał uniknąć dla bezpieczeństwa swojej rodziny. Gdy ktoś pytał o to, co robi w Komnacie Tajemnic, żartował zwykle, że dekorują Komnatę Miłości serduszkami z bibuły i tańczą hippisowskie piosenki w kółeczku lub że grają w kręgle przepowiedniami, patrząc, kto rozbije więcej artefaktów. Za tymi głupimi kłamstewkami stał pewien mrok, nie czarnoksiężski, ale mrok tajemnic. Niewymowni. Bo niektórych rzeczy nie da się opisać słowami, a im więcej ich używasz, tym dalej jesteś od ich sensu.

— Jak długo pozostanę zdrowy na umyśle, możesz na mnie liczyć. Później wiesz, co robić — wyciągnął z kieszeni kartę, niby na oślep, ale z jakiegoś powodu, jak zwykle, doskonale trafił: Dziesiątkę Mieczy. Przesunął ją po stoliku w stronę Brenny. Czerwień płaszcza i srebro mieczy przebijających ciemnowłosego mężczyznę mówiły same za siebie.



And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4160), Morpheus Longbottom (3589)




Wiadomości w tym wątku
[26.07.72, przed południem] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 04.01.2024, 22:18
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 04.01.2024, 23:19
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 05.01.2024, 14:03
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 05.01.2024, 15:13
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 05.01.2024, 15:45
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 05.01.2024, 19:39
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 05.01.2024, 20:21
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 06.01.2024, 16:44
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 12:03
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 07.01.2024, 14:43
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 15:03
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 07.01.2024, 18:10
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 07.01.2024, 22:00
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 08.01.2024, 10:47
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 08.01.2024, 18:30
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 09.01.2024, 15:18
RE: [26.07.72, wieczór] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 09.01.2024, 18:28
RE: [26.07.7] Dzieci swoich rodziców - przez Morpheus Longbottom - 12.01.2024, 11:36
RE: [26.07.7] Dzieci swoich rodziców - przez Brenna Longbottom - 12.01.2024, 12:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa