• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Irlandia Płn. i Płd. [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus

[11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#9
12.01.2024, 11:45  ✶  
Szkoda byłoby pana twarzy... Lestrange skierował leniwie spojrzenie na Morpheusa. Rodolphus miał wyrobione zdanie na temat wróżbiarstwa. Dla niego była to dziedzina, w której jedyną pewną rzeczą było zmarnowanie czasu. Uważał tak nie ze względu na to, że wróżby się nie sprawdzały, bo gdyby tak było, Departament Tajemnic nie miałby swojej osobnej komnaty przepowiedni. Uważał tak dlatego, że przyszłość była niejasna, łatwo było ją zmienić i bardzo łatwo było się pomylić w interpretacji. A próbując manipulować w przyszłości, można było naruszyć cieniutkie nici zależności i doprowadzić do jeszcze większej katastrofy. Wróżbiarstwo to nic pewnego - jednego dnia taki Longbottom może ci powiedzieć, że jak uderzysz zaklęciem w drzwi to poranisz twarz, a gdy drugiego to zrobisz: nic z tego gdybania nie będzie miało miejsca.
- Wiem - nie skrzywił się, chociaż mięsień twarzy delikatnie mu drgnął, jakby miał zamiar to zrobić. Panował jednak nad odruchami swojego ciała. Ćwiczył to przez prawie całe swoje życie - dzisiaj nikt by nie powiedział, że Rodolphus w gruncie rzeczy ma bardzo plastyczną twarz i mimikę niemalże aktorską, bo zwykle jego twarz pozostawała nieruchoma. Potrafił jednak zmieniać ją tak, by wyrażała emocje, których nie odczuwał lub... chowała te emocje, tak jak teraz.

Rolph czuł na sobie jego wzrok. Czuł, jak go oblepia i próbuje wejść pod maskę, którą przywdział. Czy Longbottom spróbował dojrzeć to, co tak skrzętnie skrywał przed światem? Lestrange jednak nie doszedłby tak daleko, gdyby przejrzenie go było tak łatwe. Na dodatek czuł pod skórą, że Morpheus mimo nazwiska, które było synonimem zdrajców krwi, jest w gruncie rzeczy do niego bardzo podobny. Obaj lubili wpatrywać się w drugą osobę, wywołując - celowo lub nie - dyskomfort w rozmówcy. Wtedy przeciwnik popełniał błędy: uciekał wzrokiem, zaczynał się pocić, mówił cokolwiek, by przerwać niezręczną ciszę i napięcie, które się wtedy wytwarzało. Znał tę sztuczkę, sam z lubością z niej korzystał, gdy mógł. Dlatego jakby na przekór wszystkiemu Rodolphus pochwycił wzrok mężczyzny, zderzył jego spojrzenie ze swoim i zatrzymał je na dłużej. Nie obchodziło go, czy mężczyzna próbuje teraz wyczytać jego przyszłość - ona była zmienna, każda sekunda i każda decyzja mogła odwrócić bieg wydarzeń. Lestrange prowokował spokojem i milczeniem, co na niektórych działało jak płachta na byka. Zdecydowanie nie mógł mieć tego po matce, która była z Potterów. Jego zachowanie i milcząca wyniosłość pasowały do ojca, do nazwiska które nosił. Musiał mieć ogromny wpływ na życie młodego Rodolphusa, chociaż Morpheus miał nieco błędne wyobrażenie o jego dzieciństwie. W przeciwieństwie do swoich kuzynów Rolph nie był bad boy'em. Nie pił, nie palił, nie korzystał z używek. Nie stosował przemocy, jeżeli to nie było konieczne. Jednak w jednym miał rację - dokuczał innym, chociaż bardziej pasowałoby tu słowo znęcał się. Odkrywał słabe strony swoich rówieśników, wykorzystywał bezlitośnie swoje rysy twarzy i sylwetkę oraz intelekt by miażdżyć ich emocjonalnie. Był okrutny w książkowym tego słowa znaczeniu. Nie okazywał ciepła, lecz pogardę. Nie rozrabiał, lecz załatwiał sprawy po cichu. Nie wdawał się w bójki, lecz... Być może podrzucił kiedyś uciętą głowę ulubionego kota jednej szlamie, którą spotkał na swej drodze. Prawdziwy sadyzm wyszedł z Rodolphusa dopiero później, po skończeniu szkoły, ale na długo przed tym, gdy pierwszy raz zaatakował na polecenie Czarnego Pana. Nawet wtedy jednak nie ranił tak, jak jego towarzysze. Nie - jego tortury objawiły się w słowach, w opisaniu co zrobi i czego pozbawi pewnego byłego aurora, którego zdecydowali się pozostawić przy życiu. Żeby się bał, żeby do końca swoich dni oglądał się przez ramię i miał w pamięci to, że mógł znaleźć się w klatce ciszy, ciemności bez dźwięków i smaków. Na samo wspomnienie tego, co mu zrobili, poczuł przyjemny dreszcz, rozchodzący się po ciele.

To prawda - tylko dziwacy trafiali do Departamentu Tajemnic.

Na wspomnienie o oknie tylko westchnął. Spojrzał na domek i pokręcił głową. Wolałby wejść jak człowiek, przez drzwi, ale skoro Morpheus już drugi raz odrzucił drzwi jako sposób dostania się do środka, to może nie potrafił rzucać czarów rozpraszających? Albo zobaczył coś w swojej pokrętnej wizji i uważał, że wkradanie się przez okno do chaty kobiety jak do komnaty kochanki było najrozsądniejszym wyjściem.
- Okno - potwierdził, poprawiając uchwyt na różdżce. Z gracją wygiął nadgarstek, wytwarzając siłę, która nie tylko nie rozwaliła framugi, ale wślizgnęła się do środka i uniosła haczyk, sprawiając że jedno skrzydło skrzypnęło i się odchyliło. - W takim razie panowie ze znakomitego rodu wojowników - przodem.
Kiwnął zachęcająco różdżką, dając znak Morpheusowi, by czynił honory i pierwszy przerzucił nogę przez okno. Nie zastanawiał się, czy starszy mężczyzna miał w tym wprawę. Ale znając Longbottomów - pewnie bił w tym Rodolphusa na głowę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Morpheus Longbottom (3800), Rodolphus Lestrange (4621)




Wiadomości w tym wątku
[11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 05.01.2024, 13:05
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 05.01.2024, 14:05
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 05.01.2024, 20:44
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 06.01.2024, 19:22
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 07.01.2024, 12:36
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 07.01.2024, 15:55
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 09.01.2024, 12:42
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 12.01.2024, 10:03
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 12.01.2024, 11:45
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 12.01.2024, 16:59
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 12.01.2024, 19:05
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 12.01.2024, 20:50
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 13.01.2024, 20:59
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 15.01.2024, 21:55
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Rodolphus Lestrange - 16.01.2024, 10:55
RE: [11.06.1972, Irlandia] Mózg w przyszłości | Rodolphus, Morpheus - przez Morpheus Longbottom - 16.01.2024, 13:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa