• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent

[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#4
13.01.2024, 21:54  ✶  

Złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy – tak powiedziałaby Ginevra. Owszem, była przyzwyczajona do gorąca, do zupełnie innej wilgotności powietrza, ale też do tego, że słońce zachodzi znacznie wcześniej. W Anglii było wilgotno i mokro, chłodniej, ale to nie tak, że nie była na to gotowa – w końcu przez tok swojego życia przyjeżdżała do Anglii i to nie były wizyty na tydzień, bo jak już się z rodzicami fatygowali, to może na dwa–trzy tygodnie, by się ten wyjazd opłacał. To śnieg był największym zdziwieniem w okresie Yule. Poza tym Guinevere nie była tutaj za karę, a była to jej świadoma decyzja, pchały ją tutaj zainteresowania i jej dziecięca fascynacja legendami arturiańskimi. Dla Laurenta mogło to być dziwne, gdy spoglądał na swoją matkę, która być może była dużo smutniejszym człowiekiem niż panna McGonagall, ale Ginny była w tym miejscu, w którym być chciała i wszystko pochłaniało ją do reszty. Właściwie to mogłoby być opisanie jej życia – gdy się za coś zabierała, to z dedykacją i entuzjazmem, tak, że czas uciekał nie wiadomo nawet kiedy.

– Wykopaliska mojej ekipy są w Walii, jestem pewna, że czytałeś w gazecie – była pewna… bo pracowała z jego siostrą, czego nie wiedziała, nim nie zaprosił jej do Doliny Godryka pod koniec maja. Pandora była więc jej współpracownicą, koleżanką, z którą dogadywała się bardzo, bardzo dobrze. To tworzyło pewną dziwność relacji, ale Egipcjanka starała się tym zbytnio nie przejmować. – Więc krążę pomiędzy Walią, a domem dziadków – czasami udawała się coś załatwić w Londynie, ale więcej raczej po Anglii nie podróżowała, poświęcając się pracy… No dobrze, zdarzały się też inne miejsca, jak Hogsmeade, ale były to krótkie wycieczki niezwiązane z pracą. Nie latała jak oszalała po całym kraju, bo miała nieco inne zobowiązania.

Usiedli, a Ginevra złapała za różdżkę i wskazała bez słowa na kilka rzeczy w kuchni;  filiżanki wystrzeliły z kredensu i zatańczyły nad ich głowami nim opadły na stół na spodeczki, łyżeczka odmierzyła kawę (nie byle jaką, a egipską, Ginny była prawdziwą koneserką), wrzątek w czajniku, który nastawiła, nim Laurent się pojawił u progu, zalał kawę – teraz wystarczyło tylko chwilę poczekać aż się zaparzy. Musiało być coś mocno nie tak, bo jedno to list dostać, przeczytać, a może nawet rzucić gdzieś w kąt, ale Laurent jej nawet odpisał – i że to dobrze, że wysłała do niego sowę dzień po tym całym zamieszaniu, a jego wiadomość nie była zbitkiem trzech słów. Nie kontynuowała tego tematu, ale swoje widziała i wyciągała odpowiednie wnioski i kiedy tak opierała głowę na dłoni, podtrzymując rękę na blacie stołu o łokieć, kiedy tak przyglądała się Prewettowi, gdy mówił, kiełkował jej w głowie pewien pomysł.

– Jadłeś już dzisiaj śniadanie? – wyglądał mizernie, nie była więc pewna, czy w ogóle cokolwiek w siebie wcisnął, biorąc pod uwagę poziom stresu jaki musiał w nim właśnie krążyć, biorąc to wszystko do kupy. Uśmiechnęła się do niego – nie była przesadnie wystrojona, jej długie, brązowe włosy opadały na ramiona i plecy, miała na sobie bladoróżową koszulę w kwiaty, o dziwo dobrze pasującą do jej karnacji i urody, i ciemne spodnie zebrane cienkim paskiem. Kiwnęła głową, przyznając, że owszem, miał dać znać jak wróżby wyszły. – Dopowiadasz sobie tam, gdzie ciągle masz wątpliwość, bo moje wróżby pewnie nie były tak precyzyjne jakbym sobie tego życzyła – nie wiedziała, czy wyjaśnienie jest potrzebne… ale biorąc pod uwagę, że Laurent przyszedł i o tym mówił, to w jakiś sposób jest to dla niego ważne. – A przy tym były wystarczająco celne, że wiesz, że mówiłam ci dokładnie o tych sytuacjach – czy było to dla niej cokolwiek dziwnego? Nie. – Mówiłeś, że to był twój pierwszy raz, więc nie dziwi mnie to, tym bardziej, jeśli wcześniej było się sceptycznym. Wróżbiarstwo to bardzo delikatna dziedzina, wymagająca pewnej wrażliwości i empatii ze strony wróżbity, jak również otwartego umysłu, by spojrzeć ponad. To nie jest zawód dla każdego. I rozumiem wypaczone spojrzenie, biorąc pod uwagę co można wyczytać w gazetach – jak odróżnić szarlatana od kogoś z prawdziwego zdarzenia? Cóż, Laurent chyba już by to potrafił. – Bardzo mi w takim razie miło, że o mnie pomyślałeś – choć mogłaby przysiąc, że to musiała być jego podświadomość związana z listami jakie ze sobą wymienili, a których mężczyzna nie pamiętał. – Och, zobaczymy – puściła do niego oko i zerknęła na dzbanek parzącej się kawy. Mogłaby odcedzić fusy, ale skoro Laurent chciał znowu wróżbę… To równie dobrze mogła mu powróżyć z fusów. To zawsze była kupa zabawy. Wskazała różdżką na dzbanek, a ten nalał kawy do filiżanek. O ile dobrze pamiętała, Laurent pijał kawę dokładnie taką jak ona – czarną i gorzką. Chciała go zapytać co u niego słychać, ale może to nie był najlepszy pomysł… Dlatego po dwóch sekundach namysłu powiedziała coś zupełnie innego. – Zbierałeś kiedyś jagody? Albo maliny? Albo cokolwiek takiego?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (18323), Laurent Prewett (16327)




Wiadomości w tym wątku
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 11.01.2024, 00:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 12.01.2024, 11:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.01.2024, 21:54
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.01.2024, 21:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 16.01.2024, 20:55
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.01.2024, 12:44
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 18.01.2024, 16:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.01.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 22.01.2024, 01:49
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 25.01.2024, 01:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.01.2024, 15:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 28.01.2024, 22:57
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 29.01.2024, 01:07
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.01.2024, 16:39
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 30.01.2024, 23:24
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.02.2024, 01:42
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.02.2024, 19:36
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.02.2024, 23:46
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 04.02.2024, 04:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 15:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 05.02.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 08.02.2024, 01:25
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 08.02.2024, 20:27
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 17:28
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 11.02.2024, 13:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.02.2024, 15:43
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.02.2024, 22:59
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.02.2024, 19:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 14.02.2024, 23:58
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.02.2024, 20:19
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 21.02.2024, 23:16
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 24.02.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.02.2024, 13:53
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 29.02.2024, 21:35
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.03.2024, 20:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa